literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.9.17 z dnia: 02-11-2007)
(c) 1996-2009 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Zamiast wadliwego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Wiersz z listy autora o pseudonimie entee
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
Egosfera
urodzony w koszu z wikliny na pogniecionych kartkach papieru
uroczo wylania się pustkowie pielęgnowane jak niechciane dziecko
stąd do ostatniego przystanku ciągnie się widok znany z dzieciństwa
chora wyobraźnia zna dalszy ciąg tej inwokacji
kołyszące słowo wypowiedziane przy okazji dyskretnego zwierzenia
potajemnie odwraca od codziennego wysiłku
pod osłoną z amarantowych marzeń

to tylko chwila zadłużona w banku złudzeń i przyjemności
wypłakane losy wędrującego oka niezdolnego do patrzenia
przecież tej zimy zamarzły nawet łzy
jak winogrona głaskane przez leniwego ogrodnika
w zagajniku nieposłuszeństwa
Opublikowany: 16-04-2007 15:20 przez: entee
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (1)
Przekombinowane.
Dobrego.
17-04-2007 06:59 .zgrizzly [Link do komentarza]
(c) 1996-2009 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0287 s