literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Wiersz z listy autora o pseudonimie dziwadlo
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
rekonstrukcja zdarzeń
najpierw ciąg negatywnych emocji
których miałem tak dosyć
że i ciebie miałem dosyć
tak dostałem po dupie
że nie chciało mi się
albo lepiej - nie miało to dla mnie sensu
dzwonienie do rodziców
żeby im powiedzieć że przyjeżdżamy w poniedziałek
bo tak jak mówiłaś musiałem od ciebie odpocząć
potem domino ruszyło
kop od twojej mamusi
powrót do domu i odpoczynek
od nacisków ultimatów i innych pierdół
nawet nie chciało mi się pisać
Opublikowany: 01-04-2011 10:14 przez: dziwadlo
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (2)
kryminał, nie ma co. może odtworzyc wydarzenia i poszukać wiersza? chyba, że ci się nie chce pisać.

pozdrawiam mamusie
02-04-2011 09:57 Tomasz Michał [Link do komentarza]
Poważnie?...a to mnie zasmuciłeś...i jeszcze ten brak snu...to mnie normalnie zdołowało.
01-04-2011 13:20 ewass [Link do komentarza]
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.003 s