literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Wiersz z listy autora o pseudonimie koktail
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
Zapotrzebowanie na smutny poemat
Bez zezwolenia nie wytryśnie ani ani
Pomysł na pracę matematyka
Dla poezji to w ogóle jak na lekarstwo
Potrzebni są matematycy
śmieszne, bo nie da się oszukać
Na jedną maszynówkę
Przypada pięć przecinek trzydzieści trzy trupa

To nie jest jeszcze smutny poemat
Liczymy dalej ołówki
- sześćdziesiąt tysięcy daje dwanaście truposzy
- podnosimy stawkę do trzech milionów
Rachunek nie kłamie – rodzi się poemat
Kolejność jak wyżej, jedno po drugim
Obelgi – ulica – wilgotne od krwi wargi
Ktoś tu jest prostytutką, inni, jak klowni
niepogodni modlą się do Jezusa Chrystusa
Opublikowany: 13-01-2015 15:52 przez: koktail
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (0)
Ten utwór nie posiada jeszcze żadnych komentarzy
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0031 s