literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Wiersz z listy autora o pseudonimie werbia
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
 
Pastorał
Czy podziwiać tych, co stracili wiarę
i prowadzą w nieznane? Czy potępiać
tych, którzy widzą dalej? - Ba,
nawet kapłanom mistyka myli się z magią.

Kto odnajdzie Słowo?
Przecież rozmawiamy o wszystkim
poza Istotą Rzeczy.
Opublikowany: 24-04-2009 11:03 przez: werbia
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (14)
miłego popołudnia, .zgrizzly,

na majówkę to może za wcześnie, ale na spacer przejść się warto. :)
26-04-2009 14:26 werbia [Link do komentarza]
Ulubioną to może i nie. Jednak nie wiem, czy - w wypadku tego wątku - znalazłby się jakiś grabarz-sztukmistrz, który umiałby lepiej zasypać samego siebie.
26-04-2009 13:19 .zgrizzly [Link do komentarza]
.zgrizzly,

łopatologia stosowana nie jest moją ulubioną formą dyskusji
















literackiej.
26-04-2009 13:04 werbia [Link do komentarza]
Wiesz, werbia, dla mnie w ogóle ma znaczenie, dlaczego, co, jak, gdzie i po co ktoś mówi. Tym bardziej w serwisie literackim. Wprawdzie jest mnóstwo miejsc, gdzie się mówi byle co i byle jak, a słowa wpuszcza się jednym uchem (czy - tutaj - okiem), a drugim wypuszcza, ale portal literacki, z założenia niszowy, jest środowiskiem, gdzie ludzie mogą ufać, że ich słowa mają znaczenie, toteż zostaną potraktowane z o wiele większą uważnością, starannością niż gdziekolwiek indziej.

To, co nazywasz czepianiem się, jest, z mojego punktu widzenia, skutkiem wiary, że rozmówcy – w przytomnej większości - wiedzą, co mówią, po co mówią, i że potrafią brać odpowiedzialność za sens własnych słów. Po kimś, kto wypowiada kategoryczny sąd, spodziewam się konsekwencji i argumentacji. Jeżeli zjawia się A, wydaje się naturalne, że i B może wyniknąć z A. Dość interesująco wygląda dla mnie ktoś, kto dziwi się temu na pozór prostemu następstwu zdarzeń. Czyżbyś myślała, że słowa są jakimiś dmuchawcami na, ekhm oddechu słodkim wietrze, werbia? Pufff! - i zatracony krasnoludek polny wie, jakie wewnątrz mogą poszybować wnioski i wykiełkować logicznie? Mogę mieć wrażenie, że tak jest, gdy od paru dni obserwuję uniki, zamiast dorzecznej odpowiedzi na - wydawałoby się – najoczywistsze w świecie pytanie z najoczywistszym źródłem w twoim osądzie. Wrażenie się wzmacnia, kiedy bagatelizujesz znaczenie własnych wypowiedzi, najwyraźniej nie oczekując, że ktoś będzie nad nimi dociekliwie myślał. Nieciekawie przedstawia się przekonanie o trwałości wierszy, jeśli mają się składać z słów, nad którymi zastanawiają się (czytaj: których czepiają się) tylko tacy spod epitetu na u. Należy przyjąć słowa bez mrugnięcia, jak kwity w pralni, bo inaczej autor z literacką błyskotliwością nazwie cię upierdliwcem? Oto, ku twojemu zdumieniu, werbia, dwie rottweilerowate kretynki od niemal tygodnia nie są w stanie ogarnąć, że mają do czynienia z błahostkami i dlatego zachowują się nieodpowiednio, tarmoszą i próbują ci zaślinić bieluchne rękawki nad klawiaturą? Przecież mowa o celu poezji i twoim w niej miejscu. Przyjęłam, że to ważne, skoro jestem w serwisie literackim, a nie na imprezie dogorywającej o świcie. Myliłam się?
26-04-2009 11:21 .zgrizzly [Link do komentarza]
wre..., wiesz, jest taki epitet na "u", który ciśnie mi się na usta :), ale skoro nalegasz, to proszę bardzo - miałam na myśli te dwa teksty:

http://e-poezja.pl/wiersze/50107/wersja_pierwotna

do nieba

nie chcę
żadnych wspomnień
przeminę zwyczajnie
jak się przemija codziennie

niebo pozbieram ze strzepów
parę wierszy do gwiazd
protes song dla Stwórcy

popłynę z echem
po starym lesie
jakby nie było dni
i nic nowego pod słońcem
nie wydarzyło


Opublikowany: 21-04-2009 15:01 przez: Stanislawa


martwi nie martwią się o korzenie,
a i tak żywią problemy. :)


21-04-2009 19:28 werbia [Link do komentarza]
26-04-2009 08:16 werbia [Link do komentarza]
'bo Twojego wiersza za 50 lat nawet szkicem nikt nie nazwie, a mój nadal będzie wierszem.'
[werbia]

werbia, wyglada jakbys nie rozumiala pytania, ktory to twoj wiersz za 50 bedzie wierszem, a przeciez odpowiedz powinna byc prosta...
moglabym zadac kolejne, np. skad masz pewnosc, ze za 50 lat wiersz Stanislawy nikt nawet szkicem nie nazwie?...
ale pewnie i tak bym odpowiedzi nie uslyszala...
bo duzo latwiej jest takie zdanie napisac, niz je pozniej obronic...

koktajl, - ale własne zdanie trzeba mieć.

wlasne zdanie to dobrze jest miec, a trzeba , to miec, cos wiecej na jego temat do powiedzenia, niz tylko je wyglosic...

