literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.9.17 z dnia: 02-11-2007)
(c) 1996-2009 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Zamiast wadliwego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Wiersz z listy autora o pseudonimie mistrzx
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
Dziś prawdziwej Itaki już nie ma
Odyseusz mieszka piętro wyżej tak
to ten zbieżność nazwisk nieprzypadkowa zabawnie
jest patrzeć jak grek robi zakupy w warzywniaku
muszę jednak przyznać że nasiąkł już czasem
i nową ojczyzną

prowadzi biuro podróży knajpę i burdel
wykorzystując bogate życiowe doświadczenie
wielcy zdobywcy z tego mają najwięcej
pożytku sława nie przynosi dochodów
ale stary grek nie narzeka

czasem siadamy przy wódce

na początku opowiada chętnie
jeszcze raz analizuje wszystkie
aspekty swojego archaicznego heroizmu
najpierw geopolityka chodziło o szlaki handlowe
zyski z handlu oliwą i panowanie nad azją mniejszą
helena? tak chyba taki był
kryptonim operacji desantowej
gdyby miał ją spersonifikować byłaby piękną
dziwką ale personifikacja przychodzi mu z trudem

potem strategia błędy wodzów mityczne
wyczyny heraklesa (zdolny dowódca ale raptus)
zmienny agamemnon historia
wszystkich wojen świata w pigułce
zręczna gra wywiadu infiltracja
i piękny ogier łapówka dla strażnika
po kolejnym kieliszku mit
jest już twardą rzeczywistością

homer? nierzetelny jak wszyscy kolejni
korespondenci wojenni trochę patosu
dla złaknionej bohaterstwa ojczyzny mało
koszarowej prozy okrągłe wersy były zbyt
ciasne na biegunkę gangrenę i tyfus
dlatego mięso przerzucone przez te dziesięć lat bezpowrotnie
wyparowało z historii

blisko dna butelki pytam zawsze o jego powrót
kirke syreny cyklopa metaforę
odnajdywania siebie

jest zły
cedzi przez zęby
no płynęliśmy kurwa
po prostu płynęliśmy
Opublikowany: 10-04-2009 07:02 przez: mistrzx
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (7)
A propos finalnej fazy. Skoro ma chodzić o stylizację na ten etap, można się zastanawiać, czy jak na jego potrzeby składnia nie jest zbyt wyszukana/potoczysta. Nie jestem pewna, czy można się w niej zdobyć na okrągłe:
no płynęliśmy kurwa
po prostu płynęliśmy


bardziej prawdopodobne wydaje mi się np.:
no płynęliśmy kurwa
płynęliśmy

lub lapidarniej jeszcze i bez podkręcania na potoczne:
płynęliśmy kurwa

Ale mogę się, rzecz jasna, mylić. Faza fazie nierówna:P Mnie w każdym razie zakończenie chrzęści, zdaje się językowo sztuczne, upozowane.

