literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Wiersz z listy autora o pseudonimie wojciech
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
 
zamykasz oczy
żółte tulipany wyrosły jak w piosence
słyszałem je w gitarze w perkusji
wiosna zagrała w zbyt otwarte karty

wczoraj uderzyło mnie prosto w twarz
zapachem niekoszonej jeszcze trawy
szukałem w niej ciebie czarującej bosej

prawdziwej jak powracający sen
z huśtawką między wiśnią a gruszą
z kwitnącymi tulipanami przed domem

my już umarliśmy najmilsza
a wam ni w śmiech ni w płacz



ps. https://youtu.be/QOsdB-7FVA4
Opublikowany: 15-03-2019 09:43 przez: wojciech
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (2)
Autor wiersza, do tej pory anonimowy, został ujawniony. Zapraszamy do publikacji kolejnych komentarzy :-)
22-03-2019 14:03 Przypominajka [Link do komentarza]
zamykasz oczy

żółte tulipany wyrosły jak w piosence
słyszałem je w gitarze w perkusji
wiosna zagrała w zbyt otwarte karty

(Można słyszeć tulipany w piosence, jako tekst, to mogę się zgodzić, ale słyszeć je w gitarze, czy perkusji, to już nie."zbyt" jest zbędne, bo 'otwarte karty' są właśnie całkowitym odsłonięciem wszystkiego. Nie może być ani więcej ani mniej. Nie można tego stopniować.


wczoraj uderzyło mnie prosto w twarz
zapachem niekoszonej jeszcze trawy
szukałem w niej ciebie czarującej bosej

('wczoraj uderzyło zapachem nieskoszonej trawy' to też dziwaczne zestawienie, bo zapach skoszonej trawy, czyli intensywny, inny niż codzienny, może zaskoczyć, czyli uderzyć w twarz, nozdrza. Zapach nieskoszonej trawy, można przypuszczać, że był taki sam wczoraj, jak i przedwczoraj i dzisiaj, czyli nie wyróżniał sie wśród innych dni.)

prawdziwej jak powracający sen
z huśtawką między wiśnią a gruszą
z kwitnącymi tulipanami przed domem

my już umarliśmy najmilsza
a wam ni w śmiech ni w płacz

('a wam', czyli komu? czytelnikom?)nie rozumiem ostatniego wersu, przedostatni nie do końa.

:)
18-03-2019 23:50 wre... [Link do komentarza]
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0036 s