literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Wiersz z listy autora o pseudonimie bolekwspanialy
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
 
zanim zostałem człowiekiem
obudziło mnie puszczanie kaczek na wodzie
jej śmiech i jego głos
ja leżałem spokojnie w trzcinach
przepuszczając wodę przez skrzela
to mój staw znam tu każdy zakątek


podpłynąłem do wielkiego kawałka ziemniaka
opłynąłem w około dwa razy uderzyłem ogonem
nadal jest nie poszedł na dno
pożeram
nagle poczułem jak coś ostrego wbija mi się w przełyk
ciągnie do góry
rzuciłem się w prawo w lewo a potem gwałtownie do dna
ostry ból przeszył moje ciało
poddałem się tej sile
wyleciałem w górę i znalazłem się na brzegu
walczę trzepię ogonem
złapały mnie ciepłe gładkie dłonie bez łusek
on próbuje wyszarpać mi coś z gardła
uderza czymś tępym w głowę rozcina brzuch
wnętrzności wypadają na zewnątrz
złapałem ostatni oddech razem z jej radosnym okrzykiem

piękny okaz na święta
Opublikowany: 08-04-2018 05:39 przez: bolekwspanialy
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (0)
Ten utwór nie posiada jeszcze żadnych komentarzy
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0042 s