literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Do przeglądania polecamy:


FireFox Web Browser
Wiersz z listy autora o pseudonimie biedronka1987
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
 
Mała Loli
Patrz
to siedmioletnia Loli
ma piękną twarz
piwne oczy czarne włosy
i pieprzyk na lewym policzku
Widzę ją codziennie
o tej samej porze z rana
gdy idzie do sklepu

Dziś
daje uśmiech światu
jak zawsze
dziewczynka ma szczęście

A w domu
modli się o śmierć
Opublikowany: 18-08-2008 09:57 przez: biedronka1987
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (27)
Pomyślałam,że lepiej jak imię dziewczynki z Czeczeni będzie prawdziwe,ona nazywa się Lolita.
21-08-2008 23:12 biedronka1987 [Link do komentarza]
Do Fenrira: nie jestem przewrażliwiona na swoim punkcie,schizy nie mam,a Ty się chyba na żartach nie znasz.No cóż może kiedyś nauczę się pisać monotonnie i nudno w komentach.;P

a co do poletka,piszcie co chcecie,mi to tam rybka
21-08-2008 14:20 biedronka1987 [Link do komentarza]
hahah, fenrir, ano cholera
dobra, już nie będę cię tropić
wynoszę się stąd, bo to faktycznie Biedronkowe Poletko
sorry, biedronka, za prywatę
20-08-2008 20:49 .zgrizzly [Link do komentarza]
no cholera! nawet tu mnie dopadła! Być może jest to efekt ślepej plamki że widzę słomkę w oku bliźniego itd... Byłżebym nie miał prawa do interpretacji? Do komentarza? Kto powiedział że muszę być obiektywny i bezstronny jak ... dziennikarz?
Ale sorry - mu tu chyba trochę nie na miejscu, boć to biedronkowe poletko
20-08-2008 18:41 fenrir [Link do komentarza]
zdarzają ci *się;P
20-08-2008 17:23 .zgrizzly [Link do komentarza]
sam przecież opisuję tylko sytuację
nieprawda, nie opisujesz, fenrir;P
niemal wszędzie wciskasz interpretacje, opisy bez sugerowania, co należy zobaczyć, zdarzają ci od wielkiego dzwonu;P
20-08-2008 17:22 .zgrizzly [Link do komentarza]
Zdrobnień nie lubisz - a zgrubień? Jakby to było? Biedroniszcze? Chyba jesteś troszkę przewrażliwiona na swoim punkcie bo w życiu nie miałem intencji by cię obrazić, czy traktować jak ofiarę. Tym niemniej jeśli cię to rani - sorry - nie będę.

Tu, pod twoim wierszem wolałbym pisać o twoim wierszu a nie moim pisaniu, ale skoro sama o to zahaczasz - tak, uważam że piszę prosto, zwięźle,( co dla niektórych jest błędem). Ale nie widzę związku! Przecież nie zarzucam ci że piszesz prosto, tylko że to straszne uproszczenie i banał. Nie dziewczynka która ma tak, że o śmierć się modli, tylko sposób jej pokazania.
poprzestałaś na konstatacji faktu że jest jak jest. Że jest taki kontrast między dziewczynką na zakupach i w domu. I tyle. A dlaczego jest jak jest?
Nie wiem. Nie wiem - sam przecież opisuję tylko sytuację a u ciebie wybrzydzam i się wymądrzam.

pozdrawiam mocno
20-08-2008 17:11 fenrir [Link do komentarza]
Walisz słowami w płotek
a spróbuj zrozumieć
a u mnie słonko świeci
19-08-2008 00:06 chłop [Link do komentarza]
biedronka,
można sobie myśleć, że jednym z pytań, na które odpowiedzi bywają najdziwniejsze, jest:
co znaczy widzieć kogoś?
Nie trzeba, byś mi tu odpowiadała. Ono raczej takie do zachomikowania. Może ci się kiedyś to pytanie do czegoś przyda.

dobrego
18-08-2008 22:32 .zgrizzly [Link do komentarza]
Trzymaj się wre , biedroneczko, moim zdaniem jest coraz lepiej i ciekawiej
Pozdrawiam
18-08-2008 22:31 talarek [Link do komentarza]
heh biedronka, ze to zbyt ogolnie to juz wiesz...patrze na ten wiersz i tak mysle, ze gdyby mocnooo go przyciac moze te ogolniki tak by nie przeszkadzaly...bo wiesz, jak wiersz krociutki, to wiadomo, ze szczegolow nie moze pomiescic...a przy tym tytul tez by pasowal do krotkiego...taki mały wiersz jak ona...

