literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Wiersz z listy autora o pseudonimie wojciech
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
we śnie
chciałbym ciebie spotkać chociażby i we śnie
spojrzeniem rozebrać z codziennego wczoraj
namalować obraz - czegóż pragnąć więcej
kiedyś tajemnicą we wszystkich kolorach

radością w pieszczocie niecierpliwych dłoni
gdy oddech przed szeptem z niewyraźnym - kochaj
plącze się po ustach których ciągle głodnym
jak dojrzałych wiśni kiedy sok chcą oddać

w pierwszym pocałunku tyle w nim jest głębi
gdy warga do wargi lgnie stęsknioną falą
obudź proszę obudź - będzie jeszcze piękniej
całuj jeszcze jeszcze - ciągle ciebie mało
Opublikowany: 07-09-2018 13:15 przez: wojciech
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (1)
Nie przepadam za poezją rymowaną, ponieważ drażni mnie przewidywalność słowa. Nie przepadam za poezją miłosną, bo moje poczucie humoru każe pytać, czy tej/ temu poprzedniej/ poprzedniemu też plotłeś te same androny. Na dokładkę w takich wierszach jest tyle wtórności, że zdaje mi się, jakby leksykon był o połowę chudszy niż w rzeczywistości. No, ale Ty masz dar szczególnego używania samych prostych słów w świeżych obrazach, że ( aż się sobie dziwię) czytam z prawdziwą przyjemnością, bo wiersz jest najzwyczajniej fajny :).
07-09-2018 19:18 gaja7 [Link do komentarza]
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0026 s