literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Do przeglądania polecamy:


FireFox Web Browser
Wiersz z listy autora o pseudonimie pako
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
Satyra
Raz się Prezydium zebrało
By ważne sprawy ustalić.
Słuchajcie! - mamy zbyt mało,
Podwyżkę trzeba uchwalić.

Marszałek kasę wyjmuje.
(Ta pani na imię ma Ewa)
Ile kto tam potrzebuje?
No i - nagrody przelewa.

Sobie największy da przydział,
Wszak także jest przy potrzebie.
(Czy ktoś takie grabie widział,
Żeby grabiły od siebie?)

Lody by dalej kręcili,
Żeby ich prasa nie bodła.
Tacy serdeczni i mili.
Uczciwość jednak zawiodła.

Widać ta kasa śmierdziała,
Bo gdy się smród rozprzestrzenił,
Każdy z nich biegiem bez mała,
Forsę dla biednych rozmienił.

Jest drugie oblicze tej sprawy.
Fałszem podbite – to pewne.
To, że w poselskie ławy
Obłuda wlewa łzy rzewne.

Kto robi źle odejść musi.
To demokracji uroda.
Lecz posłów prawda nie skusi
I w Sejmie inna jest moda.

Ci obłudnicy nie dali
Usunąć ze stanowiska.
Jakże fałszywi i mali.
(Nie chodzi tu o nazwiska)

Stare przysłowie się kłania:
Gdy uczciwości ubywa,
Jeden drugiego zasłania
A rączka rączkę obmywa.
Opublikowany: 10-02-2013 19:49 przez: pako
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (1)
Parodia satyry?
Pozdro.
10-02-2013 23:01 Wierszodziej [Link do komentarza]
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: {_Chrono} s