literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Do przeglądania polecamy:


FireFox Web Browser
Wiersz z listy autora o pseudonimie Liza
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
mama była poetką
-oj, oj wiatr hula nam po lodówce - mówiła
-chodź zamykamy szybciutko bo ci warkocze skołtuni
ten drań niepoprawny


była też bajarką

paluszek chciał bardzo zobaczyć słoneczko - szeptała przejęta
-ale przyszedł zły szewc i wielkim młotkiem
przygwoździł ciekawskiego do podeszwy
oj smutny ten paluszek smutny
nie wyjrzy już na świat


i tak w biegu na podeszwie
cienkiej jak pergamin
nie czułam pod stopą kamieni
tylko bałam się o paluszka
co to wyglądał na świat
z daleka omijajłam szewcowe strachowisko na rogu

kiedyś po drodze
do obciętych warkoczy i
stylowych butów
nieobacznie odarłam wspomnienia z miłości

podsumowałam - bieda i głód

w lodówce dostatni spokój
koturn przy obcasie elegancko wypręża grzbiet
a mnie jest jakoś smutno
i ciągle czegoś dotkliwie mi brak

mamo odezwij się mamo
wyszeptaj mi bajkę
maluj słowem minuta po minucie
drogocenny czas
Opublikowany: 28-05-2015 18:48 przez: Liza
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (7)
Autor wiersza, do tej pory anonimowy, został ujawniony. Zapraszamy do publikacji kolejnych komentarzy :-)
02-06-2015 19:00 Przypominajka [Link do komentarza]
nie lubię takich okolicznościówek, w pobliżu, jakby na dzień, chociaż po nim ;),
bo się zaraz dopatruje w nich sztuczności, ale fajna ta mama, która w niesprzyjającym położeniu, potrafi nasycić humorem, pozytywizmem, natchnąć ochotą do życia, machnąć ręką, na tymczasową uciążliwość we wchodzeniu pod górkę, a to ważniejsze, wg. mnie, niż wyściełany białym serem brzuch
ostatnia zwrotka, moim zdaniem, najsłabsza, najpierw chciało mi się z niej wyrzucić, wyszeptaj mi bajkę, ale na kanwie całości, wcale nie musi to oznaczać odbębnienie przykrego obowiązku odczytania przygód jasia i małgosi o znęcaniu się nad babajgą, za to na pewno, zamieniałabym

maluj słowem minuta po minucie
na
maluj sobą minuta po minucie

a nad drogocennym czasem się zastanów,
zbyt tu jest pompatyczny, zużyty i wypada, jak kwiatek do kożucha,
na dzień matki;)
29-05-2015 22:35 ann13 [Link do komentarza]
"z daleka omijajłam szewcowe strachowisko na rogu

kiedyś po drodze
do obciętych warkoczy i
stylowych butów
nieobacznie odarłam wspomnienia z miłości"


.........................w tej gadaninie
29-05-2015 10:19 Mithril [Link do komentarza]
"mamo odezwij się mamo"...
28-05-2015 20:46 KKCH [Link do komentarza]
Przegadane nieco, ale znośne
28-05-2015 20:40 floriankonrad [Link do komentarza]
Podoba mi się tylko to:

mamo odezwij się mamo
wyszeptaj mi bajkę
maluj słowem minuta po minucie
drogocenny czas


to jest piękne,prawdziwe.
myślę,ze warto byłoby zatrzymać się nad pozostałymi zwrotkami, bo nie dorastają do pięt ostatniej.
28-05-2015 19:33 biedronka1987 [Link do komentarza]
Podoba mi się :)
28-05-2015 19:25 Atena83 [Link do komentarza]
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: {_Chrono} s