literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.9.17 z dnia: 02-11-2007)
(c) 1996-2009 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Zamiast wadliwego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Wiersz z listy autora o pseudonimie mistrzx
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
 
Stalingrad 1942
święta miały tej zimy
smak kopyt jednorożca
nigdy tak obficie nie karmiono ludzi nadzieją

nowo narodzony chrystus
umierał uparcie na żelaznym krzyżu
ale to od dawna nie robiło już na nikim wrażenia
chrystus bez walonek był bowiem bezwartościowy

wieczorami bawiliśmy się w chowanego
saperki szczękały o niestrawną ziemię
o świcie praktyczniejsza była zabawa w berka

sto gramów chleba było zaliczką
na poczet kilku gramów ołowiu
nikomu nie szczędzono prezentów

metafory kolędy rysowały się wyraźnie
cicha noc
święta noc
pokój

von Paulus meldował: nie da się utrzymać oblężenia

wiał zimny wiatr
Opublikowany: 23-04-2009 12:51 przez: mistrzx
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (9)
widzę czytasz historię, Twoje wiersze są ciekawe, akurat czytam książki guido knoppa i strasznie mi to pasuje
27-04-2009 13:45 olech [Link do komentarza]
Temat szeroki,
że brzegów nie widać,
ale płynie
to jest tu dobre.

:-)
23-04-2009 21:36 koktail [Link do komentarza]
Znaczy...................strzelali się długo i szczęśliwie
wybacz sarkazm................ale temat onego czasu już dawno przeżarł się z opuszczeniem Sali Kongresowej przez ostatni zjazd PZPR
23-04-2009 20:16 Mithril [Link do komentarza]
przyłączam się do chwalców tego wiersza. podoba mi się i chyba nie stanowi problemu to, że autor nie był tam osobiście. swoją drogą, do tej pory nie spotkałem poetyckich wspomnień spod Stalingradu, chociaż może niewiele czytałem.
23-04-2009 19:08 wariant [Link do komentarza]
wiersz bardzo dobry, tylko zastanawia mnie teraz ten smak kopyt jednorozca ... wtedy to chyba byl rarytas bo po sniegu chodzono czesto juz boso aby miec szanse pozywienia sie butami ... pozdrawiam
23-04-2009 16:40 aryman [Link do komentarza]
Podoba mi się i będe tak bezszczelny, że pozwole sbie na małą ingerencję :

święta miały tej zimy
smak kopyt jednorożca
nigdy tak obficie nie karmiono nas iluzją

wg. mnie przez tą zmiane pierwsza zwrotk , nabiera więcej rytmu. A i jednorożec myślę bardziej kojarzy się z czyms czego nie ma, z bajkami, z iluzją.


narodzony Chrystus
umierał uparcie na żelaznym krzyżu
to jednak od dawna nie robiło już na nikim wrażenia

Chrystus bez walonek był bezwartościowy

Chrystus powinien byc jednak z dużej litery, bo jest symbolem a i także w tekście stanowi alegorię drugiego czlowieka - przynajmniej tak to odczytuję. Oddzielenie od całości ostatniego wersu nadaje mu większą siłę.

sto gramów chleba było zaliczką
na poczet kilku gramów ołowiu

nikomu nie szczędzono prezentów

tutaj oddzielenie ostatniego wesru uważam, że nadaje mu wiekszą siłe a i ładnei sie komponuje w całości


Abys nie odczytał żle moich intencji sa to tylko i wyłącznie moje SUBIEKTYWNE odczucia i uwagi które dziś widzę tak ale jutro mogę widziec inaczej....carpe diem ;)
23-04-2009 15:02 gozel [Link do komentarza]
Waterloo 1815, Bzura 1939, Warszawa 1944 - wszędzie chodzi o to by strzaskać łeb wrogowi
23-04-2009 14:20 Ventus [Link do komentarza]
jako znawca tematu
z filmów wojennych
i książek po Stalingradzkich
chwalę twój wiersz

mimo że jest z drugiej ręki
23-04-2009 13:35 to to [Link do komentarza]
gramów
23-04-2009 13:13 abacus [Link do komentarza]
(c) 1996-2009 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0531 s