literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Do przeglądania polecamy:


FireFox Web Browser
Wiersz z listy autora o pseudonimie koktail
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
 
Co to jest happy end?
.                          Z obfitością zapasów
.                          dzielimy się po katolicku, a kino, które rozwalają
.                          już jest rozwalone.

Człowiek z szablonu
Najlepiej jak ma wszystkie kolory
- Moje szczęcie przypada na jesień
I tylko, dlatego bo pory roku się zmieniają

Wyzywam czas od złodziei w ten sposób
w tym trybie, żeby prawdę nazywać smrodem
To jest najłatwiej (podobno nowocześnie)
Z lenistwa, które w tym wypadku jest grzechem
Szczególnie, gdy lato
Działa odżywczo i poszukuje cytatów
Po to tylko żeby piękne było przepiękne

I, jeżeli się wspomina pierwszą i ostatnią miłość
Nikt nie musi się opędzić od płaczu
Bez zastanawiania się
Czy ten scenariusz mnie oszukał, czy
reżyser wypatrzył - na nowo. Tak czy inaczej
tu nie ma kina
a klucz do zrozumienia jest w mojej filozofii o
przemocy w kinie, która
nie różni się podziwianiem palących się stosów w XV wieku
Opublikowany: 14-01-2013 13:59 przez: koktail
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (15)
Czy z mojej to, czy z Twojej przyczyny, tego bez wódki nie rozbierzemy. Może to kwestia mojego, powtarzanego do znudzenia, innego pofałdowania kory mózgowej.
Czasami zżymasz się na dziecinną prostotę moich wytworów, a tu udajesz, że nie pojmujesz prostej puenty, której na dodatek sama mnie chcesz nauczyć:

Przepis na szczęście?
...
Na to pytanie nic nie odpowiem.


Czyli masz moją gotową odpowiedź na Twoje pytanie: A co według Ciebie jest szczęściem?

Is das klar?

Pozdrawiam.
14-01-2013 22:36 Wierszodziej [Link do komentarza]
Ja chyba wszystko twoje tu wrzucone czytałam ale czy jestem przez to mądrzejsza to nie sądzę
14-01-2013 18:12 Atena83 [Link do komentarza]
A czytała ty mój "Wywiad z artystką" (przymusu nie było)
14-01-2013 18:05 Wierszodziej [Link do komentarza]
No przecie napisołem: zakomentować se.
14-01-2013 18:03 Wierszodziej [Link do komentarza]
A co według ciebie jest szczęściem?
14-01-2013 18:01 Atena83 [Link do komentarza]
A jo se lubie zaakomentować.
14-01-2013 17:57 Wierszodziej [Link do komentarza]
E, tam. Pytali bacy co mu daje najwięcej szczęścia.
- Zaakurzyć se.
- A na drugim miejscu?
- Na drugim? No to tys se zaakurzyć.
- No, ale baco oprócz tego.
- No to se zaaruchać, ale od tyłu.
- A dlaczego?
- Bo wtedy możno se zaakurzyć.
14-01-2013 17:55 Wierszodziej [Link do komentarza]
Ale czego ty tu wierszodziej nie rozumiesz?Że nie ma takiego czegoś jak szczęście bo dla każdego to jest coś innego.można podobno i w nieszczęściu je znaleźć, dostrzec o każdej porze roku i życia.
14-01-2013 17:51 Atena83 [Link do komentarza]
To rzeczywiście więcej niż przyzwoity utwór. Pięknie go zinterpretowałaś. Ależ bogactwo treści! Bardzo mi wstyd, że mój mało pofałdowany mózg tego nie wyczytał.
Ja też różowiutko pozdrawiam.
14-01-2013 17:34 Wierszodziej [Link do komentarza]
Nie kupujcie w mięsnym schabu bo możecie jeść swojego kolegę.pozdrawiam cieplutko wiepszodziejku
14-01-2013 17:30 Atena83 [Link do komentarza]
Był sobie raz tłusty wiepszodziejek.razem z innymi prosiaczkami wyjadał smakowitości z korytka, odganiając przy tym wszystkie feministyczne kaczogęsi które syczały na niego spod dzioba.codziennie rano taplal się w błotku które zasychało na jego slonince tworząc twardą skorupę bardziej grubą niż jego skóra.całe lato spędził na leżeniu do góry brzuszkiem.a gdy nadeszła zima, bojąc się żeby nie zostać pożywką dla sikorek postanowił poszukać perełek między swoimi dywanami ze slomy a że niektóre perełki są łudząco podobne do owczych bobków więc siadł przed kompem gdy jego gospodarz w tym samym czasie zabawiał żonę pod pierzyną z gęsi więc wiepszodziejek kopytkiem swoim krótkim wystukał epo a potem wrzucił kilka czarnych kulek na epole i widząc znaczne podobieństwo między perełkami a gówienkami postanowił całe towarzystwo zabawiać swoimi ciętymi chrumknięciami niż siedzieć w oborze razem z mciorkami,osiołkami i innymi zwierzętami przeznaczonym na ubój.założył kapelusik,gęsi z dupki wyrwał piórko:) i do tej pory skutecznie zabawia całe towarzystwo bo wszystkie ryje nasze są:)
14-01-2013 17:26 Atena83 [Link do komentarza]
Ateno83, proszę być staranną: dedykuję ę.
Dziękuję, już się z byka patrzę.

Zaintrygowała mnie Twoja ocena. Podziel się ze mną swoją ateńską interpretacją tego przyzwoitego utworu. Ja naprawdę jestem ciekaw jakie zasoby duszy i intelektu w Tobie on poruszył.
Gdybyś mi napisała pod moim wierszem, że jest przyzwoity, natychmiast poleciałbym z nim do burdla.

Zrobiło się byczo. Pozdrawiam :).
14-01-2013 16:52 Wierszodziej [Link do komentarza]
Każdy mój byk ortograficzny dedykuje Wierszodziejowi:)
14-01-2013 15:17 Atena83 [Link do komentarza]
Zdziwiła bym się jakąś Wierszodziku nie miał z tym problemów.szczęście to dla każdego inna rzecz.dla mnie napisanie wiersza od czasu a dla Ciebie - komentarza Wierszodziejku.dobry wiersz koktail.płynny.przyzwoity.:)
14-01-2013 15:14 Atena83 [Link do komentarza]
Znów mam problem z wtłoczeniem treści w moje źle pofałdowane płaty.
Pozdro.
14-01-2013 14:25 Wierszodziej [Link do komentarza]
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: {_Chrono} s