literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Wiersz z listy autora o pseudonimie wojciech
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
 
w sepii
na jednym ze zdjęć w szkolnym mundurku razem z Ignacem
na drugim sam  
na kolejnej fotografii już z Mośkiem
trzech przyjaciół z podwórka w studenckich czapkach z daszkiem
w czarnych oficerkach
wyglądali na dojrzałych mężczyzn
a mieli zaledwie po siedemnaście lat

listopad tamtego roku też był ciepły
po zaduszkach na ulicy panowało zniecierpliwienie
ktoś nawet na latarni powiesił biało-czerwoną
przechodzącym obok pruskim żandarmom chyba już to nie przeszkadzało

tym bardziej Kaśce
nigdy się nie chwaliła że jej ojciec brał udział w tych wydarzeniach
podobno już dziesiątego wieczorem była jakaś zadyma pod  budynkiem magistratu
następnego dnia wszyscy tłumnie wyszli na ulicę
z tysięcy gardeł rozległo się przejmujące - jeszcze Polska...
wiadomości z Paryża przekazywane z ust do ust zrobiły swoje
wolność wchodziła drzwiami i oknami

od rana Polacy i Żydzi razem rozbrajali Niemców
sto lat temu w poniedziałek zaczęła się niepodległość
czy radość zawsze ma kolor sepii
Opublikowany: 17-11-2018 10:13 przez: wojciech
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (5)
Podoba mi się ten wiersz, czytam go po raz trzeci i nadal brzmi ciekawie, oprócz jednego wersu, który robi zamęt

'tym bardziej Kaśce'

po pruskich żandarmach, którym chyba to już nie przeszkadzało, trudno wers "tym bardziej Kaśce" ujrzeć w innych realiach, niż wojenne, dlatego odczyt abacusa jest jak najbardziej właściwy,

dlatego dla dobra wiersza, czyli właściwego jego odczytu, lepiej zrezygnować z wyrazów "tym bardziej", a Kaśkę wstawić wers niżej

:)
04-12-2018 01:05 wre... [Link do komentarza]
ciekawe skojarzenie...nie wpadłem na to...
...ale przecież ja oglądam z Kaśką stare zdjęcia i przywołuję wspomnienia jej ojca....
20-11-2018 15:22 wojciech [Link do komentarza]
przechodzącym obok pruskim żandarmom chyba już to nie przeszkadzało

tym bardziej Kaśce


wojciechu, trochę zaszalałeś :-) Chyba, że ojciec Kaśki (wtedy lat siedemnaście) w trosce o populację rodzącej się do życia Ojczyzny, bardzo wcześnie rozpoczął działania prokreacyjne. Kaśka, jak sądzę, mogła mieć wtedy co najwyżej kilkanaście miesięcy. To mogło mieć wpływ na jej obojętność wobec patriotycznych symboli wolnościowego zrywu.

pozdrawiam
19-11-2018 18:51 abacus [Link do komentarza]
dzięki abacus :)
19-11-2018 00:57 wojciech [Link do komentarza]
Wojciechu, świetny epizod rodzinny, przedstawiony w stosownym czasie. Muszę jednak zauważyć, że nie poradziłeś sobie z osobistymi wątkami w tym tekście na tyle, żeby można go było uznać za dobry wiersz. Na twoim miejscu popracował bym jeszcze nad nim. Nadał mu bardziej uniwersalny charakter, a wątki osobiste uczynił bardziej subtelne.

pozdrawiam
17-11-2018 12:32 abacus [Link do komentarza]
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0034 s