literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Do przeglądania polecamy:


FireFox Web Browser
Wiersz z listy autora o pseudonimie Patrycja
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
Projekcja komplementarna
drzewa umierają stojąc
ja zaczynam na kolanach  bez wdzięku
i atencji przynależnej tej chwili

spójrzcie na bladą twarz i podkrążone oczy
bestia mogłaby brać przykład
na dziś i na jutro
elka powiedziałaby - dobrze ci tak
przecież masz unieruchomione stawy

dzwony bijące na trwogę malują obrazy zdziczenia
na początku delikatnie później do wyczerpania
bim bom! bim bom! bim bom!
wkrótce będzie ave maryja i kaput
serce dzwonu  pęknie na widok

rozdrażnienie nie jest naturalne - nie jest nawet półśmiercią
jest zlodowaceniem uczuć psychozą która ogarnia
spina myśli nie pozwalając odejść w poszukiwaniu percepcji

odchodzę schodami w dół
w stronę przyjścia
Opublikowany: 21-08-2009 07:16 przez: Patrycja
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (21)
Autor wiersza, do tej pory anonimowy, został ujawniony. Zapraszamy do publikacji kolejnych komentarzy :-)
24-08-2009 08:00 Przypominajka [Link do komentarza]
dziękuję panie wariat- bardziuchno :)


ps a ty się ucz pisac wierszyki, bo pióro jeszcze lichutkie
22-08-2009 15:23 Patrycja [Link do komentarza]
do Partycja, czyli anonim: czy ktoś ci już powiedział, że jesteś skończony dupek? jeśli nie, to będę miał tę przyjemność.
Twój osobisty wariat
21-08-2009 20:30 wariant [Link do komentarza]
Patrycja.
Dlaczego nie jestem zaskoczony twoją odpowiedzią ?
I dlaczego mam wrażenie, że jesteś skaleczonym gówniarzem?
21-08-2009 19:28 ternir [Link do komentarza]
http://www.youtube.com/watch?v=vk77RRaS6f8
21-08-2009 18:50 askier1 [Link do komentarza]
Patrycja.
Uprzejmie donoszę, że Nick askier1 jest stuprocentową samicą.

:))
21-08-2009 16:37 ternir


Ternir
nie wierzę ! a ja myślałem że to jakiś wioskowy mędrek po trzech klasach szkoły specjalnej...panie strzeż mnie przed takim dziwadłem :)))) a fuj.
21-08-2009 18:26 Patrycja [Link do komentarza]
Ale kleisty facet ten askier1

Ad askier. Widzę że świetnie się bawisz )))) pozdro!

Patrycja.
Uprzejmie donoszę, że Nick askier1 jest stuprocentową samicą.

:))
21-08-2009 16:37 ternir [Link do komentarza]
pojebany kamilku
masz tu koment, ze swojej kochanej fabricki do tego samego wiersycecka

"Re: Projekcja komplementarna /wiersz/ (Ocena czytelników: 1)
przez Janos dnia 06-06-2009 o godz. 07:59:47
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość | Dziennik)
Niemożliwa jest ocena tego tekstu. Można jedynie zadeklarować; jedynie i ewentualnie transcendentalną więź z powietrzem w nim zawartym i kaput.

Drobny zgrzyt - Zbędna, inwokacja dla niedoczytanych średnich inteligentów z maturą od p. Romana.

Pozdrawiam"


wiadc, zes sie wkurwil bo przypisujesz znowu plec nie tym co trzeba a ten twoj numer jest juz tu znany do znudzenia
juz nie jedna wyzywales tu od "on" ale widac tylko twoje pojebanie calkowite bo na to juz sie nikt nie nabiera
kiedy zaczniesz wykasowywac swoje wierszycecki bo mam zamiar sie nauczyc tego teksciuniusia na pamiec
21-08-2009 15:07 fobiak [Link do komentarza]
Ale kleisty facet ten askier1- za cholerę nie można sie od niego odczepić. Przylepił się jak do burty- statek odpływa a ono sie twardo trzyma.

KONIEC. KONIEC. KONIEC.
(nie zrozumie)
21-08-2009 12:18 Patrycja [Link do komentarza]
odniosłem się do jakości pana pana komentarza i pańskiej osobowosci - nie do wiersza:) No właśnie! Proszę się odnosić do wiersza! A chodzic będę tam, gdzie mi się podoba.
21-08-2009 12:14 askier1 [Link do komentarza]
Jeszcze raz panu powtarzam panie askier1 -odniosłem się do jakości pana pana komentarza i pańskiej osobowosci - nie do wiersza. CZY W KONCU PAN ZROZUMIAŁ

zauważyłem, że jak sie pan uweźmie na kogoś, to pisze pan dziesiątki takich głupich/zawistnych komentarzy. to jest chore panie askier1. bardzo chore.


