literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Do przeglądania polecamy:


FireFox Web Browser
Wiersz z listy autora o pseudonimie pako
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
Opowiadanie
o tym jak powstawał przysiółek na Mazowszu przed dawnymi laty

....................................................................................
Ziemia ta była wcześniej Żymirskich własnością.
Ale po jego śmierci, (zginął był z godnością,
Jako generał armii w bitwie pod Grochowem),
Władze carskie zajęły mu włości połowę.
Druga cześć zubożała, no cóż - takie czasy.
Podatki nie płynęły do moskiewskiej kasy,
Więc hipoteka rządu i resztę zabrała.
Tak więc poszła w ruinę fortuna niemała.
Żymirski chytry nie był, nikt tego nie powie.
Wszak on był fundatorem kościoła w Klembowie.
Kościół ten parafianie później powiększyli
Z hojnych darów, co na kościół ofiarnie znosili.

Była to, choć surowa, to ładna kraina:
Od zachodu się ciągnie przepiękna dolina,
W której Rządza swe wody niebieskie przetacza.
A koryto jej, szpaler olch i wierzb otacza.
W starorzeczu zaś rośnie: mnóstwo tataraku
I kaczeńców, złocieni a także modraków.

Na południu, twe oko nie cieszą widoki.
Bo dal całą przesłania ów nasyp wysoki,
Kolei Petersburskiej. Po niej pociąg bieży
Punktualnie, że zegar ustawiać należy.
Oczywiście w przeszłości, teraz się zmieniło.
Dziś, już wiele z dawnego uroku ubyło.

Od wschodu się ciągnęła potężna dębina.
W niej dla ozdoby rosły: modrzew i leszczyna.

Pierwsze domy mieszkalne w tej wsi zbudowane
Były z dobrego drzewa, i podmurowane.
Ten budulec na ów czas stosowano często,
Wszak w okolicznych lasach drzewa było gęsto.
A za drobną opłatą usłużny gajowy,
Sprzedawał zasiedleńcom budulec sosnowy.
Na tę sprzedaż rzecz jasna, miejscowi leśnicy
Musieli pozwolenie uzyskać w Drewnicy.

Dom gospodarski spory, duża każda izba
A w koło podmurówki zieleniała przyzba.
Domownikom do spania służyły alkierze,
Tam też zawsze wieczorem mówili pacierze.
Bo każdy z osadników był dość bogobojny,
Nigdy też nie zaczynał z żadnym księdzem wojny.
Co nie znaczy wcale, że się księdza bali.
Z dobrej woli, nie  strachu, na tacę dawali.

Naprzeciw domu stała drewniana stodoła.
Na niej wisiały rzędem zapasowe koła.
Poniżej bosak oraz wysoka drabina,
Którą gdy postawisz sięgnie do komina.
Sąsieki puste (za wcześnie na żniwa)
Z utęsknieniem czekają aż dojrzeje niwa.
Na wprost wierzei kierat dyszlem krąg zatacza,
Niczym zegar wskazówką, porę żniw wyznacza.

Bokiem do stodoły z pustaków zlepiony
Stał budynek podłużny, nisko zadaszony.
Tam było schronienie na dobytek żywy:
Gdzie konie raźno rżały, potrząsając grzywy,
Gdzie łańcuchem do żłobu krowy przywiązane,
Gdzie w zagrodzie pod ścianą owce rozbeczane.
Końcową część budynku chlewnia stanowiła,
Za nią już tylko kurnik i drewutnia była.

Dachy w całym obejściu strzecha pokrywała,
I swą barwą złocistą blasku dodawała.

Z prawej strony podwórza piwnica z kamieni,
Całą gamą brunatnych kolorów się mieni.

Obrazu gospodarstwa studnia dopełniała,
Gdzie blaszana konew na drągu wisiała.
Przy cembrowinie stały koryta drewniane,
Codziennie świeżą wodą wieczorem zalane.

Za studnią się rozciągał ogród owocowy.
(Dzielił go od podwórka plotek wiklinowy.)
Wśród krzewów okazale malina dojrzewa.
Rozrastając się, pędy swe ciągnie pod drzewa.
Czasem między maliny, agrest się przeciśnie.
Jabłonie zaś  okryły parasolem  wiśnie.
.................................................................
Opublikowany: 11-08-2014 15:55 przez: pako
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (2)
Niepotrzebnie się denerwujesz Florianie. Mickiewicz był tylko jeden i nikt Go nie zastąpi.
18-08-2014 21:14 pako [Link do komentarza]
Mickiewiczem nie będziesz, Autorze. Oj, nie
16-08-2014 15:31 floriankonrad [Link do komentarza]
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: {_Chrono} s