literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Wiersz z listy autora o pseudonimie zingara
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
 
potpourri
spostrzegam poszarpany płaszcz rozłożony na krzaku
niczym porzucone ścierwo. omijam je.

a gdyby  się  nim owinąć
i zasnąć wśród pochylonych brzóz,
schować do kieszeni obolałe powietrze. majaczę

gdy cisza przytula od wschodu
do zachodu słońce , próbuję zatrzymać czas
przeszkadza

i pozostaje uparta, przenika przez skórę
czeka na mrok, na pająki i inne pędraki
zawładną ciałem i to nie martwa natura
zrodzi dziwne dźwięki

czuję niesmak. a widmo bez twarzy
nie wychodzi


https://youtu.be/By-vzXNQexw
Opublikowany: 18-09-2017 00:13 przez: zingara
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (0)
Ten utwór nie posiada jeszcze żadnych komentarzy
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0019 s