 lub:


|
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Prawda, Ireno:)
|
| 06-08-2008 23:15 askier1
[Link do komentarza]
|
Ja tam się nie znam, ale dla mnie jest różnica , między:" Non omnis moriar" - nie cały umrę, a " nie cały odejdę". Jeśli jest dawcą, to część będzie ciągle żyła....prawda?
|
| 06-08-2008 23:12 Irena
[Link do komentarza]
|
Jakoś bardziej wierzę Tuwimowi:
Miłość mi dałeś, młodość górną,
Dar ładu i wysokie żądze.
I jeszcze na uciechę durniom,
Raczyłeś dać mi i pieniądze.
Płonącą kroplą obłąkania
W mózg szary mój sączyłeś tęczę.
Miraże wstają wśród mieszkania,
Palcami w stół na lutni dźwięczę.
I gdy poniosło, to już niesie,
Roztrącam dni i rwę na części,
I w zgiełku wieku, i w rwetesie
Ubrdało mi się jakieś szczęście:
Rytmowi przebieg chwil powierzać,
Apollinowym drżąc rozmysłem,
Surowo składać i odmierzać
Wysokim kunsztem słowa ścisłe.
I wtedy kształt żywego ciała
W nieład rozpadnie się plugawy,
Ta strofa, zwarta, zwięzła, cała,
Nieporuszona będzie stała
W zimnym, okrutnym blasku sławy.
Smutku! Uśmiechu! Melancholio!
W bęben żałobny bije gloria...
I smutnie brzmi: "Dum Capitolium ..."
I śmieszne jest: " Non omnis moriar"
(Do losu)
|
| 06-08-2008 22:51 askier1
[Link do komentarza]
|
Jednak lepiej nie całym odejść jest tak, jak proponował Horacy.
Pewnie znowu zbiorę cięgi ale:
Horacy Oda 30 – w mojej interpretacji i żadnych obcych cytatów w niej nie użyłem. A jest w innej osobie, bo mówi ją kot Horacy do umierającego króla, w takiej bajeczce.
Pozostawiłeś pomnik trwalszy niż ze spiżu.
Wiem, bom przecież żył z tobą, a będąc w pobliżu
Ciebie, wszystkiem twe czyny spisał lub spamiętał.
Wielkieś dzieła zostawił, wielka jest i święta
Pamięć w ludziach po tobie i twoje przesłanie.
Nie wszystek umrzesz, wiele z ciebie tu zostanie
Poza grobem. W następcach swoich wiecznie młody
Żył i wyrastał będziesz nad przyszłe narody.
Tak długo, aż się w Tybrze w krew nie zmieni woda,
Aż Rzym nad nim stał będzie; na hiszpańskich schodach
Będą twą chwałę głosić kraju twego sługi.
I popłynie wśród ludzi przez kraj, jak jest długi
I szeroki, twa sława. Bo byłeś na dole
Lecz wszedłeś na wyżyny. Stąd wichry eole
Do Melpomeny ciebie zaniosą w niebiosy,
By wawrzynem delfickim zwieńczyła twe włosy
Pozdrawiam
|
| 06-08-2008 22:29 talarek
[Link do komentarza]
|
Zgrizzly, po takiej dawce wiedzy, przekazanej przez Ciebie , za którą b. dziękuję, to już nawet ,znaku
nadziei podnoszenia piersi ( łoo Jezusicku,ale to brzmi !), u mnie nie uświadczysz. No, przyznaję, mam taką durną manierę, ale staram się ją wyrwać z korzeniami....a to paskudztwo jak kłącze konwali, ciągle mi gdzieś kiełkuje.
Spróbuję się poprawić....popracuję nad sobą :))
|
| 06-08-2008 11:51 Irena
[Link do komentarza]
|
Np. tu współdźwięki nie ograniczają się do zaznaczonych wcześniej, ale są i gdzie indziej:
palcom/oczom/miało/dawcą
itd.
|
| 06-08-2008 11:13 .zgrizzly
[Link do komentarza]
|
asfalt składał się nekrologiem
wieńcem żółtych mleczy
kwitły przydrożne rowy
Ciekawi mnie, Irena (ponieważ nie pierwszy widzę u ciebie taki chwyt stylistyczny), co cię tak kusi w narzędniku, który nawet w dziewiętnastym wieku wyglądał, ekhm, szacownie. On bez oporu, skutecznie daje efekt archaizacji tekstu. Tylko głowię się, po co? Jakie pożytki przynosi wierszowi bajecznie ekspresowe postarzenie języka, pstryk-narzędnik! i słowa czarodziejsko starzeją się o kilkadziesiąt lat.
A ponieważ trudno dociec, jakie korzyści ma mieć tekst ze składni dziś wyglądającej na sztuczną, zaczyna się na niego spoglądać trochę tak, jakby wiersz był fałszerzem, który stylizuje na staroć; wiesz, stosuje się nieraz zabiegi patynujące, żeby omamić kolekcjonera i sprzedać kopię jako stary oryginał. Trochę też myśli się o grze, aktorstwie i charakteryzacji, a one przecież niespecjalnie kojarzą się z wypadkami drogowymi, gdzie, hm, raczej przeważa spontan;P No chyba że myśleć o zakładzie pogrzebowym, gdzie restaurują trupa, żeby się jako tako prezentował podczas występu na katafalku. Ale nie byłabym przekonana, że tego rodzaju skojarzenia służą wierszowi najlepiej;P - lepiej chyba, kiedy tekst nie przemawia do czytelnika jak podrasowane woskowe zwłoki, kurczę.
Poza tym złożenie dużej części wiersza z części powstających według identycznego wzorca gramatycznego tworzy wrażenie monotonii, odbarwienia w szablonie. Zechciej spojrzeć może, Irena:
Foremka I
konstrukcja: czasownik + narzędnik
wymykała się [...] ramionami
zawalić się zamknięciem
czerwona smuga skroni [jest] znakiem pytania; nadzieją
jestem dawcą
asfalt składał się nekrologiem
kwitły wieńcem
Foremka II
konstrukcja czasownik + celownik
wymykała się palcom
niebo kłaniało się oczom
Foremka III
konstrukcje dopełniaczowe
smuga skroni
znakiem pytania
nadzieją podnoszenia piersi (podwojenie dopełniacza: nadzieja czego? podnoszenia czego?)
Dodatkowo, ze względu na używanie tych samych przypadków, powstają współbrzmienia, coś w rodzaju niezamierzonych (chyba?) niedokładnych rymów; do współdźwięków wynikających z identyczności gramatycznej dochodzą do współdźwięków wspomagacze z innych części mowy, z nakładania się zmiękczeń itp.:
palcom/oczom/miało/dawcą
zamknięciem/nekrologiem/się/rozpaczliwie
skroni/piersi/mleczy/rowy
rejestracyjna/wizytówka
Są też inne, ale mi się już nie chce;P
Między innymi to, co wyliczone wyżej, składa się na dysharmonię, która bierze się - najogólniej mówiąc - z nieharmonijnie obliczonych proporcji między składnikami tekstu.
dobrego
|
| 06-08-2008 11:12 .zgrizzly
[Link do komentarza]
|
|