literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Do przeglądania polecamy:


FireFox Web Browser
Wiersz z listy autora o pseudonimie blondynka8
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
 
Niegdysiejsza
Jestem nie do użycia,
jak pusta tubka po paście do zębów
pytasz: Co ci?
nie dowiesz się nigdy, nie zgadniesz
potrzebuję akceptacji w takim samym stopniu
jak ty robaków na ryby.

Wyplułam z siebie jad żmii
możesz  wciągnąć na głowę starą skarpetkę
pewność, że nie dosięgnie cię  języczek.
Mówią o naszej miłości,
że taka kreatywna, oddana
niedzisiejsza.

Poddaję w wątpliwość słowa opinii publicznej
"ta pani,  to do rany przyłóż"
Nikt nie wie, że gangrena murowana.
Wysuwam szyję, jak żółw w zwolnionym tempie.
Stop klatka.
Istne Bollywood.
Opublikowany: 03-01-2010 01:00 przez: blondynka8
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (2)
niekoniecznie:) ale miło, że wpadłaś poczytać.
04-01-2010 01:09 blondynka8 [Link do komentarza]
Nie. W Bollywood ładnie tańczą i śpiewają.
03-01-2010 18:34 askier1 [Link do komentarza]
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: {_Chrono} s