literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Do przeglądania polecamy:


FireFox Web Browser
Wiersz z listy autora o pseudonimie kasjopea
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
jesteśmy tylko
jestesmy tylko ludźmi
nasza wyobraźnia zatrzymuje czas
gdybyśmy byli wyspami
zabrakłoby wody na świecie
z pragnienia wszystkie słowa by wyschły

codziennie idziemy razem przez ciszę
wąski pomost nad słowem
z którego tak łatwo wychylić się utonąć
będąc martwymi dla świata dryfować pod prąd

przez takich jak my raz na milion lat
z planet robią się  pustynie
Opublikowany: 23-06-2007 21:52 przez: kasjopea
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (12)
skoro się nie znasz ani trochę to na jakiej podstawie mówisz że to jest be?
Proszę dobrych ludzi i oni mi podpowiadają, kasjopea. Nie brak ich wokół.

może napisz wierszyk, widzę że dzisiaj sporo emocji się w Tobie kłębi
Ja tam nie widzę, żeby się coś kłębiło. Mrówkę za mrowisko chyba bierzesz.
A gdyby się coś kłębiło, tym bardziej nie pisałabym wierszyków. Pisuję wierszyki po, a nie w trakcie;P Na trzeźwo i na zimno.
Snickam.
Dobrego.
24-06-2007 19:09 .zgrizzly [Link do komentarza]
zgrizzly, skoro się nie znasz ani trochę to na jakiej podstawie mówisz że to jest be? na pewno trochę sie znasz :) ale może napisz wierszyk, widzę że dzisiaj sporo emocji się w Tobie kłębi i nieźle Ci idzie wymiana słówek. :P

pozdrawiam
24-06-2007 14:40 kasjopea [Link do komentarza]
p.s.
ja i pewność siebie? buahaha
Mówię wyłącznie o pewności związanej z wartością tekstu. Realowa pewność siebie autorów mi wisi.
24-06-2007 14:20 .zgrizzly [Link do komentarza]
przemyśleniami egzystencjalno-trawnikowymi o podłożu histerycznym.
A to se nazywaj, jako chcesz. Może to pobudzi twoją wyobraźnię. Więcej świeżosci w tym twoim zdaniu z komentarza niż całym wierszu.

ludzi którzy bardziej znają sie na poezji od Ciebie
To chyba mówisz o każdym poza mną. Bo ja się szczęśliwie w ogóle nie znam na poezji. I nie zamierzam sięznać. Zostawiam to innym.

tylko konkrety jeśli już, bo mało konstruktywności w Twojej wypowiedzi
Przepraszam bardzo, mam pod twoim wierszem pisać esej o najpopularniejszych przez tysiąclecia motywach w poezji, kasjopea? No nie załamuj mnie, kurna.
Nie będzie konstruktywnie. Nie chce mi się. I już. za dużo ode mnie wymagasz. Podziwiam twoją obronę w okopach Wysp Nieświeżych. Gratulacje. Oklaski. Kwiaty. Szampan.
24-06-2007 14:15 .zgrizzly [Link do komentarza]
Kasia z tym dyskiem twardym:) to nie koniecznie w kontekście algorytmiki, ale nasza wyobraźnia nie musi się już tak wysilać jak jeszcze kilka lat wcześniej.
Powodzenia
24-06-2007 14:12 to to [Link do komentarza]
hehehehe, rozbawiłaś mnie zgrizzly, ja i pewność siebie? buahaha... przecież ja tylko bronię swój wiersz, nie mam zamiaru zgadzać sie z każdą opinią jaką usłyszę, ale na razie tylko ty mi go zjechałaś, wiem przecież że nie napisałam niewiadomo jakiego cuda i nie liczę na to że wszyscy będą mówić oh i ah na samo jego wspomnienie a mnie traktować jako guru, no ale bez przesady, aż tak beznadziejny nie jest, i na tle innych opinii o nim, wydaje mi się, że ludzi którzy bardziej znają sie na poezji od Ciebie, nie wypadł aż tak dennie, dlatego uważam że powinnam go bronić, więc proszę Cię nie wyliczaj mi tu co raz nowych określeń porównać personifikacji i cholera wie czego tam jeszcze, tylko konkrety jeśli już, bo mało konstruktywności w Twojej wypowiedzi, nazwałabym to raczej przemyśleniami egzystencjalno-trawnikowymi o podłożu histerycznym.
24-06-2007 14:03 kasjopea [Link do komentarza]
Nie. Ani zły dzień, ani okres, ani facet mnie nie rzucił, ani własny pies nie pogryzł. Jaka szkoda, no nie? Byłoby od razu wiadomo, że wiersz jest cudownej urody, tylko ja tego nie dostrzegam.
Także nie mam zamiaru się z tobą kłócić. To prawda: z zasady nie myślę. I dobrze mi z tym.

