literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Do przeglądania polecamy:


FireFox Web Browser
Wiersz z listy autora o pseudonimie TG
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
List do A.
Nie przynosi Ci wstydu nasza konfidencja,
amplituda znaczenia sięga apogeum.
Ty jesteś nadal piękna, ja skromny poeta,
kradnący chwile złudzeń, by w siebie uwierzyć.

Jak po grudzie stąpałem małymi krokami,
na ugorze poezji siałem wciąż uparcie,
czasem pole zarosło ambicji chwastami,
pośród których mak jawił się tak jakby żartem.

Bywało, piołun piłem lub czarną polewkę,
zatrucia przechodziłem, poznałem ostracyzm;
ciążyła mi jak kamień świadomość talentu
i, zamiast jechać wierzchem, chodziłem garbaty.

Nawoziłem wciąż glebę sięgając do źródeł,
płodozmian stosowałem szukając przykładu,
żeby dzisiaj osiągnąć zamierzony skutek -
nie żałowajem potu ni czasu nakładu.

Wyspiański straszył sznurem czapkę z piór strącając,
Norwid strzaskał fortepian na warszawskim bruku,
Mickiewicz ze Słowackim fundament stawiali,
Kochanowski pod lipą wylewał łzy smutku.

Mógłbym mnożyć przykłady spełnionych talentów,
których imię Panteon na wieki rozsławił.
Pochłaniałem ich skarby odkładając centy,
żeby cegła po cegle nowy dom postawić.

Zapraszam dzisiaj ciebie w moje skromne progi,
chociaż mury surowe straszą brakiem tynku.
Gwarantuję ci jednak szczelny dach nad głową
i smak domowych potraw z domieszką talentu.

Kiedyś byłaś mi muzą, poezji natchnieniem.
tobie kreśliłem wersy opiewając wdzięki;
z tamtych czasów zostało mi miłe wspomnienie
i imię twe wyrytą w sercu mym pieczęcią.
Opublikowany: 08-01-2020 10:05 przez: TG
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (2)
na początku imiesłowy i szyk przestawny. nie lubię tegoż.
wypiłem kawusie i lecę na Księżyc. ale jeszcze tu wrócę - ostrzegam!
:)

pozdrawiam A.
03-02-2020 06:54 Tomasz Michał [Link do komentarza]
*nie żałowałem (literówka)
Starannie napisany, dobrze się czyta, podoba mi się.
18-01-2020 00:33 wre... [Link do komentarza]
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: {_Chrono} s