literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.9.17 z dnia: 02-11-2007)
(c) 1996-2009 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Zamiast wadliwego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Wiersz z listy autora o pseudonimie Irena
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
Nie cały odejdę
w aureoli kredy
ramionami rozrzuconymi krzyżem
nić latawca wymykała się palcom

niebo kłaniało się oczom
barwiąc rozpaczliwie
jakby za chwilę miało
zawalić się zamknięciem
tylko
czerwona smuga skroni
znakiem pytania
nadzieją podnoszenia piersi

asfalt składał się nekrologiem
wieńcem żółtych mleczy
kwitły przydrożne rowy

tabliczka rejestracyjna
niczym wizytówka

jestem dawcą
Opublikowany: 06-08-2008 09:30 przez: Irena
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (7)
Prawda, Ireno:)
06-08-2008 23:15 askier1 [Link do komentarza]
Ja tam się nie znam, ale dla mnie jest różnica , między:" Non omnis moriar" - nie cały umrę, a " nie cały odejdę". Jeśli jest dawcą, to część będzie ciągle żyła....prawda?
06-08-2008 23:12 Irena [Link do komentarza]
Jakoś bardziej wierzę Tuwimowi:

Miłość mi dałeś, młodość górną,
Dar ładu i wysokie żądze.
I jeszcze na uciechę durniom,
Raczyłeś dać mi i pieniądze.

Płonącą kroplą obłąkania
W mózg szary mój sączyłeś tęczę.
Miraże wstają wśród mieszkania,
Palcami w stół na lutni dźwięczę.

I gdy poniosło, to już niesie,
Roztrącam dni i rwę na części,
I w zgiełku wieku, i w rwetesie
Ubrdało mi się jakieś szczęście:

Rytmowi przebieg chwil powierzać,
Apollinowym drżąc rozmysłem,
Surowo składać i odmierzać
Wysokim kunsztem słowa ścisłe.

I wtedy kształt żywego ciała
W nieład rozpadnie się plugawy,
Ta strofa, zwarta, zwięzła, cała,
Nieporuszona będzie stała
W zimnym, okrutnym blasku sławy.

Smutku! Uśmiechu! Melancholio!
W bęben żałobny bije gloria...
I smutnie brzmi: "Dum Capitolium ..."
I śmieszne jest: " Non omnis moriar"

(Do losu)
06-08-2008 22:51 askier1 [Link do komentarza]
Jednak lepiej nie całym odejść jest tak, jak proponował Horacy.
Pewnie znowu zbiorę cięgi ale:

Horacy Oda 30 – w mojej interpretacji i żadnych obcych cytatów w niej nie użyłem. A jest w innej osobie, bo mówi ją kot Horacy do umierającego króla, w takiej bajeczce.


Pozostawiłeś pomnik trwalszy niż ze spiżu.
Wiem, bom przecież żył z tobą, a będąc w pobliżu
Ciebie, wszystkiem twe czyny spisał lub spamiętał.
Wielkieś dzieła zostawił, wielka jest i święta

Pamięć w ludziach po tobie i twoje przesłanie.
Nie wszystek umrzesz, wiele z ciebie tu zostanie
Poza grobem. W następcach swoich wiecznie młody
Żył i wyrastał będziesz nad przyszłe narody.

Tak długo, aż się w Tybrze w krew nie zmieni woda,
Aż Rzym nad nim stał będzie; na hiszpańskich schodach
Będą twą chwałę głosić kraju twego sługi.
I popłynie wśród ludzi przez kraj, jak jest długi

I szeroki, twa sława. Bo byłeś na dole
Lecz wszedłeś na wyżyny. Stąd wichry eole
Do Melpomeny ciebie zaniosą w niebiosy,
By wawrzynem delfickim zwieńczyła twe włosy

