literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Wiersz z listy autora o pseudonimie dziwadlo
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
 
nie przyjechałem do ciebie
bo mnie nie złowiłaś
obżarłem robaka
ale haczyk się nie zaczepił
o moje podniebienie

bo nie byłem na twoje rozkazy
bałem się ciebie

bo nie dałaś rady
mnie zdobyć

bo nie czułem że to dobry
moment

bardzo chciałem żeby ci się udało
mnie ujarzmić ale dupa
chuj i w pizdu
Opublikowany: 15-03-2010 19:30 przez: dziwadlo
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (34)
no dobra stara. trochę się nie zrozumieliśmy, jak to między płciami, ale dzięki za ten wykład (że ci się chciało ;)), muszę też przyznać, że nawet cię trochę zacząłem lubić ;p
16-03-2010 13:41 dziwadlo [Link do komentarza]
"pewnie tylko po to, żeby potem za plecami ze mnie szydzić jakiego to idiotę z siebie robię"

zadam pierwsze pytanie: czy jeżeli coś opowiada, mówi, że to Ty się tak zachowałeś?
- jeśli TAK, to znajdź lepsze towarzystwo, bo nie jest osobą z którą warto się zadawać.
- jeśli NIE, to to nie masz o co kruczeć. potraktuj to jako humor, anegdotę, a jeśli masz wpadki po albo nad nimi popracuj, albo je zaakceptuj. w niektórych sytuacjach warto po prostu pogadać. kto wie, może zmieni zdanie, albo się razem pobawicie.

opowiem ci poniżej kilka historyjek z randek i spotkań różnych osób. niektóre z nich są całkiem zabawne inne... no cóż, sam oceń.


w jednym w pism czytam wspomnienia młodego mężczyzny: "było tak romantycznie, kawiarnia, muzyka, atmosfera. postanowiłem, że na tej randce po raz pierwszy ją pocałuję. nachyliłem się czule nad nią i............ wylałem na jej biust gorącą herbatę" albo

"chciałem ją objąć i... niechcący włożyłem jej palec do dziurki w nosie, aż krew poszła"

"w połowie drogi do restauracji popsuł się samochód. stanęliśmy w środku lasu. nie dało się naprawić. ona zadzwoniła po znajomego, żeby ją zabrał, a ja byłem zmuszony dzwonić po pomoc drogową. nigdy więcej się nie widzieliśmy"

słyszę zwierzenia młodego mężczyzny: "słuchaj, właśnie wróciłem z własnych zaręczyn. było fantastycznie. najpierw uroczystość: my, rodzice, jej rodzeństwo, obiad, a później... zabrałem ją do Auschwitz" (o zgrozo w taki dzień)

żebyś nie powiedział, że tylko o innych:

- mam naście lat. wychodzę z domu z kolegą. jestem tak przejęta, że... spadam ze schodów zdzierając przy tym obydwie nogi, albo

- uroczy mężczyzna zaprasza mnie na piwo, a ja.... zamiast się zgodzić i poprosić kawę mówię, że nie piję :)))

- idę ulicą. za sobą słyszę męski głos. nie rozpoznaję go. zestresowana, że komuś coś się nie podoba, nie odwracając się przyśpieszam kroku i... uciekam. później dowiaduję, że to był... ach. mam nadzieję, że nie ma już żalu

albo

- bardzo chciałam się z kimś spotkać, porozmawiać. z góry założyłam, że jest to nie realne, aż tu niespodzianka. spotykamy się w zupełnie innym mieście. stoimy na przeciwko siebie, a ja ........ nie mogę wykrztusić słowa. dałam plamę? gardło odmówiło posłuszeństwa, a później w ogóle się zamotałam. szok i co? teraz tylko się śmiać :D


ulżyło młody? nie ma ludzi, którzy nie popełniają błędów. podstawa: nie krzywdzić innych, i nie udawać uczuć, których nie ma.
16-03-2010 01:58 emily [Link do komentarza]
dziwadło. jeżeli cokolwiek piszę, odnoszę to do pela, nie do autora i to powinieneś przyjąć jako pewnik. nie wiem co Ty masz za doświadczenia, ale współczuję. jeżeli chodzi o rozmowę to zupełnie rozmijamy się z celem. nie rozumiesz mnie?

nie mam nic do Ciebie, ani do innych facetów, a każdego człowieka oceniam indywidualnie. nie w kategoriach mężczyzna - kobieta.

piszesz: "mówię o tym, że ktoś mnie nienawidzi już na wejściu, tylko dlatego, że jestem facetem"
- zdarzają się takie przypadki, ale wówczas nie masz żadnego wyboru jak tylko wiać. nikt nic na to nie poradzi