KONIEC - idź sobie pan srac pod innymi wierszami. ja już mam pana dość na dzisiaj.
21-08-2009 12:11 Patrycja [Link do komentarza]
No pan nie mówi, że to pana tekst. Pan go broni;) Jak porzednich. Na jedno kopyto;)
21-08-2009 11:54 askier1 [Link do komentarza]
Ja nie mówie że to mój tekst i go nie bronię. Pokaz pan, panie asker1 choc jedna tutaj kwestię gdzie tak sie stało. Nie ma?! No widzisz panie logik. Zero.

Ja tylko odnosze sie do panskiego komentarza i próbuje panu wyjaśnic szczyty na jakie się pan wznosi i podjąłem próbę rozsupłania pańskich zaburzeń. Wyjaśnic ! Nie naprawić.
Pana sie juz nie da. Chyba że jakis psycholog/psychiatra - ja napewno nie dam rady.


pozdrawiam niezwykle serdecznie :)
21-08-2009 11:50 Patrycja [Link do komentarza]
Aha, i jeszcze jedno - proszę wyjaśnic, w jakim celu tekst jest publikowany anonimowo, skoro natychmiast po komentarzu - autor przystępuje do gwałtownego odwetu? Jak w parodiach kryminałów;)
21-08-2009 11:22 askier1 [Link do komentarza]
Ja nie wiem, czy wklejanie fragmentu tego samego artykułu z netu na temat zaburzeń osobowości pod każdym własnym wierszem, który został poddany analizie - w jakikolwiek sposób pomoże tekstowi i peelowi, no ale wolna wola autora.

21-08-2009 11:15 askier1


Liczę na to że jednak kiedyś komentatorowi pomogą- choć w tym przypadku widzę że to złudna nadzieja :)))))))))
21-08-2009 11:19 Patrycja [Link do komentarza]
Ja nie wiem, czy wklejanie fragmentu tego samego artykułu z netu na temat zaburzeń osobowości pod każdym własnym wierszem, który został poddany analizie - w jakikolwiek sposób pomoże tekstowi i peelowi, no ale wolna wola autora.
Obiecuję, że z podobną konsekwencją będę śledzić kolejne poczynania twórcze.
21-08-2009 11:15 askier1 [Link do komentarza]
Czegos pan nie zrozumiał panie askier1. Skoro tak, więc jeszcze raz wklejam ten fragment do przeczytania.

askier1


Mam przed oczami wiersz i twój komentarz i...
Pozwoliłem sobie poszperać w internecie i znalazłem artykuł o "Zaburzeniach w rozwoju społeczno moralnym" , który polecam ci do przeczytania w całości :))))))).
Oto fragment tego artykułu:

"Zjawiska rozwoju uczuciowego i społecznego pozostają ze sobą w tak ścisłych współzależnościach, że ich rozróżnienie jest bardzo trudne.
Typologię ludzi niedostosowanych społecznie przedstawia D. H. Stott. Według niego „tego człowieka należy uznać za niedostosowanego, który rozwija się w taki sposób, że odbija się to źle na nim samym albo jego kolegach, a które bez specjalnej pomocy z zewnątrz nie może poprawić swych stosunków z rodzicami, nauczycielami i innymi dorosłymi. Człowiek niedostosowany nie nawiązuje kontaktów społecznych, jest wyobcowany w grupie, popada w konflikty.
Objawy charakterystyczne dla pierwszej grupy - to brak zaufania do ludzi, niezależność i obojętność w kontaktach społecznych, postawy „przeciw ludziom”.
Nie mają skrupułów, gdy wyrządzą komuś krzywdę, nie krępują się zakazami i regułami zachowania dopuszczalnego w danej społeczności.
Ludzie o postawie demonstracyjneje i bojowej zachowują się w sposób prowokacyjny albo też staja się natarczywi i napastliwi.
Zaburzenia nerwicowe oraz bierność społeczna u ludzi mogą mieć różne podłoże. Powstaniu tych zaburzeń sprzyjają: defekty organiczne, słaby typ systemu nerwowego, bywają następstwem urazów psychicznych, nabywane w ciągu życia doświadczenia indywidualne oraz niekorzystna stymulacja pochodząca ze środowiska społecznego.
Zaburzenia nerwicowe oraz bierność społeczna u dzieci mogą mieć różne podłoże. Powstaniu tych zaburzeń sprzyjają: defekty organiczne, słaby typ systemu nerwowego, bywają następstwem urazów psychicznych, nabywane w ciągu życia doświadczenia indywidualne oraz niekorzystna stymulacja pochodząca ze środowiska społecznego
Zaburzenia nerwicowe oraz bierność społeczna u dzieci mogą mieć różne podłoże. Powstaniu tych zaburzeń sprzyjają: defekty organiczne, słaby typ systemu nerwowego, bywają następstwem urazów psychicznych, nabywane w ciągu życia doświadczenia indywidualne oraz niekorzystna stymulacja pochodząca ze środowiska społecznego.
Kalectwo może sprzyjać zaburzeniom w rozwoju społecznym i emocjonalnym.
Wg W.D. Wall, człowiek może dojść do niejasnego odczuwania swego upośledzenia jako kary i do poczucia winy; może stać się bądź to agresywny, bądź trwożliwy i niespokojny w stosunku do otoczenia. Widoczne właściwości wyglądu zewnętrznego odróżniające takiego człowieka od jego pełnoprawnych rówieśników bywają powodem ironicznych lub pogardliwych określeń."

