literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Wiersz z listy autora o pseudonimie 55912767
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
 
bez odpowiedzi
granitowe osiedle
niczym świątynia refleksji
zanurzone w zadumie

donośny dźwięk trąbki
wita ciszą nowego lokatora  
(zasiedla właśnie swój ślepy labirynt )

przemykasz krętymi alejkami
wodząc wzrokiem po wizytówkach
niektóre uśmiechają się do ciebie martwo
zasłuchana w monolog podświadomości
zatrzymałaś się u celu
wyciągasz dłonie trzymające serce
z bliznami jak tatuaże
broczy znów okaleczone
zatapiając wzrok w pozłacanych znakach
zastanawiasz się czy jesteś tu za karę

.
Opublikowany: 14-06-2016 15:55 przez: 55912767
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (2)
fakt,dzięki :)
14-06-2016 22:29 55912767 [Link do komentarza]
Kuleje szyk. W dodatku puenta jakby ze starej piosenki ,,Czy my jesteśmy tu za karę, czy to miodowy miesiąc nasz"- nie chce mis ie sprawdzać kto śpiewał. Rodowiczka albo inna pieśniarka, której nie da się słuchać.
14-06-2016 21:34 floriankonrad [Link do komentarza]
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0023 s