literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Wiersz z listy autora o pseudonimie koktail
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
Wojny domowe
W każdym domu sufity spadają na głowę
to jest bez sensu, telefon cały czas zajęty
kolega rozmawia z koleżanką. Sierpień.
Rodzice odmówili przyjazdu na wesele.

Jestem zazdrosny. Grudzień. Niech tam będzie,
że ma być, jak kiedyś, zapomnij.
Nie będzie żadnego powstania,
ludzie od razu przechodzą do wojny.

Jeden na jednego, sąsiad na sąsiada.
Patrioci biją na alarm, tłumaczą młodym
jak kiedyś, walczyli do ostatniej kropli krwi,
a dzisiaj, no właśnie, krzyczą w parlamentach,

że tak długo nie ustąpią, jak długo będzie
żył ostatni opozycjonista. Policjantów i
mundurowego nikt w mieście nie znał.
Przywozili ich w ambulansach, jak funkcyjnych
w teczkach.

Władza nie ma konceptu na
pozbycie się luksusów, bo i po co?
Właściwie nie, po co? Dlaczego ktoś
ma czytać ten wiersz, mnie tu nie ma.
Ja jestem niewinny i mam dobrze w głowie.
Opublikowany: 15-09-2018 12:07 przez: koktail
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (2)
Autor wiersza, do tej pory anonimowy, został ujawniony. Zapraszamy do publikacji kolejnych komentarzy :-)
24-09-2018 14:03 Przypominajka [Link do komentarza]
mnie tu nie było.....:)
15-09-2018 17:43 55912767 [Link do komentarza]
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.003 s