Resztę zostawiam bez komentarza. :)
21-08-2009 11:10 Patrycja [Link do komentarza]
A może by tak - zamiast analizować kalectwo psychiczne komentatora, zająć się rehabilitacją własnego tekstu?
Ja jestem cierpliwy człowiek, kalumnie osobiste spływają po mnie jak woda po gęsi. Ale na mizdrzące się tekściki robione na poetyckie - reaguję mniej spokojnie.
21-08-2009 10:43 askier1 [Link do komentarza]
askier1


Mam przed oczami wiersz i twój komentarz i...
Pozwoliłem sobie poszperać w internecie i znalazłem artykuł o "Zaburzeniach w rozwoju społeczno moralnym" , który polecam ci do przeczytania w całości :))))))).
Oto fragment tego artykułu:

"Zjawiska rozwoju uczuciowego i społecznego pozostają ze sobą w tak ścisłych współzależnościach, że ich rozróżnienie jest bardzo trudne.
Typologię ludzi niedostosowanych społecznie przedstawia D. H. Stott. Według niego „tego człowieka należy uznać za niedostosowanego, który rozwija się w taki sposób, że odbija się to źle na nim samym albo jego kolegach, a które bez specjalnej pomocy z zewnątrz nie może poprawić swych stosunków z rodzicami, nauczycielami i innymi dorosłymi. Człowiek niedostosowany nie nawiązuje kontaktów społecznych, jest wyobcowany w grupie, popada w konflikty.
Objawy charakterystyczne dla pierwszej grupy - to brak zaufania do ludzi, niezależność i obojętność w kontaktach społecznych, postawy „przeciw ludziom”.
Nie mają skrupułów, gdy wyrządzą komuś krzywdę, nie krępują się zakazami i regułami zachowania dopuszczalnego w danej społeczności.
Ludzie o postawie demonstracyjneje i bojowej zachowują się w sposób prowokacyjny albo też staja się natarczywi i napastliwi.
Zaburzenia nerwicowe oraz bierność społeczna u ludzi mogą mieć różne podłoże. Powstaniu tych zaburzeń sprzyjają: defekty organiczne, słaby typ systemu nerwowego, bywają następstwem urazów psychicznych, nabywane w ciągu życia doświadczenia indywidualne oraz niekorzystna stymulacja pochodząca ze środowiska społecznego.
Zaburzenia nerwicowe oraz bierność społeczna u dzieci mogą mieć różne podłoże. Powstaniu tych zaburzeń sprzyjają: defekty organiczne, słaby typ systemu nerwowego, bywają następstwem urazów psychicznych, nabywane w ciągu życia doświadczenia indywidualne oraz niekorzystna stymulacja pochodząca ze środowiska społecznego
Zaburzenia nerwicowe oraz bierność społeczna u dzieci mogą mieć różne podłoże. Powstaniu tych zaburzeń sprzyjają: defekty organiczne, słaby typ systemu nerwowego, bywają następstwem urazów psychicznych, nabywane w ciągu życia doświadczenia indywidualne oraz niekorzystna stymulacja pochodząca ze środowiska społecznego.
Kalectwo może sprzyjać zaburzeniom w rozwoju społecznym i emocjonalnym.
Wg W.D. Wall, człowiek może dojść do niejasnego odczuwania swego upośledzenia jako kary i do poczucia winy; może stać się bądź to agresywny, bądź trwożliwy i niespokojny w stosunku do otoczenia. Widoczne właściwości wyglądu zewnętrznego odróżniające takiego człowieka od jego pełnoprawnych rówieśników bywają powodem ironicznych lub pogardliwych określeń."