Mała Janny

idzie do sklepu
uśmiechnięta i grzeczna
jak zawsze

w domu
wali głową w ścianę
i modli się o śmierć

:)
18-08-2008 22:25 wre... [Link do komentarza]
Sróbuję napisać nie kłębek.

Do Fenrira:wybacz,ale może nie biedronsiu,nie nawidzę zdrobnień,bo czuję się jak ofiara a nią nie jestem;)
Pozwolę sobie zauważyć,że ja inaczej nie potrafię pisać i tego się nie wstydzę.Dlatego piszę takimi prostymi słowami.Myślę,że proste słowa czasem potrafią powiedzieć więcej niż inne.

Próbuję przecież pisać,czy galopuję,mówię,że tak jestem wielką poetką patrzcie,a siebie bronię ile wlezie,nie umiem przyznać się do błędu.Potrafię,jeśli ktoś z Was zwraca mi uwagę,przemyślę i zmienię,jeśli będę uważała za słuszne.
Fenrir,odnosząc się do Twoich wierszy,w których na prawdę dobrze ukazujesz rzeczywistość,czy Ty piszesz niezrozumiale?
bo ja kota tak nie rozumiałam,wię spytałam,co to oznacza.Ale wydaję mi się,że Twoje wiersze bez obrazy też są prostymi słowami pisane.A Ty jak uważasz?

Miałam wcześniej takie zdanie o Twoim wierszu "misiowi szeptane",że do mnie nie trafia,ponieważ muszę przyznać Ci rację odpycham to co złe,tak,bo tego zła dużo jest,obok mnie,we mnie też,i w mojej rodzinie,taka jest prawda.Pomyślałam jednak,że jak napiszę wiersz coś mi może,choć trochę ulży,choć sądzę,że to dla czytelnika nie wiem czy dobre.Autor wyrzuca z siebie,a czytelnik ma różne zdanie na ten temat,może po prostu czasem nie mieć ochoty być powiernikiem.Ale z drugiej strony może dać to do zastanowienia,przemyślenia problemu.Piszę z nadzieją,że ktoś zobaczy tą małą dziewczynkę na swojej ulicy,za ścianą obok,blisko siebie i jej pomoże.



"Czuję o co chodzi ale .... to nie jest dobry wiersz."
Dzięki za to,że wyraziłeś swoją opinię.
Przecież ja nie mówię,że on jest dobry.
Tak to jest banał dziewczynka,która nie krzyczy tylko cierpi po cichu.

Spróbowałam,piszcie,jeśli uważacie,że nie trafia spróbuję jeszcze raz i drugi.
Myślę,że potrzebuję jeszcze dużo lekcji od Was:)

Mam nadzieję,że chaosu nie było,na prawdę się starałam.

Pozdrawiam:):):)
18-08-2008 21:43 biedronka1987 [Link do komentarza]
wielką mam prośbę do ciebie biedronsiu - może przed zamieszczeniem komentarza przeczytaj, co napisałaś, powstawiaj przecinki tam gdzie być mają, uporządkuj szyk zdania, bo strasznie ciężko się przebić przez ten chaos. Ja już nie mówię o jasnym formułowaniu myśli, bo tu różni ludzie mają różnie, ale chociaż interpunkcja!....

Niestety muszę się zgodzić z biebrzą. Wiersz jest płaski i oczywisty do bólu. Sprawa jest wielka i boli mnie zawsze, ale to jest jak z textami piosenek zaangażowanych (większości) - prawdy oczywiste w tak banalnej formie że zaczynają wyglądać jak własna karykatura. Jak propaganda. Czuję o co chodzi ale .... to nie jest dobry wiersz. Jeżeli dopiero w komentarzach musisz dojaśniać i oprowadzać, to coś nie tak. Sam nie jestem bez grzechu bo nieraz mnie poniosło i pędziłem niosąc sztandar słusznej sprawy, nie widząc żem w swym zapale nieprzekonywujący, by nie rzec śmieszny.
Aż się sam dziwię swojej mądrości - żebym tak jeszcze do siebie zastosować to umiał...

pozdrawiam intensywnie
18-08-2008 20:11 fenrir [Link do komentarza]
Sorki Zgrizzly za kłębek heh
One są z Czeczeni.
Jedna z tych dziewczynek,jest szczuplutka,ma piwne oczy,piękne lśniące czarne włosy do pasa,śniadą twarz i bardzo ładny uśmiech i mały pieprzyk na policzku,7 lat.Chodzi w takich kolorowych spódniczkach zawsze.

