literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Do przeglądania polecamy:


FireFox Web Browser
Wiersz z listy autora o pseudonimie wojciech
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
 
któregoś ranka
starałem się nie myśleć o tobie
może dlatego dzień dobry zabrzmiało tak jakbym miał chrypę
spytałaś sennie - która godzina - przewracając się na drugi bok

za oknem słońce malowało różem pierwsze cirrusy
dzień budził się do życia wyjątkowo zwyczajnie
czajnik grał codzienną melodię
uśmiech wypatrywał w twoich oczach odbicia
Scorpionsi z radia dźwigali przestrzeń czasu
herbata z cytryną albo kawa dwie kawy - wiem duża dla ciebie
jej aromat podnosi na nogi ostatniego leniwca

czekam na buziaki
a przecież mógłbym raz przewidzieć
że rozdasz je w komentarzach na Fb zanim
usiądziesz ze mną do stołu
o ile drogi z sypialni do kuchni

nie przebiegnie żaden czarny kot
Opublikowany: 27-02-2020 08:44 przez: wojciech
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (3)
Chyba niezbyt jasno napisałam uwagi, wkleję jak mi się wydaje, że byłoby czytelniej...

czekam na buziaki (...)
a przecież mógłbym raz przewidzieć
że rozdasz je w komentarzach na Fb zanim
usiądziesz ze mną do stołu
*o ile drogi z sypialni do kuchni

nie przebiegnie żaden czarny kot
17-03-2020 00:34 wre... [Link do komentarza]
do tego muszę usiąść ze spokojną głową... miłego poniedziałku :)))
16-03-2020 12:09 wojciech [Link do komentarza]
Do tego wiersza mam zastrzeżenia. W moim odczuciu pierwsza i druga zwrotka taka trochę powierzchowna. Można też oczywiście załozyć, że to taki zwykły poranek ale jakoś nie przekonał mnie on. Ostatni zwrotka ożywiła zdecydowanie wiersz, i gdyby z nią wszystko było ok, to pewnie początek przestałby mi przeszkadzać.


czekam na buziaki tak jakby mi się należały------ a niby dlaczego miałyby się nie należeć, jeżeli budzą się razem

a przecież mógłbym raz przewidzieć
że rozdasz je w komentarzach na Fb zanim
usiądziesz ze mną do stołu
-------------------z tego wynika, że znajomi z Fb ważniejsi niż On

z nadzieją że drogi z sypialni do kuchni------wygląda że ona ma nadzieję, że uda jej się usiąść razem z nim do śniadania, a powyżej wyglądało przecież jakby to jejmu a nie jej zależalo

nie przebiegnie żaden czarny kot


Może jutro ujrzę to inaczej ale dzisiaj tak.
04-03-2020 01:17 wre... [Link do komentarza]
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: {_Chrono} s