Resztę zostawiam bez komentarza. :)
21-08-2009 10:38 Patrycja [Link do komentarza]
]drzewa umierają stojąc
ja zaczynam na kolanach bez wdzięku
i atencji przynależnej tej chwili


Początek - cytowanie niemożebnie wyeksploatowanego Casona, po co sie wysilać, dalej też bez wysiłku. Dlaczego to niby umieranie miałoby się odbywać z wdziękiem i atencją? Tak to sobie peel ładnie ułożył, a przecież śmierć, choć naturalna, na pewno do ładnych, jak się ją już pozna, zobaczy, "przeżyje" jako bezradny świadek, nie należy. Ale co tam, ładnie zabrzmiało peelowi o tej atencji, to sobie zostawił takie.


spójrzcie na bladą twarz i podkrążone oczy
bestia mogłaby brać przykład
na dziś i na jutro
elka powiedziałaby - dobrze ci tak
przecież masz unieruchomione stawy


Peel zaprasza do swojego umierania i jeszcze jakąś elkę przy okazji przedstawia. Skoro umieranie - to i rekwizyty tradycyjne ( piszę rekwizyty - bo tu nie ma nic, co byłoby spoza sztampy) - blada twarz, podkrążone oczy, unieruchomienie.
Wypowiedź Elki - takan jakaś nie na temat, cgyba że z kontekstu wynika, któregoczytelnik znać nie musi, w końcu peel wie lepiej. Bestia?

dzwony bijące na trwogę malują obrazy zdziczenia
na początku delikatnie później do wyczerpania
bim bom! bim bom! bim bom!
wkrótce będzie ave maryja i kaput
serce dzwonu pęknie na widok


Oczywiście biją dzwony - i, oczywiście, na trwogę - do jakiego te dzwony bija wyczerpania? Czy są na baterie?
Dwa ostatnie wersy tego fragmenciku zapewne mają byc żartobliwe, no i są, ale chyba inaczej niż peel zamierzył, bo sie czytelnik troche uśmiecha na nieudolność. Wyszedł rym - dziwoląg z przesunięciem akcentu jak w festiwalowych piosenkach.
Serce dzwonu - pęknie na widok - trzy nieudolności w jednej. Jakieś kulawe uosobienie, niby że dzwon ma oczy i się przejmie, więc mu serce pęknie. Na widok -czego? Jest także onomatopeja, bardzo zmyślna i zaskakująca.

rozdrażnienie nie jest naturalne - nie jest nawet półśmiercią
jest zlodowaceniem uczuć psychozą która ogarnia
spina myśli nie pozwalając odejść w poszukiwaniu percepcji


Po co się wysilać, trzykrotnejest w dwóch wersach to wyraz prostoty i niewydumania;) Dla równowagi z dziwolągami w rodzaju zlodowacenia uczuć psychozy która ogarnia. Odchodzenie w poszukiwaniu percepcji też niezgorsze, taka wzorcowy netowy liryzm intelektualny. Umierający czy też półumierający peel analizuje spokojnie swój stan, percypuje po prostu.

odchodzę schodami w dół
w stronę przyjścia

Pretensjonalne, a robione na zaskakujące.


Po co? Jakie emocje, jakie przemyślenia zostały w ten tekst wpisane? Dlaczego powstał? Dla mnie - przykład takiej twórczości internetowej, o której tak się dyskutuje - żeby se była, żeby nie trzeba było zanadto się zastanawiać, wręcz przeciwnie - żeby nie zastanawiać się broń Boże - bo wtedy ulatuje liryka jak z przebitej dętki powietrze. To taki wiersz, którego nie nalezy dotykać, bo się rozpadnie.
21-08-2009 10:21 askier1 [Link do komentarza]
jak by nadmiar myśli nie umiejętnie przetwożonej ale to i tak leprze niż wiersz poprzednika o kwiecistym raju
21-08-2009 09:56 Pan Silesia [Link do komentarza]
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: {_Chrono} s