Wiesz oczywiście ja dużo,aż tak o niej nie wiem,bo ani mama ich ,ani ojciec nie mówią dobrze po polsku,one uczą się mówić od ludzi,którzy chodzą po ulicy,co spotkają,co usłyszą,to mówią.
A ja tylko mogę z nimi czasem porozmawiać,pograć w piłkę,pośmiać się ot tylko to.
Cieszyłam się jak trochę nabrały do mnie zaufania,bo na początku tylko się przyglądały.

Wierzę w to,że bunt ma sens,Zgrizzly i dlatego mówię o tym.
Wiem,źle ujęłam,nie mogę mówić,że wszyscy są nie czuli,to nie prawda.
Tak Zgrizzly,chciałam pokazać tą dziewczynkę nie inną,ale uważałam,że pozory zastosowane tutaj starczą,by zauważyć może takie dziecko,gdzieś obok.

Masz rację lepiej byłoby,abym opisała tą dziewczynkę z imieniem,nie inną,żeby wreszcie nie było suchego komunikatu do czytelnika,i żeby nie było trzeba sobie wyobrażać.Spróbuję.
18-08-2008 19:10 biedronka1987 [Link do komentarza]
To jest bardzo płaski "wiersz" - napisany według jedynie słusznej linii dramatycznej. Gdyby został zdialogizowany być może poznalibyśmy autentyczną dziewczynkę.
18-08-2008 15:53 biebrza [Link do komentarza]
sorry, Stanislawa, że dzieci cierpią często po cichu, bezgłośnie - to wiadomo i bez wierszy

Właśnie dlatego że często cierpią po cichu, warto, by ktoś chociaż czasem w poezji potrudził się w poetyckim portretowaniu/obrazowaniu trochę bardziej niż przewiduje standard rozmowy w życiu, wyszedł poza ogólniki i pokazał dzięki temu nie tylko to, co wiadomo i bez wiersza, czyli: o, niektórzy cierpią!
Tyle to ja wiem sama, bez pomocy.

Wiersz może być taki, aby cierpiące dziecko nie było Dzieckiem Do Wyobrażania Sobie Dowolnie Według Widzimisię Czytelnika.
Bo jeśli się zostawia tyle do wyobrażenia, to Dziecko nadal - mimo wiersza - pozostaje tym, kim było przed wierszem. Jego sytuacja jest beznadziejnie taka sama jak przedtem. Nadal jest i milczy. Milczy jak milczało. Nie ma własnego głosu, bo mu czytelnik może wcisnąć w usta i w życiorys, co tylko chce; może takiemu niedorysowanemu, nieukonkretnionemu Dziecku przypisać każde uczucie, którego ono naprawdę nie czuje, tylko dlatego, że się Dorosłemu wydaje, że tak jest.
Czyli nic się nie zmienia. Dziecko milczy, a inni przypisują mu rzeczy, w które mają ochotę wierzyć.
Dziecko jest wciąż bez głosu. Cudza wola decyduje o tym, co się o nim myśli, a nie jego własny głos.

Czy nie temu sprzeciwia się właśnie biedronka w komentach? Nikogo - jej zdaniem - nie interesuje prawda o Dziecku. Ludzi interesuje tylko to, co sobie na jego temat chcą i mogą wyobrazić.
I tutaj znowu ktoś się cieszy, że może sobie powyobrażać, zamiast dowiedzieć się czegoś bliżej i prawdziwszego.
A podobno nie o to chodzi? Chodzi właśnie - przeciwnie - o to, by przestano sobie Dziecko wyobrażać według własnej miary, a zaczęto się Dziecku bliżej przyglądać.
No ale żeby tak było, Dziecko musiałoby wyjść poza sygnał: Jestem.
18-08-2008 15:39 .zgrizzly [Link do komentarza]
dlaczego ?
18-08-2008 15:29 olech [Link do komentarza]
wiersz jest gleboki przez to ze zostawia tyle do wyobrazenia o tej radosnej na pozor dziewczynce bo dzieci cierpia po cichu
18-08-2008 15:13 Stanislawa [Link do komentarza]
Heh, spróbujmy powolutku rozplątać nitki, bo ich nawrzucałaś do komentu tyle naraz, że zrobił się kłąb:)

Stwierdzam i tyle.
Chcesz pisać poezję czy zaświadczenia;)?

