literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Do przeglądania polecamy:


FireFox Web Browser
Wiersz z listy autora o pseudonimie TG
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
cudowne chwile
kandelabr wspomnień wciąż lśni pełnym blaskiem
lato się kończy została nostalgia
powracająca każdym liściem spadłym
który jak zdjęcie marzenia odnawia

ni szat rozdzierać ni gasić pragnienia
nie chcę nie mogę może nie potrafię
nie wiem czy życie to jest czy poemat
czy farsa grana w upadłym teatrze

epilog zda się być smutnym finałem
na scenie został tylko jeden aktor
powtarzający swą kwestię jak mantrę
na gwoździach żalu konwenansów fakir
Opublikowany: 18-09-2009 11:25 przez: TG
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (15)
ach! prześwietlone me sprawki! a spadłe liście twoje, borkos! cóż pozostaje wiedźmie?
nostalgicznie, z nosem w gwoździach, przy ziemi, fakirycznie, wueficznie, udawać świecę, z dwoma knotami z łap tylnych...
19-09-2009 15:22 .zgrizzly [Link do komentarza]
nie próbuj mnie zwieść komplementami, o ty złe moce niespełnionej gwiazdy nieszczęsne, ja już znam twoje czary i tajne złośliwości!
a przy okazji to- no wiesz latam bo zaraz lato się skończy i zostanie nostalgia powracająca każdym liściem spadłym, ekhm to właśnie dlatego latam latam latam na spadochronie...
19-09-2009 15:03 borkos [Link do komentarza]
dowaliłeś, że hej. nie no, borkos, jak mogłeś. teraz będę, taka celnie przybita, jeszcze bliżej gruntu, czyli piekieł. O, ja zła! a ty z kandelabrem - jeszcze bliżej nieba.
p.s. do twarzy ci w spadochronie.
19-09-2009 14:50 .zgrizzly [Link do komentarza]
zgrizz jakbym miał ciebie za sąsiadkę, to bym (broń Absolucie!) zrobił sobie papierowy spadochron na którym ni szat rozdzierać ni gasić pragnienia i wyfrunął z okna jak fakir trzymając w ręku kandelabr powtarzałbym mantrę przeciwko tobie, o ty zła!

P.S. ale ci dowaliłem!
19-09-2009 14:26 borkos [Link do komentarza]
Armstrong, kiedy śpiewa What a Wonderful World - to jest dopiero zwykły facet, który przeżył coś pięknego:D
19-09-2009 13:38 .zgrizzly [Link do komentarza]
Oj, no wiem, to rzeczywiście straszne, że jestem czyjąś sąsiadką, ale nie martw się aż tak bardzo, proszę, TG. Ci nieszczęśnicy, sąsiedzi, jak im się robi już naprawdę beznadziejnie, odwracają gałki oczne do wewnątrz, gdzie kandelabr wspomnień wciąż lśni pełnym blaskiem, zołzy nie ma i w nim znajdują pociechę, której życie dobremu człowiekowi przecież nie pożałuje.
Reszta zaś to czyściutki standard:
http://e-poezja.pl/teoria/pierwsze_prawo_grafo
http://e-poezja.pl/teoria/szoste_prawo_grafo
http://e-poezja.pl/teoria/siodme_prawo_grafo

Och! Cóż warte byłoby życie bez standardów:D
http://www.youtube.com/watch?v=vnRqYMTpXHc
19-09-2009 13:10 .zgrizzly [Link do komentarza]
zgrizzly
współczuję sąsiadom
muszą znosić Cię na co dzień
a mi po prostu Ciebie żal
ot kolejna
niespełniona gwiazda

co do pozostałych
mogę im tylko
wybaczyć indolencję
i silenie się na złośliwość
ot świta godna królowej:(
19-09-2009 12:37 TG [Link do komentarza]
Już tytuł nie rzucił na kolana , a dalej jakoś bardziej mi było do śmiechu z tym fakirem pod kandelabrem.....łooojj , przedobrzone.
Cieszę się widząc Dźwiadka...też sobie załoojjjam, ale z zachwytu :)


Serdecznie.................................Ir
18-09-2009 22:53 Irena [Link do komentarza]
TG, czy ty to czytałaś sobie na głos? Bo trzeba bylo...
18-09-2009 21:26 juliajaz [Link do komentarza]
hej, gabirak
:-)
18-09-2009 21:18 .zgrizzly [Link do komentarza]
Witam Zgrizzly:-)sorry,że tak pod wierszem TG,ale wieki temu byłaś na epo
18-09-2009 17:47 gabirak7 [Link do komentarza]
Mnie tam rybka, lubisz, nie lubisz. Kogo lubisz? Litery na ekranie? Na zdrowie.
Ano. To, to. Toż właśnie mówię: zwykły, prosty facet. Wypisz wymaluj, moi sąsiedzi. Jeden w drugiego to taki powszedni fakir, któremu przez głowę prześwituje blask kandelabru, drapuje godnie szaty, bo przejmuje się, jak to każdy fakir, konwenansem i fotografiką, marzy i mantruje na gwoździach w nostalgicznej farsie, której epilog jest finałem, chociaż mógłby być czymś innym.
18-09-2009 13:12 .zgrizzly [Link do komentarza]
pokwitanie

witaj zgryzoto najulubieńsza
od ciebie nawet śmierć nie jest szczersza
dzisiaj brakuje mi twej perory
o tym jak bardzo wiersz mój jest chory
a nade wszystko tak bez ogródek
witaj zgryzoto bardzo cię lubię

a podmiot liryczny jest zwykłym facetem
który przeżył coś pięknego
coś co przeżywa się raz w życiu
i odczuwa żal do rzeczywistości
że nie przewidziała miejsca
dla jego ideałów:-)

pasikonika

masz rację, staram się
konwenansów fakir
to przerost formy nad treścią
i nie o konsekwencję tu idzie:-)
18-09-2009 12:54 TG [Link do komentarza]
Ano. Niezła rupieciarnia. Jeśli utożsamię się z podmiotem lirycznym, będę sobie prostym, emocjonalnie rozrośniętym fakirem, który ma w środku kandelabr, w codziennych szatach nierozdartych mantruje w odpowiednim do pochodzenia stylu wschodnim i nie może się zdecydować, czy mamrocze jako postać literacka, czy jako aktor. A wszystko to dlatego że mnie, wśród liści i zdjęć fakira na gwoździach, takiego naturalnie jesienią w rozterkach, ogarnia nostalgia za każdym razem, kiedy w upadłym teatrze zobaczę liść i pomyślę o sztuce fotografii.
18-09-2009 12:30 .zgrizzly [Link do komentarza]
powtarzający swą kwestię jak mantrę
na gwoździach żalu konwenansów fakir


TG, czytałeś to w ogóle? Ostatni wers brzmi jak dadaistyczny tekst; zlepek; i to niezbyt dobry. Po co konwenanse wpakowałeś tu?


Starasz się pisać chyba klasycznie. Archaizujesz (ni szat rozdzierać ni gasić pragnienia - choć jestem już bardziej za tym: ni szat rozdzierać ni gasić pragnień), ale niekonsekwentnie.

Pozdrawiam
18-09-2009 11:54 pasikonika [Link do komentarza]
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: {_Chrono} s