literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Do przeglądania polecamy:


FireFox Web Browser
Wiersz z listy autora o pseudonimie wojciech
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
 
łzy
poprzedniego dnia na rynku zabili Żyda
uciekiniera z Treblinki
ktoś załatwiał mu papiery
ktoś inny doniósł

Niemcy obstawili Wąską i całą Wodną
wygonili wszystkich na ulicę
po deszczu rynsztokiem po kocich łbach spływała krew
na ciężarówki pakowali osobno
nie patrząc w dokumenty

pierwszy przystanek obóz przejściowy
druty kolczaste wieża strażnicy z karabinami
nad ranem w drugiej części obozu zamieszanie
jedna z kobiet podnosi druty w górę
szybka decyzja... kto ucieka
strzały kule szarpały piasek na drodze
młoda kobieta dobiega do znajomej szosy
zatrzymuje pierwszą ciężarówkę
okazuje się że tę samą którą wczoraj wieziono ludzi z łapanki
niemiecki szofer częstuje zbożową kawą

łzy pojawiły się dopiero w domu

ps. Moja mama uciekła w 1943 roku z obozu pracy w Łomży ...w 1977 będąc
w Niemczech opowiedziałem tę historię pewnemu starszemu panu na emeryturze. Zobaczyłem w jego oczach łzy.
Opublikowany: 01-05-2019 18:18 przez: wojciech
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (6)
Łzy mogą spływać z różnych powodów, niekoniecznie z żalu po cudzych ofiarach.
27-05-2019 22:12 romdar77 [Link do komentarza]
dzięki wre... skorzystam z pewnością z Twoich rad... dzięki :)))
11-05-2019 08:30 wojciech [Link do komentarza]
Autor wiersza, do tej pory anonimowy, został ujawniony. Zapraszamy do publikacji kolejnych komentarzy :-)
10-05-2019 22:03 Przypominajka [Link do komentarza]
łzy

poprzedniego dnia na rynku zabili Żyda
uciekiniera z Treblinki
ktoś załatwiał mu papiery
ktoś inny doniósł
Niemcy obstawili Wąską i całą Wodną
wygonili wszystkich na ulicę
po deszczu rynsztokiem po kocich łbach spływała krew
już na ciężarówki pakowali osobno
nie patrzyli w dokumenty

(po deszczu rynsztokiem spływała krew po kocich łbach, myślę że te dwa 'po' lepiej oddalić od siebie. Osobno- kogo? kobiety, mężczyzn?, Polaków, Żydów? , i jakie to ma znaczenie?

pierwszy przystanek obóz przejściowy
druty kolczaste wieża strażnicy z karabinami
nad ranem gdzieś po drugiej stronie zamieszanie
(po drugiej stronie to jak za drutami, lepiej 'w drugiej części obozu zamieszanie')

jedna z kobiet podnosi druty w górę
szybka decyzja... kto ucieka
jakieś strzały... kule szarpały piasek na drodze (bez jakieś- strzały to strzały i bez kropek...)
młoda kobieta dobiega do znajomej szosy
zatrzymuje pierwszą z brzegu ciężarówkę (z brzegu- potoczna mowa, do usunięcia)
jak się okazuje tę samą którą wczoraj wieziono ludzi z łapanki ('jak' jak wyżej, wystarczy 'okazuje się'
niemiecki szofer poczęstował ją zbożową kawą

łzy pojawiły się dopiero w domu
śniadanie smakowało podwójnie


(ostatniego wersu bym się pozbyła, jest słaby na zakończenie. w obliczu powyższego, podwójny smak śniadania to mało, musiałoby smakować po tysiąckroć bardziej. Łzy są dobrą puentą, pasują do tytułu i są wiarygodne, bo po silnym napięciu, przeżyciach, emocjach, gdy następuje rozluźnienie, to najczęściej płaczemy.

:)
03-05-2019 02:58 wre... [Link do komentarza]
Polska jest jedna i żaden niemiecki pachołek, choćby nie wiadomo, jakie nosi nazwisko, nie pomoże ci.. Zrozum to! - to cytat z twojego komentarza.



Powiedz koktail, jak ty to wytrzymujesz. Żyjesz 38 lat wśród prawie 83 milionów niemieckich pachołków. Tak się da?
01-05-2019 20:39 abacus [Link do komentarza]
Opowiadanie sprawnie poprowadzone, i
chociaż po tytule spodziewałem się, że będę czytał o łzach zawiedzonej dziewczyny, to jednak kliknąłem na „łzy”.

Jestem w Niemczech trzydzieści osiem lat. Wielokrotnie rozmawiałem z Niemcami o wojnie. Oni sami nie wszczynają tego tematu. Ale, jeżeli już uda się zahaczyć wątek z człowiekiem urodzonym po wojnie, to ich sztampowa odpowiedź brzmi: „rodzice nie rozmawiali z nami na ten temat”.
Raz tylko młodszy ode mnie mężczyzna, przyznał się do znanych mu wojennych historii z opowiadań jego ojca. Pamiętam jego płacz. Udało mu się powstrzymać szlochanie.
To zajście jest z końca lat osiemdziesiątych. Od tamtego czasu nie spotkałem tak nieudawanego zachowania Niemca.
Pozdrawiam.
01-05-2019 19:25 koktail [Link do komentarza]
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: {_Chrono} s