I właśnie teraz interesuje mnie, czy jeśli opiszę Janny coś się zmieni w jej życiu
Tutaj, w wierszu, nie opisałaś jej. Podałaś tylko informację o jej stanie życiowym. Opis nie jest tym samym, co stwierdzenie faktu. Między opisem a stwierdzeniem faktu byłaby w tym wypadku mniej więcej taka różnica, jak między reportażem (lub filmem dokumentalnym) a suchą, dwuzdaniową informacją w dzienniku telewizyjnym.

czy wreszcie zaczniemy zauważać to, czego nie chcemy widzieć, i robić coś, a nie bezczynnie patrzeć, bo tak wygodniej.
Uważasz, że wszyscy ludzie, jak leci, bez wyjątków, są właśnie tacy?

Dziewczynki mieszkające koło mojej babci z Czeczenii,napatrzyły się na zło,
Masz babcię z Czeczenii?
Jeśli chcesz mówić skutecznie, warto uczyć się dyscypliny w mówieniu.

jak widzę zawsze uśmiechnięte idą do sklepu,łapią mnie obydwie za ręcę i zagadują, dziewczynki chcą się odnaleźć,dają światu swój uśmiech,jeśli jednak porozmawiam z nimi dłużej, zauważam coś jest nie tak,strach,widzę to w ich oczach,do wszystkich ludzi podchodzą, zagadują, tak pragną zainteresowania.A niedługo znów nie będą miały gdzie się podziać, bo ich ojciec narozrabiał, kolejna przeprowdzka.
Zakładam, że jednak dziewczynki są Czeczenkami, a nie babcia? Słusznie tak zakładam?
Co o nich wiesz tak naprawdę? Umiałabyś jedną z nich tak opisać, żebym ją zobaczyła taką, jaką ona jest?


Jedno sąsiad nie chce widzieć,on nie chce nawet spróbować zrozumieć drugą osobę,bo tak prościej.
Łatwo mu wierzyć,że wszystko jest jak najbardziej w porządku.
Dziecko,które jest zamknięto w sobie potrafi pod uśmiechem i grzecznością schować najgorsze rzeczy,co dzieją się w domu,i co dzieje się w głowie.Ono nie chce wyjść na ulicę i krzyczeć, bo co mu z tego,ludzie ludzie popatrzą się i przejdą, och nic,dziecko płacze może chce lizaka.

Jeśli nie wierzysz, że ma sens bunt, mówienie o tym, to po co w ogóle mówisz?
18-08-2008 12:37 .zgrizzly [Link do komentarza]
Jeszcze coś napiszę.

Tak Zgrizzly,myślę,że"pieczątka to formalność."
Stwierdzam i tyle.
I właśnie teraz interesuje mnie ,czy jeśli opiszę Janny coś się zmieni w jej życiu,nie wiem,zależy od opinni i od tego czy wreszcie zaczniemy zauważać to,czego nie chcemy widzieć,i robić coś,a nie bezczynnie patrzeć,bo tak wygodniej.

Odnosząc do wiersza Fenrirego,akurat o królu trafił do mnie.
Ale tak przemyślałam.
Czy to patent na wiersz pisać o złym tego świata,rozejrzę się wszędzie jest ,nawet nie muszę się zbytnio ruszać,i co mi z tego,że napiszę,bo chciałam spróbować.

napiszę,no trochę coś i może wylezie mi ze środka,jakiś gniew,gorycz,niesprawiedliwość,bo widzę jak jest.

Dziewczynki mieszkające koło mojej babci z Czeczeni,napatrzyły się na zło,jak widzę zawsze uśmiechnięte idą do sklepu,łapią mnie obydwie za ręcę i zagadują,dziewczynki chcą się odnaleźć,dają światu swój uśmiech,jeśli jednak porozmawiam z nimi dłużej,zauważam coś jest nie tak,strach,widzę to w ich oczach,do wszystkich ludzi podchodzą,zagadują,tak pragną zainteresowania.A niedługo znów nie będą miały gdzie się podziać,bo ich ojciec narozrabiał,kolejna przeprowdzka.