"i jeszcze uważa, że to ja powinienem się starać"
- nie Ty starać. Ty zrobić pierwszy krok, a to chyba jest cholerna różnica. nie możesz oczekiwać, że porządna (o ile takiej szukasz) dziewczyna/kobieta będzie się Tobie narzucać. zaproś ją na kawę, na spacer, gdziekolwiek. w tedy zobaczysz czy jesteście w stanie się zgrać. to widać już po jednym lub po kilku spotkaniach. boisz się. idź na czuja. nie musisz być wylewny, ale spróbuj się zapoznać. nie wyjdzie? trudno. wyśmieje? olej to! nigdy nie odnoś tego do siebie. nie odpowiadają jej Twoje poglądy? przemyśl je i albo je zmień, albo spróbuj ja przekonać, albo odpuścić znajomość. nie oczekuje też tego, że jeżeli umówiła się na spotkanie to od razu zostanie żoną, w szczególności kiedy się wcześniej nie znaliście. rozumiem, że potrzebujesz osoby, której będziesz mógł zaufać, ale kobiety to też ludzi. oczekują tego samego (pomijać wypaczone przypadki - i na nie faktycznie bardzo uważaj)


"pewnie tylko po to, żeby potem za plecami ze mnie szydzić jakiego to idiotę z siebie robię" - do tego odniosę się w kolejnym komentarzu i bez urazy ;)

"a te wszystkie kretynki są idealne" - przechodzisz samego siebie. szukasz kobiety, oczekujesz szacunku i być może uczuć wyższych, a publicznie poniżasz (odniosłeś te słowa do konkretnych osób).

"sądząc po twoim podejściu do mnie, (...) to raczej to zzakochanie jest jednostronne" - określenie nie logiczne.
po pierwsze nie kocham Ciebie. On też. nie możesz więc być wyznacznikiem uczuć.
po drugie zwróć uwagę na gramatykę i czytaj ze zrozumieniem. "zakochałam się" - osoba pierwsza, liczba pojedyncza; "zakochać się" - darzyć kogoś niezwykle silnym, pozytywnym uczuciem, odczuwać względem drugiej osoby bliskość, przyjaźń, w konsekwencji cieszyć się z każdej jego radości, z każdego szczęścia, życzyć mu najlepszego - nawet gdybyśmy nie mogli być razem, lubić, cenić, szanować, akceptować .... nie tylko jego i nie tylko kiedy jest dobrze. również jego wybory... rozumiesz (M?)



po trzecie: pod Twoim adresem nie padło poniżej ani jedno złe słowo, pomimo, iż Ty innym ubliżyłeś.
16-03-2010 00:36 emily [Link do komentarza]
sądząc po twoim podejściu do mnie, czyli mężczyzn w ogóle :p, to raczej to zakochanie jest jednostronne, współczuję ci bardzo
15-03-2010 23:18 dziwadlo [Link do komentarza]
CO TAKIEGO ????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

"jaki jest sens zdobywania kobiety, która nienawidzi mężczyzn, jak np. ty emily?"


to k. mać w kim ja się zakochałam? przecież On jest "rasowym" facetem, za którym każda by na koniec świata poszła. :P
15-03-2010 23:03 emily [Link do komentarza]
dobranoc. miłych snów.

"pozwalają się zdobyć"? buhahaha, a ja niby jestem zainteresowany każdą i tylko czekam, aż któraś "pozwoli się zdobyć" i wtedy ją "zdobywam", bla, bla, bla, totalny idiotyzm :p
15-03-2010 23:03 dziwadlo [Link do komentarza]
one się nie "domagają zdobywania", nie proszą o to, a jedynie w określonych przypadkach pozwalają się zdobyć. dają Ci szansę na pozostanie mężczyzną. większość mężczyzn ceni swoją godność... ;)
15-03-2010 22:59 emily [Link do komentarza]
http://pl.wikipedia.org/wiki/Mizoginia
15-03-2010 22:57 Ink [Link do komentarza]
współczuję bardzo obranego światopoglądu. dobranoc panu
15-03-2010 22:56 Fajnainnaczej [Link do komentarza]
chyba raczej - pokaż palcem których mam nie czytać :p
15-03-2010 22:54 dziwadlo [Link do komentarza]
których koleżanek?:D pokaż palcem :P
15-03-2010 22:47 Fajnainnaczej [Link do komentarza]
poczytaj swoje i emily komentarze poniżej, poza tym cudowne wierszyki koleżanek
15-03-2010 22:46 dziwadlo [Link do komentarza]
i kto tu kogo nienawidzi? :P
15-03-2010 22:43 Fajnainnaczej [Link do komentarza]
no tak, problem jest we mnie, to ja sobie przyjąłem i to nazywa się przeniesieniem i to ja boję się wyszydzenia, a jak chcę więcej porad to powinienem zapłacić, a te wszystkie kretynki są idealne :p
15-03-2010 22:42 dziwadlo [Link do komentarza]
czyli problem jest w tobie

