literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Wiersz z listy autora o pseudonimie werbia
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
 
Pięć tajemnic
Żadnej prognozy nie było,
a koleżanka zadzwoniła, że u urszulanek
można nocować spokojnie. Uwierzyłam jej -
już kiedyś spałam w zakonie.

Ale jakimś cudem ziemia kręciła się nadal
w tę samą stronę. I choć żaden anioł nie wiedział,
jak pogodzić dyscyplinę z dobrocią,
siostry się tego nauczyły.

A po dwóch latach proste pożegnanie:
Szczęść Boże, obrazek, krzyżyk i jedenaście
perłowych korali. - A gdybyś kiedyś nie wiedział,
dlaczego ta planeta kręci się dalej,

przejdź z siostrami przez jeden różaniec.
Opublikowany: 20-01-2010 10:28 przez: werbia
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (28)
askier1, poświąć się raz, a zobaczysz ile to kosztuje

- a tak na marginesie, mnie od pewnej leciwej leciwej urszulamki też się oberwało (prawie niesłusznie), ale kiedy przyjechałam do niej następnym razem, to się dowiedziałam co to jest zadośćuczynienie :)
więc myślę, że kobieta, która do późnej starości nad sobą pracuje zasługuje co najmniej na szacunek.
22-01-2010 08:39 werbia [Link do komentarza]
Mnie się wydaje, że czasem, wbrew stereotypom psychologii, im mniej się dostało - tym więcej się daje:)
No i - im więcej się oberwało - tym się pilniej innych oszczędza. Oczywiście - nie zawsze, ale w tej specyficznej sytuacji, jaką jest posługa, chciałoby się, żeby tak było. Pewnie wywołam burzę, ale, choć praktykuję i się zbytnio nie buntuję, jakoś mam wątpliwości co do kobiet w habitach. Pewnych kobiet w habitach, bo to pewnie żadna reguła, tylko obserwacja.
20-01-2010 23:21 askier1 [Link do komentarza]
askie1, nie myślałaś nigdy o tym, że nie można dać więcej niż się dostało ...
dziękuję za komentarze, dobrej nocy :)
20-01-2010 23:12 werbia [Link do komentarza]
Wiem, że nie chodzi o przedmiot:) Tak się jednak zastanawiam, trochę w oparciu o własne doświadczenia również, czemu w tych siostrach, które spotkałam i spotykam, tak mało zwykłego ciepła, serdeczności dla dzieci. I czemu tak je w równym szeregu ustawiają z różnych okazji, bez cienia uśmiechu, radości. Nie wiem.
20-01-2010 23:08 askier1 [Link do komentarza]
Nosferatu :), askier1, dyscyplina to nie rzecz,
wiola, intuicja podpowiada mi, że Ty to jednak zrozumiesz.
20-01-2010 23:04 werbia [Link do komentarza]
Tak mi przyszedł ten tytuł na myśl, gdy przeczytałam o łączeniu dyscypliny z dobrocią.
20-01-2010 22:57 askier1 [Link do komentarza]
askier1, są sytauacje, których nie da się wybronić - może kiedyś przeczytam, ale teraz idę spać :)
20-01-2010 22:56 werbia [Link do komentarza]
być może werbia być może nie wiem , muszę pomyśleć nad tym co mówisz, bo co to znaczy :
że zaczął żyć dopiero, kiedy całe swoje życie oparł na Bogu co on miał na myśli ? Czyli jak zaczął żyć ? Wiesz to bardzo ciekawe i bardzo mnie ciekawi ale teraz muszę znikać bo rano nie wstanę.:) A trza wstać :) dobranoc. Jak Ci się będzie chciało to napisz mi, jeśli wiesz, co on miał na myśli, bo dla mnie to jest zbyt wielki ogólnik .
20-01-2010 22:56 wiola [Link do komentarza]
O, Augustus:)
20-01-2010 22:56 askier1 [Link do komentarza]
Ciemność mi sprzyja, dlatego też prostuję wykrzywione kły ze zdziwienia.
Nie rozchodzi się o wredność w zapytaniu o Rolleczek. Rozchodzi się o ignorancję do zamiłowania interdyscyplinarności. O braku analizy zmieniających się myśli i nauk. I w końcu, o przeanalizowaniu pewnego paradoksu Drewnianego różańca, który zresztą mi nie sprzyja, jak nie sprzyjają mi, zapewne innym wampirom również, dewocjonalia.
Zanim zmienię się w niewinnego Gacka i udam się na kolejne fascynujące polowanie, rzeknę, że stal potrzebuje drugiej fazy hartowania, aby wzmocnić swoją twardość i wytrzymałość.
20-01-2010 22:55 Nosferatu [Link do komentarza]
wiola, poznałam kiedyś zakonicę, która żyła dla ludzi - przez całe życie zrobiła tyle, ile zrobiła, o własnych, ludzkich siłach. Niedawno poznałam pewnego karmelitę, powiedział mi, że zaczął żyć dopiero, kiedy całe swoje życie oparł na Bogu. - Zwykła ludzka kalkulacja podpowiada mi, że owoce życia tego zakonnika będą większe :)
20-01-2010 22:51 werbia [Link do komentarza]
Napisała powieść, częściowo autobiograficzną, o sierocińcu prowadzonym przez siostry. Dziewczynki przemywały sobie oczy denaturatem, żeby uniknąć całonocnego sprzątania kościoła w zimie.
20-01-2010 22:45 askier1 [Link do komentarza]
askier1, nie czytałam, ale bardzo możliwe, że miałabym z nią sporo wspólnych tematów. W naszym społeczeństwie nadal jest coś pogańskiego w odniesieniu do kleru, osób zakonnych - całkiem niepotrzebnie. Bo przecież od formy życia ważniejsze jest świadectwo.
20-01-2010 22:42 werbia [Link do komentarza]
no Tobie mówię, ponieważ się wiele razy nad tym zastanawiałam a Twój tekst mi te różne moje wątpliwości przypomniał :)
Poznałam fantastyczną młodą zakonnicę, która pracuje na misjach. Czyni wielkie, moim zdaniem dzieło, pracuje dla tamtych ludzi w Afryce i sprawia jej to ogromną przyjemność. Ale działa , rozumiesz , ona działa, karmi, modli się z nimi, jak trzeba leczy jak umie. Jestem w stanie doszukać się tu sensu i samorealizacji w pomocy dla innych. Jednocześnie jest wolna. Ma wolną głowę i może ją w całości poświęcić. To jakoś do mnie przemawia. Rozumiem. Podziwiam. Natomiast w wielu pozostałych klasztorach, nie rozumiem o co chodzi. Być może mam za małą wiedzę w tym temacie. Myślę, że mam za małą aby stawiać jakieś hipotezy i diagnozy. Ale nie dziw się , że zastanawiam się nad fenomenem zamknięcia się przed światem. W murach. Sam na sam z Bogiem w wieku na przykład 16 lat. Tu mam problem pojąć o co chodzi. Chociaż ktoś mógłby powiedzieć, że chodzi o powołanie i już. Tylko jakoś dla mnie to mało.
20-01-2010 22:41 wiola [Link do komentarza]
wiola, Wiara to dla mnie bardzo osobista sprawa i chyba nie zawsze można ja wyrazić słowami, no chyba, że ma się szczególny dar. - mi to mówisz? zdarza mi się spotykać ludzi, z którymi porozumiewam się jakoś pozawerbalnie - i to głównie na płaszczyźnie wiary, i nawet trudno powiedzieć, żeby to były gesty czy coś w tym rodzaju, ale kiedy próbuję pisać o swerze religijnej, to czuję się jak niemowa, - i najwyraźniej taka jest wola Boga. :)

