literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Do przeglądania polecamy:


FireFox Web Browser
Wiersz z listy autora o pseudonimie wojciech
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
chłodny poranek dzisiaj
a za oknem jesień kawalkadą chłodu
porywa do tańca brudno-złote liście
i gra wciąż tę samą melodię - jej pomruk
jak ostatnia burza listopadem świszcze

we śnie czy na jawie - obraz po horyzont
w ciemnych chmurach ginie - gdzieś nad nimi lato
w strzępach melancholii niejesienną wizją
żegna nagie pola - smutne moje miasto

nawet kiedy wierszem otulam tęsknotę
do sierpniowych nocy zabranych perseidom
do wrześniowych ranków z pytaniem co potem
gdy dwa słowa z tobą wcale mi nie przejdą
Opublikowany: 08-09-2020 08:49 przez: wojciech
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (2)
czyli jeszcze można pobawić się pointą.... :)))
26-09-2020 08:15 wojciech [Link do komentarza]
Dwie pierwsze zwrotki bardzo mi się podobają.
20-09-2020 12:32 wre... [Link do komentarza]
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: {_Chrono} s