literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Wiersz z listy autora o pseudonimie werbia
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
 
Na wieki wieków
Tupałam nogą, nie chciałam go założyć,
stara kurtka też była dobra
i mogłabym w niej chodzić nawet do kościoła,
gdyby nie matka, dostałam od niej klapsa.

A potem szliśmy - ja, matka i palto,
pod naszymi nogami skrzeczał śnieg.
Ale mijał nas sąsiad i tego dnia
zamiast pochwalonki powiedział:
jakie śliczne wdzianko.

Poszukałam chusteczki. To palto
było ciepłe i miało piękny haft
przy guzikach. Minęłyśmy wieś,
pod stopami zaskrzypiał nam śnieg.

To był dobry dzień.
Opublikowany: 25-04-2009 14:39 przez: werbia
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (4)
ciekawy wiersz niby tylko o palcie a o matce
27-04-2009 14:03 olech [Link do komentarza]
Amen.


Dziękuję za komentarze. :)
27-04-2009 08:31 werbia [Link do komentarza]
To był dobry dzień.

Tupałam nogą
stara kurtka też była dobra
i mogłabym w niej chodzić nawet do kościoła
zamiast pochwalonki powiedział:
jakie śliczne wdzianko.

Na wieki wieków.


nic więcej..

pozdr.
26-04-2009 22:17 koktail [Link do komentarza]
Podoba mi się, przypomina mi sceny z dzieciństwa:)
25-04-2009 22:59 srebrna [Link do komentarza]
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0049 s