'wbrew pozorom wcale nie jest tak trudno stwierdzić, co jest poezją, a co już nią nie jest - tak samo nie jest trudno zauważyć, co jest miłością, a co namiętnością, i tak samo nie jest trudno zobaczyć, co jest wiarą, a co wyznaniem, (potrzeba jednak pewnej dojrzałości).
relatywizm oczywiście nie oszczędził i poezji, jednak z mojego doświadczenia wynika, że każdy człowiek ze średnim wykształceniem jest w stanie odróżnić dobry wiersz od złego'


tiaaaa, zycie to w ogole jest proste...
25-04-2009 21:52 wre... [Link do komentarza]
.zgrizzly - czepiasz się, tamten komentarz dotyczył konkretnego wiersza Stanisławy i ona najwyraźniej nie miała problemu z jego odczytaniem.

na portalach typu e-poezja wkleja się po to, żeby dowiedzieć się, co inni sądzą o wierszu. i takie komentarze bywają niezwykle cenne, bo do własnej twórczości najtrudniej znaleźć dystans. więc chętnie poznam Twoje zdanie o wierszu.
piszę, jak umiem, ale nie ukrywam, że moim marzeniem jest pisać wiersze,
jeśli nie niesmiertelne, to przynajmniej długowieczne. jaki ten będzie? nie wiem.

askier1, :-)
25-04-2009 15:24 werbia [Link do komentarza]
Spróbuję może też (niech żywi nie tracą nadziei) i tutaj dowiedzieć się, na czym w konkretach polega deklarowana przez autora zdolność twoich wierszy do długowieczności/wieczności, werbia.
Bardzo proszę o odpowiedź rzeczową, a nie ogólnikową/niepojęcie wodolejczą, w jakich celujesz.
Pytanie postaram się sformułować tak rzeczowo, jak to tylko możliwe:
Jakie - twoim zdaniem - trzy lub więcej, KONKRETNIE NAZWANE przez ciebie, właściwości powyższego wiersza kwalifikują go do tak długiego trwania, o jakim gdzie indziej mówisz, werbia?

p.s. na razie wydaje mi się, że jaśniej nie potrafię wyjęzyczyć moich nadziei dowiedzenia się w końcu tego, czego chcę się dowiedzieć w związku z twoimi opiniami na temat twojej własnej twórczości. Ale i zarazem jestem pewna, że to przejściowa niewiara, że się mylę i że oczywiście można znaleźć dla pytania również jakieś prostsze wysłowienie. Jeżeli zrozumienie pytania sprawi ci jakąkolwiek trudność i nie odpowiesz w zgodzie z jego - według mnie - jasnym sensem - jestem oczywiście gotowa myśleć nad nim dalej i przeformułowywać je tyle razy, ile będzie trzeba, aby uzyskać odpowiedź nie od czapy, tylko do rzeczy. Chyba że okaże się, że masz jakieś gigantyczne trudności z czytaniem z podstawowym zrozumieniem, werbia. No to wtedy odpuszczę. Siła wyższa. Uprzedzam jednak, że dużo czasu zajmie, zanim uznam, że to smutne rozwiązanie zagadki kłopotów komunikacyjnych to jedyne wyjaśnienie braku rzeczowej odpowiedzi.
25-04-2009 12:51 .zgrizzly [Link do komentarza]
Istotą rzeczy jest życie. Po to się żyje, żeby żyć. Można w zgodzie ze Słowem. Żyć.
25-04-2009 11:52 askier1 [Link do komentarza]
koktajl, - ale własne zdanie trzeba mieć.

jeżeli napisałam o szkicu na wiersz, albo zaznaczałam "jędrne" wersy, to po to, żebyś się jeszcze zatrzymał przy danym wierszu i "poszedł" głębiej w temat, bo wbrew pozorom wcale nie jest tak trudno stwierdzić, co jest poezją, a co już nią nie jest - tak samo nie jest trudno zauważyć, co jest miłością, a co namiętnością, i tak samo nie jest trudno zobaczyć, co jest wiarą, a co wyznaniem, (potrzeba jednak pewnej dojrzałości).

relatywizm oczywiście nie oszczędził i poezji, jednak z mojego doświadczenia wynika, że każdy człowiek ze średnim wykształceniem jest w stanie odróżnić dobry wiersz od złego.

pozdrawiam :)
25-04-2009 00:42 werbia [Link do komentarza]
jest bardzo trudno twierdzić o tym co jest poezją a co nią nie jest.

Pod moimi wierszami kilkakrotnie napisałaś o szkicu na wiersz, tak to nazywasz. To też jest stwierdzenie z którym można polemizować. Ale czy można ogłaszać w tych kwestiach wyroki?

Miłej niedzieli.
25-04-2009 00:02 koktail [Link do komentarza]
OK


* czasem korzystam z funkcji Portu Anonimów. Publikacja przy wykorzystaniu tej funkcji może być nieoceniona jeśli autor pragnie poznać szczere opinie innych publikujących osób, bez wplątywania w to prywatnych sympatii lub też animozji. http://e-poezja.pl/nowosci
25-04-2009 00:01 werbia [Link do komentarza]
nie ukrywaj sie autorze wyjdz i wstydu oszczedz
24-04-2009 20:55 Stanislawa [Link do komentarza]
................................pospolitej
24-04-2009 14:41 Mithril [Link do komentarza]
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0053 s