coś na polaku gadali, nie wiem nie pamiętam
Nic mnie nie obchodzi, co u ciebie gadali na polaku, kasjopea. Mnie polska szkoła bawi. W porywach przygnębia. Ale jednak częściej bawi.

Jak potrzeba to później mogę Ci podać na tacy całą interpretację, tj moją interpretację
Nie potrzeba. Nie widzę ani jednego przekonującego powodu, abyś dla mnie trudziła się jak kelnerka noszeniem tacy z interpretacjami.
Zresztą wiersz, który trzeba byłoby aż tak szczegółowo dotłumaczać, robić tasiemcowe aneksy, byłby wierszem nie do interpretacji, a do niczego, prawda? A ty przeca nie napisałaś wiersza do niczego?

Co do reszty - mnie od dłuższego czasu zachwyca, że (jak wynika z wieloletnich doświadczeń w necie) im tekst słabszy, tym większa pewność siebie autora.
Ci najwięksi twórcy nie miewali na temat swojej twórczości niewzruszonej pewności, że ona zawsze jest dobra. Przeciwnie, wątpliwości i próby sprostania im wpisywały się w tworzenie.
Im ktoś sprawniejszy w pisaniu, tym rzadziej sugeruje też od razu, że czytelnik na pewno nie rozumie, ponieważ: a) nie doczytał b) jest idiotą c) ma zły dzień d) wszystko razem.

Co jest takiego niemożliwego w zastanowieniu się choć przez chwilę, czy powód błędnego odczytania intencji autora nie znajduje się przypadkiem w tekście, a nie w czytelniku?

Dla mnie ten wiersz jest jak dokumentnie zżarty przez mole sweter, który ktoś zachwala jako przed chwilą wydziergany.
Już bardziej chyba pobudziłby moją wyobraźnię wypchany jeleń przy kasie w supermarkecie.
Pozdrawiam równie uprzejmie.
24-06-2007 13:46 .zgrizzly [Link do komentarza]
Wow! A Ty co tak bojowa nastawiona? Zły dzień? :)
W wierszu nie zawsze musi chodzić o wymyślenie nowego motywu, ale również o nowe ich połączenie lub wykorzystanie w nowym znaczeniu albo też o zauważenie czegoś, myślę, że tym wierszem na coś uwagę jednak zwróciłam i nie zgadzam się z Twoją opinią, że on nic nie wnosi. Widać nie przemyślałaś dobrze tego co czytałaś, oczywiście nie mam zamiaru się z Tobą kłócić, ale spróbuj może się zastanowić i użyć wyobraźni, bo jak pewnie wiesz poezji się dosłownie nie czyta. A jeżeli nie umiesz sobie tego zinterpretować na swój sposób to no cóż, widocznie do Ciebie on nie trafił, i wcale nie musiał.
Zwłaszcza jeżeli traktujesz to jako oddzielne od siebie elementy, proszę Cię ale czytaj to w kontekscie całego tekstu.

"Zatrzymywanie czasu" - no owszem zatrzymywanie czasu było jest i będzie, ale czy myśl o tym że wyobraźnia zatrzymuje czas jest aż tak wyeksploatowana? no pewnie tak skoro traktuje się to pojęcie płytko

"motyw wyspy" - hmm... pewnie i jakiś tam był, coś na polaku gadali, nie wiem nie pamiętam, pewnie chodziło o motyw samotnej wyspy, ale czy tak to rozumieć nalezy w tym tekście? nie jesteśmy wyspami, jesteśmy ludźmi, pomyśl czym dla wyspy jest woda i co taką wodą może być dla nas?

"wysychanie z pragnienia" - to się łączy z poprzednim wersem, no i ze słowami, słowa wysychające z pragnienia w kontekscie człowieka będącego wyspą.