bo to ty sobie przyjąłeś to się nazywa przeniesieniem (:D, jak to odczuwasz ?)
i to ty się boisz wyszydzenia

a poza tym już się nie wypowiadam bo za porady się płaci hehe
15-03-2010 22:32 Fajnainnaczej [Link do komentarza]
mówię o tym, że ktoś mnie nienawidzi już na wejściu, tylko dlatego, że jestem facetem
i jeszcze uważa, że to ja powinienem się starać (pewnie tylko po to, żeby potem za plecami ze mnie szydzić jakiego to idiotę z siebie robię :/)
15-03-2010 22:28 dziwadlo [Link do komentarza]
to chyba od ciebie dziwadło zależy czy ktoś cię znienawidzi czy nie
15-03-2010 22:20 Fajnainnaczej [Link do komentarza]
właściwie chodzi mi tylko o to, że jaki jest sens zdobywania kobiety, która nienawidzi mężczyzn, jak np. ty emily? po co mi baba która będzie mnie nienawidziła?
15-03-2010 22:13 dziwadlo [Link do komentarza]
męskich*
15-03-2010 22:13 Fajnainnaczej [Link do komentarza]
dla mnie chore jest pojmowanie relacji damsko męskim w kategoriach zdobywania
15-03-2010 22:12 Fajnainnaczej [Link do komentarza]
a te co się domagają zdobywania, są już zupełnie niewarte uwagi :p
15-03-2010 22:06 dziwadlo [Link do komentarza]
ha ha ha teraz to mnie rozbawiłeś. to po co kobieta, skoro ona "nie są tego warta".
15-03-2010 22:06 emily [Link do komentarza]
dziwak to idź do klasztoru albo poszukaj sobie dominy do grania
w domino

znaczy się ten teges peel
15-03-2010 21:56 Fajnainnaczej [Link do komentarza]
też racja Ink :)
15-03-2010 21:55 Fajnainnaczej [Link do komentarza]
też uważam, że to kobiety powinny być zdobywane, ale... królewny nie chodzą po ulicach :p bardzo bym chciał, ale zdobywanie współczesnych kobiet to robienie z siebie durnia, nie są tego warte
15-03-2010 21:54 dziwadlo [Link do komentarza]
Przeuroczy, pozwolę sobie kogoś zacytować

"a pointa po prostu rozpierdala niczym granat zaczepny":P
15-03-2010 21:53 Ink [Link do komentarza]
zgadzam się we wszystkim z emily :)
15-03-2010 21:51 Fajnainnaczej [Link do komentarza]
dziwak, tam to zostaw kontekst. czytelnik interpretuje jedynie prezentowany tekst. reszta nie ma żadnego znaczenia.
15-03-2010 21:46 emily [Link do komentarza]
* z innej gliny (była zmiana treści)
15-03-2010 21:44 emily [Link do komentarza]
a poza tym nie znasz kontekstu i piszesz coś z dupy ;p
15-03-2010 21:42 dziwadlo [Link do komentarza]
no, wybacz dziwak, ale ja jestem z innego gliny. nie wyobrażam sobie, żeby poderwać faceta, zaprosić go na randkę czy co gorsza oświadczyć się (jak inne). mój śp. brat też miał takie zdanie. dziewczęta / kobiety, które za nim biegały nie miały szans. z resztą nie był wyjątkiem. większość mężczyzn przez duże M tak uważa.
15-03-2010 21:42 emily [Link do komentarza]
twoje wygodnictwo emily to obciach :p ja sobie usiądę, a oni niech się starają, buhahaha :p
15-03-2010 21:15 dziwadlo [Link do komentarza]
ale obciach: "bo nie dałaś rady mnie zdobyć", a to co, nie łaska "rękawy zawinąć" i samemu stać się zdobywcą. co za desperat. "łuuuu baba mnie nie zdobyła, będę płakał", bo sam to nie wiem co z kobietą robić :P :))))
15-03-2010 21:06 emily [Link do komentarza]
ten peel to chyba jakiś śledź
obślizgły
15-03-2010 19:37 Fajnainnaczej [Link do komentarza]
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0106 s