literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Do przeglądania polecamy:


FireFox Web Browser
Wiersz z listy autora o pseudonimie TG
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
zapach konwalii
dwa istnienia z pozoru różne w swej istocie
na rozdrożu znalazły znowu swój początek
na kolejnej półprostej więcej punktów wspólnych
pozwala mieć nadzieję że czas się nie spóźnił

kolejna przyjdzie wiosna zakwitną konwalie
bielejąc się podniosą nad mroczne odmęty
kiedy plusem słoneczko zakwitnie na działce
bukiecik serce wyśle na święty walenty

uśmiech okrasi lica puls przyspieszy kroku
na piersi spocznie zwiastun tegorocznej wiosny
wyobraź sobie miła że jestem przy tobie
i ponad przeciwności spoglądam ci w oczy
Opublikowany: 14-02-2008 12:57 przez: TG
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (3)
uwielbiam konwalie, toteż ich zapach czuję w twoim pięknym wierszu
Pozdrawiam
24-02-2008 22:10 blondynka8 [Link do komentarza]
bardzo spodobał mi się wers:

(...) kolejna przyjdzie wiosna zakwitną konwalie (...)

i jeszcze:

(...) uśmiech okrasi lica puls przyspieszy kroku
na piersi spocznie zwiastun tegorocznej wiosny
(...)

reszta utworu wydaje mi się zbyt idylliczna, bo:
- te zdrobnienia, które pojawiają się tak nagle i tuż obok siebie przesładzają --> słoneczko, bukiecik, obrazek się wynaturza i naturalność wiosny, na którą można by czekać z niecierpliwością mówi: goodbye baby
- choć ten trzynastozgłoskowiec ze średniówką jest bardzo rytmiczny, to pierwsza strofa nasuwa wizję jakiegoś gawędziarza tłukącego mi w łeb łopatą i tłumaczącego z prostotą charakteryzującą opowiadania dla dzieci (no, jest i trochę filozofii- byt a niebyt)- brzdęk- najpierw różność, potem brzdęk- i rozdroże będące metaforycznym początkiem (ta metafora mi wybitnie nie leży) kolejne brzdęk- półprosta i nie spóźniający się czas. To nie płynie.


-kolejna półprosta i kolejna wiosna- te powtórzenia tak blisko siebie celowo? Zawsze wydaje mi się, że z wielokropkami i powtórzeniami trzeba mieć sprawę bardzo przemyślaną :-)
- podoba mi się imiesłów przysłówkowy współczesny "bielejąc" - to jest tak piękne słowo i zupełnie nielubiane przez piszących :-)

ano takie naszły mnie niepozbierane myśli przy powyższym wierszu, który jest miły i zadbany a miejscami przesłodzony. Zaznaczam, że owe niepozbierane to odczucia wybitnie prywatne,

pozdrowienia
15-02-2008 00:29 kwakmowa [Link do komentarza]
pięknie napisany, TG. pozdrawiam
14-02-2008 13:16 emily [Link do komentarza]
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: {_Chrono} s