literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Wiersz z listy autora o pseudonimie zingara
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
Nieświątecznie
pomiędzy strojnymi bombkami
pałęta się czarne licho
co jakiś czas słychać szyderczy śmiech
(groteska? zdziwiłbyś się, jak bardzo - nie)

mówi cicho: szykuj się, chcę wypić toast, zatriumfować. drwi sobie ze mnie, pajac, puszcza oczko

widzę wyraźnie woskową postać.
zżółkł, znienawidzony potworek
wyciąga ręce, by zarazić zimnem.

nic z tego. rozpalam w kominku
nasiąkam wydobywającym się ciepłem
ogrzewam dłonie, stopy.

wedle tradycji wigilijny talerzyk
zawsze musi być biały, jak opłatek
głupie zabobony - mówię w duchu

zatrzymaj się na chwilę,
stworzyłaś półpancerzyk. tkwisz w nim,
dusisz się. smutek każdego roku powraca i odchodzi, a ty widzisz fantomy

gaśnie pierwsza gwiazdka
i kolejne

promienie spływają po szylkretowej skorupie
Opublikowany: 30-10-2018 06:43 przez: zingara
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (0)
Ten utwór nie posiada jeszcze żadnych komentarzy
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0024 s