Bo wiesz, czasem jest tak, że chcialibyśmy zajrzeć Panu Bogu za rękaw - a ja jakoś nigdzie nie przeczytałam, żeby Bóg dał człowiekowi władzę nad żywiołami.
20-01-2010 22:28 werbia [Link do komentarza]
Bardzo będę wredna, jak zapytam o Natalię Rolleczek?
20-01-2010 22:26 askier1 [Link do komentarza]
askier1, bo w raju jabłka się nie przejedzą ;)
20-01-2010 22:03 werbia [Link do komentarza]
O :):):)
20-01-2010 22:02 wiola [Link do komentarza]
tiaaa , no wiem, że nie podasz ( a czemu jabłka ?) ale czy Ty się nad tym też zastanawiałaś kiedykolwiek? Tak sobie pytam, nie oczekuję odpowiedzi Werbia . Wiara to dla mnie bardzo osobista sprawa i chyba nie zawsze można ja wyrazić słowami, no chyba, że ma się szczególny dar. To mi się szczególnie podoba :

A gdybyś kiedyś nie wiedział,
dlaczego ta planeta trzyma się nadal,

przejdź z siostrami przez jeden różaniec.


pozostała część to jak dla mnie historyjka, jeno zwyczajne tło.
:)
20-01-2010 22:01 wiola [Link do komentarza]
Czepiliśta się tych jabłek;) A czemu nie gruszkę na przykład albo brzoskwinię.
20-01-2010 21:55 askier1 [Link do komentarza]
wiola, ja Ci tego jabłka nie podam - jak chcesz, to je sama gryź :)
20-01-2010 21:54 werbia [Link do komentarza]
nie wiem Werbia, nie wiem , kiedyś myślałam, że świat utrzymuje się dzięki modlitwom tych kobiet zamkniętych w klasztorach z własnej woli, bo ufam, że słowa potrafią zmieniać rzeczywistość, a dokładnie ich pozytywna energia, ale być może jest to mój osobisty brak wiary, mój własny problem, że kiedy słyszę o tej ostatniej tragedii , to jakoś nie potrafię sobie wytłumaczyć w żaden sposób jej sensu i celu . Trzęsienie ziemi, dlaczego i po co ?
20-01-2010 21:38 wiola [Link do komentarza]
gabirak7, jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko jest na swoim miejscu,

ale ja już nieraz potrzebowałam porządnych korepetycji, żeby się tego nauczyć, a łączenia dobroci z dyscypliną najłatwiej nauczyć się na różańcu z siostrami i z braćmi:)
pozdry.
20-01-2010 21:03 werbia [Link do komentarza]
w moim kole wartości Bóg jest na pierwszym miejscu, więc dla mnie ten wiersz jest... powiedziałabym jak symbol wiary

przejdź z siostrami przez jeden różaniec

Werbia:-)pozdrawiam
20-01-2010 18:40 gabirak7 [Link do komentarza]
Stanislawa, dzięki, :)
20-01-2010 15:47 werbia [Link do komentarza]
jak pogodzic dyscypline z dobrocia ...a potem przejsc z siostrami przez jeden rozaniec dla mnie bardzo dobre
20-01-2010 15:30 Stanislawa [Link do komentarza]
strunab,Dzięki. Był, a nawet spał :). Pozdry
20-01-2010 12:02 werbia [Link do komentarza]
Ładne to! Czy peel był tam w środku? Dawno Ciebie tu nie było.Pozdrawiam.
20-01-2010 10:34 strunab [Link do komentarza]
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0071 s