literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Wiersz z listy autora o pseudonimie zingara
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
miłosnowidz
/uschniemy jak plon na urodzajnej ziemi
- zawsze jeden dzień przed zbiorem/

ściemnia się. w upalne lato
palce obracają płatki śniegu
spadają na kwiecistą łąkę,
w tle zamarza obraz

rozdrapuję. rozgrzana skóra
ma kolor czerwieni, jest coraz cieplej
ziemia rodzi słońce

drażni. jeszcze nie pora się zwijać
czarodziejski kluczyk owinięty
porcelanową wstęgą chowamy
głęboko w sen, żeby nie ukradli

popatrz kochany: nasza miłość pięknie boli,
a my patrzymy na seans bez napisów
omijając w myślach znaki zapytania
i to nie jest koniec fatamorgany

straszna przepowiednia
została złożona na ołtarzu
czeka na cud

zapisz
Opublikowany: 26-10-2017 14:40 przez: zingara
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (0)
Ten utwór nie posiada jeszcze żadnych komentarzy
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0019 s