literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Wiersz z listy autora o pseudonimie achillea
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
szkło, lustra, witraże
I.
widziałeś mnie
za ślepą uliczką, która nie uznaje ludzi.
otwiera wyszczerbione oczka okien tylko
w boże ciało i nocami. wtedy słowo staje się ciałem.
szkło i drewno – to królestwo do tanga.

II.
jestem być może chudym odbiciem, kogoś,
kogo nie miałeś. coś można ze mnie wykruszyć,
jak kit z chorej ramy.  
nie mówiłam ci o tym, lecz krzyknęłam w podwórze, że
mam jednak przewagę - nie uznaję luster.
głos spłoszył gołębie.  

III.
nic się nie składa.
będzie witraż w korytarzu.
uliczka nie widziała, bo ślepa.
Opublikowany: 31-07-2011 21:50 przez: achillea
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (4)
bardzo fajny tekst
05-08-2011 08:08 floriankonrad [Link do komentarza]
;)
dobrej nocy
31-07-2011 23:36 to to [Link do komentarza]
Ładnie,
to to,
ładnie:)
31-07-2011 23:29 achillea [Link do komentarza]
a pewnie

patrzenie w lustro daje tę pewność
że za jego zakrętem jest się bożym ciałem
jak amen

w korytarzu witraży
tumanią się w kłębie gołębie

zobacz mój kochany
zostały ci moje ramy
31-07-2011 23:19 to to [Link do komentarza]
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.007 s