literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Wiersz z listy autora o pseudonimie werbia
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
Pożegnanie z Ostrołęką
Choć Górę Karmel usypałeś mi na wschodzie,
nawet gdy na nią nie patrzę, smutno mi, Boże!
I choć w samo południe słuchać pozwalasz,
jak cała Warszawa kocha Bobolę,
a Matkę Bożą Łaskawą wieczorem,
smutno mi, Boże!

Jak wiejska jabłoń z rodzinnego ogrodu,
staję tutaj, na warszawskim bruku,
wdzięczności pełna i dosytu.
Dla nieznanych ludzi mam czoło pogodne,
i serce pełne pokoju,
ale gdy klękam przed Tobą:
smutno mi, Boże!

Jak przed matki odejściem się żalą
malutkie dzieci, tak mi czasem łzy płyną,
z zachwytu nad dziełem rąk Twoich
i darowanych łask przebłyskiem,
i choć tego zadziwienia na jutro wystarczy,
smutno mi, Boże!

Dzisiaj planowałam pożegnanie z Ostrołęką,
sto kilometrów od niej i sto kilometrów przed nią,
żegnałam najstarsze w mieście kościoły
i grobów długi szereg,
ludzi, których tam nie ma.
Smutno mi, Boże!

Że w święto Wszystkich Świętych
z okolicznych wsi jechali pielgrzymi,
na miejski cmentarz, których nikt nie ugościł
poza zmarłymi,
że mnie tam ksiądz błogosławi, a urzędnik przeklina,
smutno mi, Boże!

Ty Jeden widzisz jak czasem się zmagam,
by pięknem za nadobne dziękować
i oddać pod sąd nadchodzącej historii:
ale jestem jak człowiek, co zazdrości
jeszcze większej miłości.
Więc, że każdy dzień w nieznane wiedzie,
smutno mi, Boże!

Tam, gdzieś w nieznanym Szczecinie
pobożne zakonnice modlą się za mnie co dzień; a przecież
moje serce nie do Szczecina płynie,
tułając się po świecie.
Więc, że modlitwa sióstr nic nie może,
smutno mi, Boże!

Że porzuconego przez ojców przymierza,
Anielski Orszak strzeże w niebie,
że nowe z Bogiem układy
wciąż porzucają nowi ludzie, że moja dusza
krzyczy i woła; dokąd idziemy,
Gwiazdo Morza?!
Smutno mi, Boże!
Opublikowany: 17-02-2018 12:03 przez: werbia
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (6)
... odbieram Cię poprzez pryzmat mojego etosu ... nikt mi nie kazał ale ciągle wędruję choć to, co najbardziej "cudowne" zostało gdzieś nad rzeką Bóbr ... Twoje perspektywy odczwam spoza zródeł mojego etosu ... jak "latarnik" Sienkiewicza ... tym bardziej do mnie przemawiają ... napisalaś coś dla mnie bardzo ważnego ... dziękuję Werbia
26-05-2018 16:24 aryman [Link do komentarza]
Klasztor karmelitanek bosych ze Szczecina i jedna świecka kobieta to już nie jednostka ... ... ... ale Kościół jest chyba taką instytucją, w której modlą się głównie siostry zakonne a rządzą wyłącznie księża ... ... ...
22-02-2018 08:16 werbia [Link do komentarza]
jednostka nigdy nie ma racji. więc nie oceniaj. a na wiersz, szczególnie osobisty zawsze warto spojrzeć z boku czytelnika (nie dla niego pisać! broń boże!).
pozdrawiam karmel (choć on chyba nie od Karmelitanek)
21-02-2018 22:37 Tomasz Michał [Link do komentarza]
Wiersz jest może nazbyt osobisty i przez to niektóre elementy zbyt niezrozumiałe dla czytających:stosunkowo niedawno przeprowadziłam się do Warszawy, a jakiś czas temu chciałam założyć grupę szkaplerzną albo bractwo przy parafii św. Wojciecha B.M w Ostrołęce prowadzonej przez Księży Pallotynów. Pallotyni się od tego odżegnywali, dlatego zwróciłam się do karmelitanek bosych z Klasztoru pw. Miłości Miłosiernej o rozeznanie duchowe: od tamtej pory karmelitanki z tego klasztoru modlą się o założenie przeze mnie grupy szkaplerznej przy tamtej parafii ... ....
21-02-2018 19:10 werbia [Link do komentarza]
Smutno mi, Boże! Dla mnie na zachodzie
Rozlałeś tęczę blasków promienistą;
Przede mną gasisz w lazurowej wodzie
Gwiazdę ognistą…
Choć mi tak niebo Ty złocisz i morze,
Smutno mi, Boże!
Jak puste kłosy z podniesioną głową,
Stoję rozkoszy próżen i dosytu…
Dla obcych ludzi mam twarz jednakową,
Ciszę błękitu.
Ale przed Tobą głąb serca otworzę:
Smutno mi, Boże!


są takie wiersze, o których się nie zapomina, choć czasem się o nich zapomina.

pozdrawiam dziękując
21-02-2018 13:44 Tomasz Michał [Link do komentarza]
Choć Górę Karmel usypałeś mi na wschodzie,
nawet gdy na nią nie patrzę, smutno mi, Boże!


już tu na wstępie jest gdzieś ukryty logiczny mezalians. albo Góra, albo nie patrzę, albo choć nie nawet gdy.

i grobów długi szereg,
ludzi, których tam nie ma.


tut też nie paste.

i oprócz kilku takich kwiatków, nie wiadomo o co kaman. niby Warszawa i czoło pogodne, a niby plany pożegnania Ostrołęki, wiem, wiem, ale nie do końca wiem. bo nie wiem właściwie dlaczego temu peelowi tak smutno? i skąd do diaska wziął sie en Szczecin. jesli to tylko aluzyjność wobec Osieckich lub innych takich to i tak za dużo kwiatków przy jednym kożuchu.


/czytam teraz doskonałą książkę Waldemara Łysiaka pod tytułem "Lepszy", polecam/

pozdrawiam wesoło
21-02-2018 13:38 Tomasz Michał [Link do komentarza]
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0039 s