literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Wiersz z listy autora o pseudonimie bialy
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
 
Tartar
Pan rhei
gdybym był sławnym poetą
miałbym wypełnione życie
wizyty i rewizyty
poważni krytycy mówiliby do mnie per wybitny
wydawnictwa dzwoniły o dodrukowanie nakładu

jestem jednak niesławnym poetą
mam co prawda swoich czytelników
niewielu
dokładnie trzech
jest wśród nich ponad osiemdziesięcioletnia matematyczka
wciąż ma wyśmienity umysł
potrafi wyłapać w wierszu najsubtelniejsze odniesienia
pewnie dlatego że jak mówi pozostanie po nas
poezja i matematyka
bo tu są wszystkie podstawowe działania
reszta to zmieniająca się budowa
raz jeden nie rozumiała bukkake zapytała
zmieniłem temat
pozostali dwaj czytelnicy w necie znamy się
z nicków i niechaj tak pozostanie

jest i drugi krąg czytelników
ze trzydziestu w realu
piszę dla nich wiersze które nazywam soft
z sercem i metaforami błyszczącymi od radości z życia

miałem dwa spotkania poetyckie
na jednym wiersze czytał aktor znany z seriali
na drugim aktor prowincjonalny ale zrobił to lepiej
było również jedno spotkanie przy świecach
w gronie wzajemnej adoracji
drugiego już nie chciałem mimo że o to prosiła sama
moja rodzicielka

mam przyjaciela a właściwie miałem
poezja nas rozdzieliła był bardzo pogryziony przez
życie mówiłem więc pisz i zaczął pisać
o lecących żurawiach których nigdy nie widział na oczy
i jakimś dziku z rana w leśnej ponowie
a zatem nie jest tak że dobre życie automatycznie
się przekłada na dobre wiersze

nie jestem sławnym poetą czyli mam dużo czasu
już go nie tracę na marzenia są tylko przemyślenia
spaceruję
sam bez psa olewającego wszystkie drzewa w których
jest sto a nawet dwieście słojów
nie ma tu podglądających dzieci
ani kochanków których się podgląda
nie ma krzyża postawionego na miejscu wypadku
zdarzają się butelki puste bez listów po menelach
jest rzeka
nawet mnie nie zauważa
ale ja patrzę na nią
zauroczony
jak sobie płynie tym samym leniwym rytmem od wieków
bo przecież w gruncie rzeczy wody nie da się popychać
i wiem już skąd się bierze wieczność
a mając taką wiedzę nie potrafię ocalić wiary
Opublikowany: 28-12-2016 13:00 przez: bialy
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (11)
no tak se odpoczywam przed balem po tych wszystkich zabiegach... i tak se myślę, znowu wypodniecam wszystkich panów. uwielbiam jak mnie rozbierają w myślach, a potem oralnie, waginalnie i analnie się we we mnie rozpychają. oczywiście w myślach. zresztą sukienkę mam obcisłą (kształty mam takie, że tylko można je podkreślać) i trochę prześwitująca. no... w sumie to jestem piękna kobieta. matka moja była przeciętna, zmarła na raka, mówią, ze te urodę mam po prababce. kochali się w niej najwyżsi stopniem niemcy, przynosili najpiękniejsze futra po żydach. piekna była i mądra - świetnie mowila po niemiecku, czuła tę wielką kulturę. bo co u nas było - tylko malinowy chruśniak i sławojki. ale i tak nie przeżyła wojny. zastrzelili ja jacyś onaniści z ak w imieniu państwa podziemnego, które nawet nie potrafilo ujawnić podpisujących wyrok twarzy. tak se opowiadam. a wojnę bez problemu przezyly głupie kurwy....
no i.. pisze. jak ta Fligiel (gorsza z niej ode mnie laska). na początku pisała fajnie, tak autentycznie do bólu. teraz też pisze, ale to takie pitolenie o sąsiadach. no więc ja też opisuję sąsiadów, właściwie dawnych sąsiadów. teraz chałupa jest otoczona murem, więc nie widuje cholernych sąsiadów. chociaz jeden jest prokuratorem a drugi lekarzem, więc skąds muszą ciągnąc lewą forsę. no, tak se opowiadam...
w przyszłym roku wiersze będą lepsze, jestem tego pewna :)
31-12-2016 16:07 bialy [Link do komentarza]
/myślę że możesz pięknie pisać - tu se zmieniłam na - tak pięknie piszesz, masz to coś, wiarę w siebie, jesteś szczera (co najważniejsze wobec siebie), do tego masz charakter/

dzięki Animusie za to noworoczne miodzio :)
31-12-2016 09:53 bialy [Link do komentarza]
p.s. a tak poza tym, myślę że możesz pięknie pisać, masz to coś, wiarę w siebie, jesteś szczera (co najważniejsze wobec siebie), do tego masz charakter, tylko nie rozumiem całej tej szopki.
30-12-2016 23:27 AnimusLumen [Link do komentarza]
Co Ty odwalasz? Totalnie nie rozumiem twojego postępowania? Raz publikujesz czyjeś wiersz, a raz podmieniasz na inne, w dodatku bez wersji pierwotnej? W tym tekście brakuje pointy, niby coś opisałaś, ale nie wiadomo po co? Zaczęłaś coś fajnego, ale nie widzę końca, tekst skończył się, gdy nawet się nie zaczął, a zaczął się obiecująco.
30-12-2016 23:22 AnimusLumen [Link do komentarza]
Biała.

Nie odpowiedziałaś na mój zarzut.
30-12-2016 21:35 Struna [Link do komentarza]
Animusie, masz rację, takie se opowiadanko-sranko... nie zawsze wiersz ze mnie wychodzi :(
30-12-2016 15:16 bialy [Link do komentarza]
Bardziej opowiadanko, niż poezja.
29-12-2016 02:03 AnimusLumen [Link do komentarza]
Ej Biała!

No właśnie...Komentowałem inny wiersz! Nie rób tego... Przecież możesz wpisać każdy wiersz jaki chcesz. Skąd takie zabiegi?
28-12-2016 20:14 Struna [Link do komentarza]
szukam dalej :) to już inny tekst.
28-12-2016 17:18 bialy [Link do komentarza]
ja (może to tylko "na razie") nie ufam swoim tekstom. ale wciąż szukam, nieraz trochę się zapętlam...

dzięki za miły, empatyczny wpis :)
28-12-2016 16:09 bialy [Link do komentarza]
Witaj Biała.

Nie wiem dlaczego, ale ufam temu tekstowi. Sam w przypływie gorszego, potrafię rozebrać się z życia do wielkości klucza, którym się otwieram. Ba, pewnie w większości moich wierszy jestem gdzieś na dnie każdej opowieści...Myślę że to normalna reakcja bo pisząc, tak naprawdę obnażamy swoje uczucia, miłości i niemiłości. Opowiadamy samych siebie. Bynajmniej ja tak mam...Czy musimy się w związku z powyższym, tego wstydzić? Ilu nas, tyle na każdy temat odmiennych opinii, zdań...Jeżeli czujemy się z tym dobrze, róbmy to. Pozdrawiam.
28-12-2016 15:39 Struna [Link do komentarza]
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.004 s