literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Wiersz z listy autora o pseudonimie bialy
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
 
ABILITY
boję się gdy zlatują ptaki
jestem motylem
nigdy nie dolecę do nieba
przegrywam na długich dystansach

córka nie przychodzi
bo zna spidermana i batmana
przy nich kawał nieudacznika jest z tego ojca motyla

parapet stał się horyzontem
moim światem kwiaty dla których okrywam nowe lądy
w doniczkach

zdejmuję skrzydła na noc
żeby mogła mnie objąć wymarzona kobieta
jest krótko zaraz przychodzą zmarli
nie rozmawiam z nimi w większości
ich nie znam
a z tymi których znam nie mam śmiałości
gdyż wiedzą już o mnie wszystko

wstaję idę do lodówki
w niej zawsze jest światełko w ciemności
wyjmuję serdelka robię herbatę

nad ranem zmarli odchodzą
boją się że słońce obciąży ich cieniem
tym namacalnym dowodem istnienia
i nie trafią do nieba istniejącego jedynie w wyobraźni

odstawiam na bok zimną herbatę
zakładam skrzydła
znowu
podnoszę żaluzje
spuszczam kolejny dzień z łańcucha
Opublikowany: 07-12-2016 19:25 przez: bialy
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (6)
no cóż. wiersz jak dopiero co wysuszony polder, jeszcze bez życia. sam podlir, zagoniony do narożnika, mógłby męski jak (zapomniany już) Belmondo. ale cóż, gdy zaczyna się odliczanie, on upodobnia się do dziecięcej kolorowanki zamiast walczyć do krwi. wypieprzyć więc te motyle! wypieprzyć ptaki.
można by zacząć od tego:
zdejmuję skrzydła na noc
przychodzą zmarli
- dalej trzeba znaleźć rdzeń tego wiersza, można zachować ironiczne podświetlenie światełkiem z lodówki.
końcówka ze słońcem i cieniem dobra - sama za siebie mówi. obecna końcówka to tylko sztuczne ognie - czytelnik popatrzy i pójdzie dalej bez obciążenia krótkotrwałej pamięci.
20-12-2016 00:04 bialy [Link do komentarza]
być może Ann masz rację, może za dużo tu szkiełka, za mało oka...
no cóż, w zamierzeniu twórczym staram się stworzyć sytuacje liryczne, w których jest życie zamiast startego naskórka.
14-12-2016 12:05 bialy [Link do komentarza]
otoczenie dla poezji niby jest, są ptaszki, motylki, horyzonty, niebo (i inne pierdoły …) a nawet światełko w ciemności, całkiem oryginalnie wykorzystane, ale jak to przeniosę w real, gdzie można nie na niby, sobie pobyć, potowarzyszyć, niechcianym pieskom, szukającym nitek dzieciom, ledwie żywym w hospicjach, bądź zwyczajnie przeprowadzić babcię przez ostatnią prostą, na partię remika, zamiast odkrywać nowe lądy w doniczkach i nagrzewać łokciami parapety, to mam wrażenie, że to tylko zakamuflowane, ale nie mniej roztkliwione, tylko użalanie jest, się nad swoimi zwłokami, i że jedyny tutaj, z krwi i kości, jest serdelek
08-12-2016 22:10 ann13 [Link do komentarza]
p.s. białe myszki nie będą komentować pozytywnie, białe myszki cenią układziki ponad szczerość, białe myszki nie cierpią prawdy, białe myszki nie wiedzą, że poezji nie da się oszukać.
08-12-2016 08:18 AnimusLumen [Link do komentarza]
Witaj Biała.

No, no, no. Imponujesz mi tymi wierszami. Z przyjemnością się je czyta. Pozdrawiam.
07-12-2016 20:56 Struna [Link do komentarza]
Masz talent, zdecydowanie, znowu znalazłem kilka ładnych wersów wartych zapamiętania, prostota przeplata się z ładnymi metaforami, tak to ujmę.

nad ranem zmarli odchodzą
boją się że słońce obciąży ich cieniem
tym namacalnym dowodem istnienia
i nie trafią do nieba istniejącego jedynie w wyobraźni

07-12-2016 20:05 AnimusLumen [Link do komentarza]
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0035 s