literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Wiersz z listy autora o pseudonimie 55912767
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
gwiezdną aleją
upalny dzień znikał w karmazynowym melanżu
niezmącony błękit okrywał zmrok
zwiastując plejadę gwiazd

schłodzony złocisty napój
podkręcał walory Boscha
(model dwa tysiące piętnaście)
spieszno do nikąd
ani śladu znużenia
pod gwieździstą strzechą
wiatr muskał rozpaloną skórę
aureola ulotniła sie niespostrzeżenie
(paskudna podróbka)
księżyc w swojej okazałości
bez skrupułów podglądał
odblaski pierwszej opalenizny

schody skrzypiały zdradziecko
z kieszeni rozległ sie dźwięk
zagłuszając wyrzuty sumienia
Opublikowany: 08-05-2016 21:43 przez: 55912767
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (1)
tutaj coś ci się udało tylko bym jakoś zmienił wersyfikację
09-05-2016 19:03 KATolik [Link do komentarza]
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0028 s