literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Do przeglądania polecamy:


FireFox Web Browser
Wiersz z listy autora o pseudonimie TG
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
czy pamiętasz
wrzesień się zbliża czy pamiętasz
grona jarzębin i kasztany
liliowym wrzosem brzegi lasu
jesieni pędzlem malowane

pamiętasz nasze wędrowanie
zielonym brzegiem nad Notecią
gdzie wiatr przenosił ponad fale
echo mych wyznań i przyrzeczeń

ty uśmiechałaś się leciutko
słuchając słów melodii brzmienia
tylko w twych oczach krążył smutek
i mgła nostalgii zaciągnęła

a może byśmy powrócili
do pierwszych westchnień zauroczeń
gdy cieszyliśmy pięknem chwili
spragnione serca tęskne oczy

będę cię nosił w puchu dłoni
wieczorem września otuloną
ty będziesz cieszyć się miłością
niezapomnianą niezgłębioną

może się w końcu obudzimy
z koszmarów nieprzespanych nocy
wrzesień do nieba nas powiedzie
drogą miłosnych zauroczeń
Opublikowany: 09-09-2019 09:43 przez: TG
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (6)
Tomasz Michał wcale nie musi Ci się podobać to co mnie, poza tym, jakis czas temu napisałam TG, że nie lubię tego typu rymowanek, więc moje 'podoba mi się' jest w odniesieniu do innych wierszy autora. Uważam, (biorąc to na słuch), że w nim mi znacznie mniej zgrzyta, niż w innych.

Mój ulubiony wiersz rymowany to ten.

Bajka o moim ogrodzie, przygłupim Maćku i Wigilii

Mój ogród zasnął cicho przed kilkoma dniami
Wraz ze zgniłym listowiem, trawą i kretami.
Jesień go pogrążyła w takiej niepamięci,
Że nie widział, jak przezeń szli do szopy święci.

Dwa jeże, bure koty, para - pies i zając,
I na końcu przygłupi Maciek, utykając.
Niczego nie widziały, utulone w niebie,
Dwie sosny, wielka grusza i stare modrzewie.

Nawet jabłoń, choć zawsze w kwiatach pierwsza była,
Tym razem smacznie spała i nie zobaczyła,
Że szopa, która zwykle cicho – ciemna stała,
Światłem strzeliła w górę i zabłysła cała.

Pies w niej zawył hosanna, kot mu zawtórował,
A Maciek trwożnie szepcąc wysepleniał słowa,
Mówiąc chyba do dziecka, co rozumie mało,
A on chciał je zabawić, żeby nie płakało.

I wszystko w łagodności stanęło pod niebem.
Akurat matka z dziećmi dzieliła się chlebem,
Krzyki w ustach zamarły zanim się zrodziły,
Słowa w czułe życzenia w ciszy się zmieniły.

Ojciec córce przebaczył, brat siostrze darował,
Sąsiad uraz odwieczny na zawsze już schował,
Oszust swym robotnikom za pracę zapłacił,
Bogacz złoto poświęcił i dłużników spłacił

Wtedy gwiazda zabłysła. Dwie matki szczęśliwe
Synów w domach witały, obie ledwie żywe.
Staruszka, syna swego, kiedy śmierć u progu,
Młoda, pierworodnego, by go złożyć Bogu.

A Zbawiciel szedł z szopy od zwierząt do ludzi.
Niósł Go przygłupi Maciek i bardzo się trudził,
I dumny był niezmiernie, że go przed wiekami
Wybrał Bóg do jasełek wraz ze zwierzętami.

I przyniósł Go do domów, abyśmy wiedzieli,
Że z Maćkiem, psem i kotem los winniśmy dzielić.

A ogród smacznie chrapał. Pewnie mu się śniło,
Pod grubą z liści kołdrą, jak wiosną jest miło.

Opublikowany: 21-12-2008 18:06 przez: wariant

Myślę TG, że gdybym miała Ci coś radzić, to chyba to, żebyś spróbował rymować dłuższe wersy. Po pierwsze warto coś zmieniać, po drugie to jakiś rodzaj utrudnienia i odejście od rutyny.
27-09-2019 03:55 wre... [Link do komentarza]
Tekst na poetycko pisany, ale nic tu dla mnie.
Nie widzę głębi...
poza ładnie ułożonymi zwrotkami, wersami i jakiegoś większego sensu, wspomnienia, nostalgia, przeplatanie miłością...
myślę, że można fajniej o tym napisać.
17-09-2019 18:22 biedronka1987 [Link do komentarza]
wre... ukłony.

ale... :)

nie byłbym sobą gdybym... się nie doczepił. to całe: "twych" itd.
to wetsja dla 19 nasto wiecznych szlachcianek. żyjemy w 21 wieku. ja tak nie rozumiem poezji. to siłowanie się na romantyczną poetyckość. tą lubimy najbardziej. ale..

(pada mi bateria, ale jeśli pozwolisz, w formie zabawy oczywiście, zrobię wersję kumatą dla byłej gimbazy. nie będzie tak dobra jak twoja, lecz ja lubię zabawę).

pozdrawiam. póki co (lubię twoje teksty, choć nie do końca są dla mnie... yyy zapomniałem co miałem ma myśli)
17-09-2019 00:47 Tomasz Michał [Link do komentarza]
wre... ukłony.

ale... :)

nie
17-09-2019 00:36 Tomasz Michał [Link do komentarza]
Dziękuję serdecznie wre... :-)
10-09-2019 20:53 TG [Link do komentarza]
czy pamiętasz

wrzesień się zbliża czy pamiętasz (ten wers coś zgrzyta, chyba lepiej byłoby 'wrzesień się zbliża nasz, pamiętasz?' zapisałam z przecinkiem i znakiem zapytania, żebyś usłyszał jak ja to czytam. w wierszu te znaki są zbędne)
grona jarzębin i kasztany
liliowym wrzosem brzegi lasu
jesieni pędzlem malowane

pamiętasz nasze wędrowanie
zielonym brzegiem nad Notecią
gdzie wiatr przenosił ponad fale
echo mych wyznań i przyrzeczeń (ta zwrotka cała ładna)

ty uśmiechałaś się leciutko
słuchając słów melodii brzmienia
tylko w twych oczach krążył smutek
i mgła nostalgii zaciągnęła ( ta tez ładna oprócz wyrazu 'zaciągnęła'to mi się skojarzyło z 'zaciążyła', może lepiej 'napłyneła' albo 'nadciągneła')

a może byśmy powrócili
do pierwszych westchnień zauroczeń
gdy cieszyliśmy pięknem chwili ( tutaj kuleje, chyba lepiej byłoby 'gdy nas cieszyły piękne chwile')
spragnione serca tęskne oczy

będę cię nosił w puchu dłoni
wieczorem września otuloną
ty będziesz cieszyć się miłością
niezapomnianą niezgłębioną

może się w końcu obudzimy
z koszmarów nieprzespanych nocy
wrzesień do nieba nas powiedzie
drogą miłosnych zauroczeń

Podoba mi się
09-09-2019 18:15 wre... [Link do komentarza]
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: {_Chrono} s