literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Wiersz z listy autora o pseudonimie bialy
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
 
STROMATOLITY
powróciłam do domu
same pajęczyny
ani jednej muchy która by człowieka ożywiła

stoję przed lustrem czytam
chciałabym zamknąć twarz
pamiętać tylko że miała śmieszny tytuł
i jej autorem był Bóg
który potrafił stworzyć własne fakty biograficzne
więc nie wiem po co tworzy moje

teraz wiersze przychodzą same
przedtem nie przekraczały progu
były jak bezpańskie koty
rzucałam im kilka myśli a one
bez poczucia głodu uciekały do ogrodu
gdzie pozostawiłam oddech

chciałabym widzieć w lustrze tylko wymalowane powieki
założyć sukienkę z wczesnej młodości
być znowu dziewicą z wyobraźnią
która naprawdę myśli że mężczyzna nie boli

mam wielkie barki
od życia
nie pasują do kobiecego ciała
na drobnych piersiach dwa paciorki różańca
to za mało aby się godzinami wspólnie modlić
o powołanie do szczęścia

mężczyzna marzy o wąskich kobiecych ramionach
wielkich piersiach
płaskim brzuchu
wygolonej cipce
nie uwierzy że gdy zamykam oczy to zachodzi słońce
na tafli pokrytego skórą głębszego od słów jeziora

coraz mniej we mnie krwi i kości
coraz więcej marmuru
chciałabym wyrzeźbić siebie
doskonałą
więc pozuję podczas stosunku
bez ruchu
Opublikowany: 05-12-2016 14:42 przez: bialy
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (4)
Animusie.

Jak już to: progu - głodu - ogrodu. Pozdrawiam.
07-12-2016 20:59 Struna [Link do komentarza]
płodu - głodu - ogrodu.

Jest kilka naprawdę ładnych wersów, ale ja się nie znam... coraz więcej we mnie marmuru.
06-12-2016 22:41 AnimusLumen [Link do komentarza]
Świetny. Uwielbiam wiersze z taką scenerią. Dla mnie prawie arcydzieło. Technicznie - wkradł się Tobie rym: głodu - ogrodu. Gdybym miał możliwość kupienia Twojego wiersza, kupiłbym i posadził w ogrodzie....:) gdzie uciekają koty. Pozdrawiam.
06-12-2016 22:08 Struna [Link do komentarza]
bardzo samotny wiersz. relacje odłożone w kamiennych strukturach. emocje płytkie i zimne jak bałtyckie morze. można tak opowiadać bez końca. tylko po co? dla własnego ja (żeby nie powiedzieć ego)? śmiem twierdzić, że nie ma żadnego stosunku. albo autorka, nie peelka, pozuje na znudzoną i nieszczęśliwa gwiazdę rocka. gdyby w tym wszystkim było coś emocjonalnego to można by było znaleźć drzwi do wnętrza. a tak lewitujący labirynt. bez zakorzenienia w rzeczywistości. no, może tylko ten "zmyślony" stosunek z bezpostaciowym, niewidzialnym, nieważnym. ale peelka też nie jest bez winy - krew i kości tylko z nazwy. kłujące w oczy bezpośredniością. świat wiersza opowiedziany, nie wyrażony, bez emocjonalny.

ogólnie wolałbym to przeczytać w relacji dwojga. nawet bez ruchu.

pozdrawiam czarny
05-12-2016 20:44 Tomasz Michał [Link do komentarza]
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0027 s