Pozdrawiam
06-08-2008 22:29 talarek [Link do komentarza]
Zgrizzly, po takiej dawce wiedzy, przekazanej przez Ciebie , za którą b. dziękuję, to już nawet ,znaku
nadziei podnoszenia piersi ( łoo Jezusicku,ale to brzmi !), u mnie nie uświadczysz. No, przyznaję, mam taką durną manierę, ale staram się ją wyrwać z korzeniami....a to paskudztwo jak kłącze konwali, ciągle mi gdzieś kiełkuje.
Spróbuję się poprawić....popracuję nad sobą :))
06-08-2008 11:51 Irena [Link do komentarza]
Np. tu współdźwięki nie ograniczają się do zaznaczonych wcześniej, ale są i gdzie indziej:
palcom/oczom/miało/dawcą

itd.
06-08-2008 11:13 .zgrizzly [Link do komentarza]
asfalt składał się nekrologiem
wieńcem żółtych mleczy

kwitły przydrożne rowy


Ciekawi mnie, Irena (ponieważ nie pierwszy widzę u ciebie taki chwyt stylistyczny), co cię tak kusi w narzędniku, który nawet w dziewiętnastym wieku wyglądał, ekhm, szacownie. On bez oporu, skutecznie daje efekt archaizacji tekstu. Tylko głowię się, po co? Jakie pożytki przynosi wierszowi bajecznie ekspresowe postarzenie języka, pstryk-narzędnik! i słowa czarodziejsko starzeją się o kilkadziesiąt lat.
A ponieważ trudno dociec, jakie korzyści ma mieć tekst ze składni dziś wyglądającej na sztuczną, zaczyna się na niego spoglądać trochę tak, jakby wiersz był fałszerzem, który stylizuje na staroć; wiesz, stosuje się nieraz zabiegi patynujące, żeby omamić kolekcjonera i sprzedać kopię jako stary oryginał. Trochę też myśli się o grze, aktorstwie i charakteryzacji, a one przecież niespecjalnie kojarzą się z wypadkami drogowymi, gdzie, hm, raczej przeważa spontan;P No chyba że myśleć o zakładzie pogrzebowym, gdzie restaurują trupa, żeby się jako tako prezentował podczas występu na katafalku. Ale nie byłabym przekonana, że tego rodzaju skojarzenia służą wierszowi najlepiej;P - lepiej chyba, kiedy tekst nie przemawia do czytelnika jak podrasowane woskowe zwłoki, kurczę.

Poza tym złożenie dużej części wiersza z części powstających według identycznego wzorca gramatycznego tworzy wrażenie monotonii, odbarwienia w szablonie. Zechciej spojrzeć może, Irena:

Foremka I
konstrukcja: czasownik + narzędnik
wymykała się [...] ramionami
zawalić się zamknięciem
czerwona smuga skroni [jest] znakiem pytania; nadzieją
jestem dawcą

asfalt składał się nekrologiem
kwitły wieńcem

Foremka II
konstrukcja czasownik + celownik
wymykała się palcom
niebo kłaniało się oczom

Foremka III
konstrukcje dopełniaczowe
smuga skroni
znakiem pytania
nadzieją podnoszenia piersi (podwojenie dopełniacza: nadzieja czego? podnoszenia czego?)

Dodatkowo, ze względu na używanie tych samych przypadków, powstają współbrzmienia, coś w rodzaju niezamierzonych (chyba?) niedokładnych rymów; do współdźwięków wynikających z identyczności gramatycznej dochodzą do współdźwięków wspomagacze z innych części mowy, z nakładania się zmiękczeń itp.:

palcom/oczom/miało/dawcą
zamknięciem/nekrologiem/s/rozpaczliwie

skroni/piersi/mleczy/rowy
rejestracyjna/wizytówka

Są też inne, ale mi się już nie chce;P

Między innymi to, co wyliczone wyżej, składa się na dysharmonię, która bierze się - najogólniej mówiąc - z nieharmonijnie obliczonych proporcji między składnikami tekstu.

dobrego
06-08-2008 11:12 .zgrizzly [Link do komentarza]
(c) 1996-2009 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0468 s