Chcę tylko powiedzieć czy coś to zmieni,u mnie w domu też było jak było,nie będę gadać o sobie.
Jedno sąsiad nie chce widzieć,on nie chce nawet spróbować zrozumieć drugą osobę,bo tak prościej.
Łatwo mu wierzyć,że wszystko jest jak najbardziej w porządku.
Dziecko,które jest zamknięto w sobie potrafi pod uśmiechem i grzecznością schować najgorsze rzeczy,co dzieją się w domu,i co dzieje się w głowie.Ono nie chce wyjść na ulicę i krzyczeć,bo co mu z tego,ludzie ludzie popatrzą się i przejdą,och nic,dziecko płacze może chce lizaka.
18-08-2008 12:10 biedronka1987 [Link do komentarza]
Niedawno była na portalu "słodka" dziewczynka z żyletkami. Wolałbym, żeby peel z kamieniem wiedzy stanął na wysokości gzymsu. Perspektywa dla czytelnika byłaby znacznie ciekawsza.
18-08-2008 11:42 biebrza [Link do komentarza]
Ja rozumiem, biedronka.
Jednak gdyby to było aż takie proste, to by już tego nie było. Rozumiesz:-)?
Bo ta dziewczyna w wierszu dawno by się skutecznie zarżnęła.
Dla mnie tajemnica jest po prostu gdzie indziej niż dla ciebie.
Takie pozory, o jakich mówi wiersz, nie są rzadkością. Wiersz stwierdza fakt. Odpowiada na pytanie: jak jest? Mówi: a tak jest.
No okej.
Jednak prawdziwe zagadki zaczynają się o wiele dalej niż pieczątka: takjest.
Jak brzmi odpowiedź na - według mnie - bardziej interesujące pytanie: dlaczego ktoś w takich pozorach latami żyje?
Czyli: dlaczego jest tak, jak jest?
Co jest takiego w dziewczynie i wokół niej, że dziewczyna w pozorach jednak żyje, a nie umiera?
Co jest takiego w dziewczynie i wokół niej, że tym pozorom tak łatwo się utrzymywać, że tak łatwo je wciskać, że są takie trwałe?
itd.
Tu są zagadki. Nie w pieczątkach przybijających diagnozę. Bo pieczątka to formalność.
18-08-2008 11:42 .zgrizzly [Link do komentarza]
Zgrizzly musiałam po prostu tak napisać.
Uważam,że inaczej nie trafi.

Sczerniał specjalnie tak miało być.
Peelka widzi ją,och ludzie powiadają,że ma szczęście,uśmiechnięta itd.
a nikt nie wie co w niej tak na prawdę tkwi i tyle.

Pozór,pozorem goni ot.

teraz już rozumiesz?
czy jednak za ostro?
bo jak dla mnie,to niestety nie za ostro.

A i trochę natchnęła mnie do tego Bartosiewicz piosenką o Janny.
18-08-2008 11:31 biedronka1987 [Link do komentarza]
A teraz do rzeczy.

A w domu
trzyma w rękach żyletkę
i modli się o śmierć


Może warto spróbować nie stawiać z takim hukiem kropy nad i.
Zobacz, jaki żyletowaty;) kontrast zbudowałaś: uśmiechnięta, jaśniutka/całkowicie sczerniała.
Gdyby taki jaskrawy kontrast był prawdą ludzi, to prawdą byłoby również, że oni w życiu potrafią tylko: biegać jak gepardy do przodu i do tyłu, jak na filmach z przyśpieszonym przewijaniem w tył lub w przód.
;)
18-08-2008 11:17 .zgrizzly [Link do komentarza]
Heh, wydaje się, że nie masz go za co przepraszać, biedronka.
Gdyby zaton naprawdę przejmował się tym, że czytelnik od czyjejś poezji może się pochlastać, uprzejmie i w trosce o samopoczucie czytelników przestałby tu wklejać własne wiersze. A jakoś nie widać, żeby zaton ochoczo przepraszał za to, co usilnie i z dennie upiornym efektem robi na poetyckie.
18-08-2008 10:52 .zgrizzly [Link do komentarza]
Przepraszam,ale te słowa same cisnęły mi się na usta.

Nie chciałam,żebyś miał ochotę się pochlastać.
Tylko,żebyście może coś zauważyć chcieli.

O miłości z ironią piszę,a co nie wolno,pisać można co się chce
a tamten wiersz pisała dojrzała peelka,która podchodzi do siebie i do związku który był z dystansem,ot mi co,ale rozumiem,że po prostu może się nie podobać,
18-08-2008 10:27 biedronka1987 [Link do komentarza]
Czy ty nie umiesz inaczej pisać o miłości tylko z ironią, albo tak,że człowiek sam ma ochotę się pochlastać ?
18-08-2008 10:15 marekzaton [Link do komentarza]
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: {_Chrono} s