----
mit jest tu tak naprawdę tylko pewnym pretekstem do zupełnie innej refleksji
Ano i między innymi taki właśnie sposób traktowania przeszłości mieści się w tym, o czym mówię pod koniec pierwszego komentu.
10-04-2009 11:22 .zgrizzly [Link do komentarza]
Rzecz jednak w tym żeby nie był bliski. Po prostu nie wyobrażam sobie finalnej fazy picia wódki bez tego słowa :) Wcale jednak nie zbliża.
10-04-2009 11:07 mistrzx [Link do komentarza]
mistrz, hm, mnie nie chodziło o samą obecność wulgaryzmu, raczej, gdy patrzę, co publikujesz i jak mówisz w komentach, nie przyszłoby mi do głowy przypuszczenie, że kurwa jest epatowaniem, a poza tym sama klnę, kiedy uważam, że czas po temu:P; nie wydaje mi się, by słowa dzieliły się na takie wyłącznie, do szpiku, złe albo do rdzenia dobre i w moim świecie istnieją tylko słowa odpowiednie lub nieodpowiednie do znaczenia sytuacji, skuteczne lub nie, trafnie wybrane do celu lub nie.
Dlatego wątpliwość budzi zwyczajnie, powiedzmy, niezłożoność zabiegu kreacyjnego: aby Odyseusz nabrał kolorków współczesności, ciepie jak liryczny psubrat, taki Pub Brat Łata nad wódzią, swojskie przekleństwo i to ma wystarczyć, żeby stał się bliski i ciepły jak gorąca bułeczka;)
10-04-2009 11:02 .zgrizzly [Link do komentarza]
A jeszcze wracając do "feelingu" - po prostu źle odczytujesz wiersz, co jednak nie jest Twoją winą tylko moją jako autora - więc posypuje głowę popiołem. Nie chodzi o płytkie uwspółcześnienie mitu, mit jest tu tak naprawdę tylko pewnym pretekstem do zupełnie innej refleksji, która - gdybym umiał pisać - wynikałaby z tytułu, absolutnie kluczowej pierwszej strofy i właśnie pointy. Kiedyś może mi się uda.
10-04-2009 10:54 mistrzx [Link do komentarza]
no i po anonimie :/
10-04-2009 10:44 Tova [Link do komentarza]
Trop herbertowski błędny - przynajmniej tak jak ja rozumiem wiersz Herberta i tak jak ja rozumiem to co napisałem, ale doceniam samo porównanie. Przekleństwo ma uzasadnienie w moim tropie - uwierz mi, nie lubię epatować wulgaryzmami, tu jest po prostu potrzebne.

Resztę uwag z pokorą przyjmuje. De gustibus non disputantum est.
10-04-2009 10:37 mistrzx [Link do komentarza]
To, co ma być sednem wiersza:
[...] pytam zawsze o jego powrót
kirke syreny cyklopa metaforę
odnajdywania siebie

jest zły
cedzi przez zęby
no płynęliśmy kurwa
po prostu płynęliśmy


wydaje się duchowym zerżnięciem istoty z Herberta:

Tukidydes mówi tylko
że miał siedem okrętów
była zima
i płynął szybko

(Z. Herbert, Dlaczego klasycy, fragm.)

tyle że z kurwą, która nie wiedzieć czemu dostała misję odświeżania sensów akurat tutaj, no bo może w jakichś innych okolicznościach przyrody zrobiłaby to bardziej przekonująco.
Jeśli zbieżność jest przypadkowa, no to w każdym razie nie jest nowością. Jeśli nie jest przypadkowa, tym gorzej dla wiersza.

---
Całość raczej podpowiada, że mitologia, literatura i pojęcia czasów antycznych nie są szczególnym zainteresowaniem autora; wiersz robi to, co dziś często się wybiera jako technikę pisania: dialog nie jest rzeczywistą kontynuacją, która wynika z próby zrozumienia tamtego feelingu i znaczeń, tylko polega na powierzchownym wykorzystaniu najbardziej znanych motywów wykorzenionych z własnej epoki i interpretacji wyswobodzonej z wszelkiej konieczności widzenia ich nie tylko na tle nowoczesnym.

homer? nierzetelny jak wszyscy kolejni
korespondenci wojenni trochę patosu
dla złaknionej bohaterstwa ojczyzny mało
koszarowej prozy okrągłe wersy były zbyt
ciasne na biegunkę gangrenę i tyfus
dlatego mięso przerzucone przez te dziesięć lat bezpowrotnie
wyparowało z historii


Heh, właściwie nic ze współczesnego tłumaczenia motywów nie ma związku z autentycznymi przyczynami kształtu tamtej epopei literackiej. To trochę tak, jakby kosmita, znalazłszy za tysiąc lat szczątki naszych czasów, napisał np.:

hipermarkety? puste hale z półkowymi
rzeźbami antybakteriologicznymi,
pasano w nich, jak u nas w wioskach,
plazmatyczne owce
na sałatkę dla złomopsów.
10-04-2009 10:29 .zgrizzly [Link do komentarza]
(c) 1996-2009 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0482 s