literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Do przeglądania polecamy:


FireFox Web Browser
Wiersz z listy autora o pseudonimie Fajnainnaczej
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
od kiedy pamiętam bałam się mostów
nie interesowały mnie widoki
ludzie pod nad czy obok
bo przede mną tu spadali
więc na tyle szybko
co bezpiecznie z otwartymi oczami
potem spalałam je wszystkie

i się kochałam w tym ogniu
aż się skończyły przeprawy
ślepy zaułek z którego wynoszę
bagaż

a kiedy wracam

dowiaduję się o sobie najwięcej
gdzie zgliszcza i wcale nie;
(nigdy nie odwróciłam się by sprawdzić)

i komuś pokazać komuś kto zapyta
kto to do licha zrobił

niektóre
trzeba mi będzie odbudować
lub przepłynąć podfrunąć
znaleźć inne przejście

lecz mówiąc prosto już z
tuż przed drogą
najbardziej boję się powrotu
własnego przeznaczenia

miasta mostów
Opublikowany: 14-01-2015 09:48 przez: Fajnainnaczej
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (6)
carmel
nie przepraszaj
te trzeba mi - masz rację, ale nie mam słowa zmiennika

Atena: Wielkie Yoł


i Całuski
17-01-2015 08:17 Fajnainnaczej [Link do komentarza]
Ja napisałam takie coś o mostach:

mosty zwodzą moją wyobraźnię
gdy wchodzę z roztrzęsionymi nogami jak osika
nie patrze w dół jak człowiek tańczący na linie
podnoszę w górę ręce żeby dosięgnąć wiatr

ale że to na granicy gniota to nie publikowałam.
Twój dobrze się czytaŁ. Yoł
16-01-2015 18:41 Atena83 [Link do komentarza]
powoli zaczynam rozumieć, po co naszym tekstom te kwarantanny, lubimy dotykać jedno miejsce w różny sposób, albo zawieszać na choince trochę własnoręcznych
ozdób, do czasu kiedy płyną bodźce, inaczej przemycić trochę siebie, wiersz mi się podoba na tej stronie najbardziej i mało mu brakuje, według mnie nawiasy, jedno komuś i "trzeba mi" (kojarzę je z gotowym dobrem i ) bym ochlastał , przepraszam za wczorajszy(ostatni taki(w takim miejscu)) komentarz, oczywiście weź do mojej oceny ułamkowy współczynnik doświadczenia ;)
15-01-2015 21:56 carmel [Link do komentarza]
mnie też coś nie do końca pasuje wersyfikacja ale to jeszcze nie to

cóż mogę carmel odpowiedzieć- nie znam się na przechodzeniu przez szybę heh
15-01-2015 19:23 Fajnainnaczej [Link do komentarza]
ładne, mosty zieją wodą, ja boję się przechodzenia przez szybę, jednak jeśli mi coś w jakiejś witrynie wpadnie w oko, to nie ma zmiłuj, tyle że po przejściu już nie rozrabiam ; )
14-01-2015 18:23 carmel [Link do komentarza]
"nie interesowały mnie widoki
ludzie pod

nad czy obok
(...) przede mną tu spadali
(...) na tyle szybko co bezpiecznie z otwartymi oczami
potem spalałam je wszystkie

kochałam się w tym ogniu
do końca przeprawy
ślepy zaułek z którego wynoszę bagaż

(...) kiedy wracam dowiaduję się o sobie najwięcej

gdzie zgliszcza (...)
(nigdy nie odwróciłam się aby sprawdzić)
i (...) pokazać komuś kto zapyta
kto to do licha zrobił

(...)
trzeba mi będzie odbudować lub przepłynąć
podfrunąć i znaleźć inne przejście
(...)tuż przed drogą

najbardziej boję się powrotu własnego przeznaczenia
miasta mostów"


się na ten....................................przykład
14-01-2015 17:25 Mithril [Link do komentarza]
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: {_Chrono} s