literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Do przeglądania polecamy:


FireFox Web Browser
Wiersz z listy autora o pseudonimie biedronka1987
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
 
Sobotnie wspomnienie
zachłannie zbierałeś grzyby

żeby nikt ich wcześniej nie zebrał
wstawałeś codziennie o czwartej rano
wypijałam z tobą mocną kawę
aby się obudzić po całonocnej zabawie

pamiętam te upojne letnie noce
przy otwartym oknie powiewały firanki
i koty biegały po parapecie
mówiłeś że spędzisz ze mną resztę życia

wspomnienia stały się historią

zorientowałam się dopiero gdy
wyprowadziłeś mnie na róg soboty
Opublikowany: 20-08-2019 12:31 przez: biedronka1987
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (8)
Ciekawa wizja 'rogu soboty'.
10-09-2019 00:14 wre... [Link do komentarza]
TG, aż zajrzałam co napisałeś w innych komentarzach, dzięki ;)
Dobrze, że z przyjemnością, bez przyjemności to byłoby gorzej :)
01-09-2019 15:33 biedronka1987 [Link do komentarza]
Z przyjemnością przeczytałem.
01-09-2019 06:35 TG [Link do komentarza]
hehe no nie można tak sobie wywieźć, masz rację :)
ale już po prostu zrezygnować z takiej relacji, można.

wre dzięki, skorzystałam z Twojej wersji, jest fajna no i wreszcie oddaje to co chciałam nieporadnie napisać...
mi też się podoba róg soboty, choć dla mnie niekoniecznie kojarzy się z prostytucją.

Nie wiem co mi się poplątało w tym pisaniu i poprawianiu, chyba myślałam o wszystkim, ale nie o wierszu ;)
28-08-2019 09:50 biedronka1987 [Link do komentarza]
Nie można człowieka wywieź i zostawić gdzieś, bo przecież zna adres i w każdej chwili może wrócić.

Sobotnie wspomnienie

zachłannie zbierałeś grzyby
żeby nikt ich przed nim nie zabrał(powinno być 'przed tobą', ale że jest tuż poniżej 'tobą', to warto wymienić na inny wyraz, poza tym musi być 'zebrał', a nie zabrał, grzyby w lesie się zbiera, a zabrać to można grzybiarzowi pełen koszyk i dać nogę)
wstawałeś codziennie o czwartej rano

wypijałam z tobą mocną kawę
żeby się obudzić po całonocnej zabawie(drugie żeby, warto zamienić na 'aby')

pamiętam te upojne letnie noce
przy otwartym oknie powiewały firanki
i koty biegały po parapecie

wspomnienia nocne też stały się historią (nocne też, czyli były i dziennne i nocne, w takim razie wystarczą same wspomnienia)

mówiłeś
że spędzisz ze mną resztę życia

to były mrzonki
zorientowałam się dopiero gdy
wyprowadziłeś mnie

na róg soboty

Ja ten wiersz tak czytam,

Sobotnie wspomnienie

zachłannie zbierałeś grzyby

żeby nikt ich *wcześniej nie zebrał
wstawałeś codziennie o czwartej rano
wypijałam z tobą mocną kawę
*aby się obudzić po całonocnej zabawie

pamiętam te upojne letnie noce
przy otwartym oknie powiewały firanki
i koty biegały po parapecie
mówiłeś że spędzisz ze mną resztę życia

wspomnienia stały się historią

zorientowałam się dopiero gdy
wyprowadziłeś mnie na róg soboty



Przeniosłam wers 'mówiłeś...', przed wspomnienia, bo on to mówił, kiedy było jeszcze dobrze. Podoba mi się ten róg soboty, mnie się kojarzy z prostytucją ale innym, może inaczej, bo jest pojemny w znaczenia. Ominełam wers z mrzonkami, bo po zamianie kolejności wersów, stał się zbędny.
24-08-2019 16:48 wre... [Link do komentarza]
Poprawiłam trochę, tylko nie wiem co z zakończeniem, jeśli ty tak to zrozumiałaś...
Chodziło mi, że wyprowadziłeś mnie na róg soboty-wywiozłeś w pole, wystawiłeś do wiatru.
Chodziło mi o to, że on ją wykiwał, czyli pozbył się jej z domu. Niby było dobrze i jemu i jej, ale jemu to nie wystarczyło i postanowił, że jej się pozbędzie wywiezie i zostawi.
23-08-2019 07:53 biedronka1987 [Link do komentarza]
Sobotnie wspomnienie

zachłannie zbierałeś grzyby
żeby chociaż nikt ci ich przypadkiem nie zabrał(bez 'chociaż' i on wstawał wczesniej, żeby nikt ich przed nim nie 'zebrał')
wstawałeś codziennie o czwartej rano

wypijałam z tobą mocną kawę
do dna żeby się obudzić (picie do dna kojarzy się z alkoholem- do wyrzucenia)
po całonocnej zabawie

pamiętam te upojne letnie noce
przy otwartym oknie powiewały firanki
i koty biegały po parapecie

ale wszystko co dobre szybko się kończy (oklepane powiedzonko, należy takich zestawów słów unikać, bo są wtórne)
wspomnienia nocne też stały się historią

mówiłeś
że spędzisz ze mną resztę życia(należałoby dodać, że obiecywał, że życie upłynie im we wspólnym szczęściu)

to były mrzonki
zorientowałam się dopiero gdy
wyprowadziłeś mnie

na róg soboty

Jeżeli dobrze zrozumiałam, to mężczyzna wysłał swoją kobietę, żeby zarabiała jako prostytutka. Jeżeli tak, to dopóki będzie zarabiać, to na pewno będą ze sobą związani i mogą faktycznie spędzić ze sobą resztę życia. Tyle, że nie w szczęściu.
22-08-2019 23:45 wre... [Link do komentarza]
jest książka Na rogu świata i nieskończoności., tak mi się przypomniało, skojarzyło...
20-08-2019 16:10 floriankonrad [Link do komentarza]
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: {_Chrono} s