"pomost jako metafora porozumienia" - kto powiedział że jako metafora porozumienia?

"tonięcie jako symbol porażki czy klęski" - jakiej porażki? przeczytaj to co jest wyżej, idziesz po moście który jest ciszą pod mostem są słowa, jak wpadasz to w czym toniesz? w słowach, ale czy to jest klęska?

"martwi dla świata
zbitka dryfowanie pod prąd jako motyw nieprzystosowania"
- nie, to nie jest motyw nieprzystosowania, to jest np. to co robią z nas słowa, konsekwencja wylecenia z mostu

"ziemia, planeta ludzi jako pustynia" - jaka ziemia? czy ja napisałam słówko o ziemi? jest wiele planet, jak do tej pory drugiej takiej jak ziemia nie znaleziono, głównym problemem jest to że nie ma na nich wody, dlatego nie ma życia, a co to spowodowało? niewiadomo, można się tylko domyślać...

"Z mojego punktu widzenia ten tekst jest o antywyobraźni. O tym, jak ona pracuje na jałowym biegu drukując schematy." - a ja mam wrażenie, że to ty uległaś schematom, potrafisz tylko je zobaczyć, jak w szkolnej analizie wiersza, gdzie wypisuje się motywy, może spróbuj potraktować wiersz całościowo?
Jak potrzeba to później mogę Ci podać na tacy całą interpretację, tj moją interpretację, ale mówię później bo teraz apropos wyobraźni lecę uczyć się algorytmiki.

pozdrawiam :)
24-06-2007 12:12 kasjopea [Link do komentarza]
Wiesz, kasjopea, tak się składa, że w wierszu nie ma dosłownie ani jednego skojarzenia, które nie byłoby wyobracane na wszystkie strony przez tysiące lat istnienia wyobraźni w słowie. Oczywiście używanie prastarych wątków to nic złego. Jednak pod warunkiem, że dorzuca się chociaż odrobinę czegoś własnego. Ten tekst nie dodaje ani jednej świeżej sylaby do wykorzystanych motywów.
Zatrzymywanie czasu; motyw wyspy; wysychanie z pragnienia; pomost jako metafora porozumienia; tonięcie jako symbol porażki czy klęski;
straszliwie wystrzępiona od nadużywania fraza martwi dla świata; zbitka dryfowanie pod prąd jako motyw nieprzystosowania; ziemia, planeta ludzi jako pustynia takoż wysypana w literaturze po ostatnie ziarno piasku.

Z mojego punktu widzenia ten tekst jest o antywyobraźni. O tym, jak ona pracuje na jałowym biegu drukując schematy. To nie wyobraźnia w wierszu zatrzymuje czas, tylko brak wyobraźni. Można myśleć, czytając go, że tysiąclecia płyną bez żadnego wpływu na obrazy zarówno na zewnątrz, jak i w głowach ludzi.
Naprawdę?
Co najwyżej wyobraźnia przedstawiona tak, jak tutaj - morduje czas i przestrzeń. Olewa wszystkie przemiany na korzyść martwej konstrukcji, która trwa niezmieniona.
Howgh.
24-06-2007 11:31 .zgrizzly [Link do komentarza]
hehe, no nie wiem, podobno wyobraźnia jest nieskończona, a już na pewno jest większa od tego co potrafimy zrobić, na przykład przyszło Ci do głowy, że możnaby zmieścić wszystkich na jednym dysku twardym, ale spróbuj, a na pewno Ci się nie uda :)
24-06-2007 11:10 kasjopea [Link do komentarza]
jestesmy tylko ludźmi
nasza wyobraźnia zatrzymuje czas
gdybyśmy byli wyspami
zabrakłoby wody na świecie
z pragnienia wszystkie słowa by wyschły



tak na bolu pomyślało się mi
od czasu zapisu cyfrowego, kompresji danych i jottabajtów z całą naszą wyobraźnią
pewnie wszyscy byśmy się zmieścili na jednym dysku twardym
24-06-2007 10:30 to to [Link do komentarza]
należałoby ocalić chociaż jedną
by przesunąć lata o jeden milion dalej
23-06-2007 23:28 Brzuszek [Link do komentarza]
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: {_Chrono} s