literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Wiersz z listy autora o pseudonimie gabrielw
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
KOLEKCJONER
Ja  zbieram  co  się  da
Znalazłem  arbuz  teraz  mam  dwa
Telewizor  stary  kupiłem  
Na  nim  nie  zarobiłem  
Lodówkę  kupiłem  starą  
Stałem  się  jej  ofiarą
Lodówka  mrozi  jak  cholera  
A  co  nie  zamrozi  to  pożera
Aby  ukrócić  lodówki  wybryki  
Trzymam  w  lodówce  słoiki
Kupiłem  stare  tiko  za  friko
Jeżdżę  nim  bez  prawa  jazdy  na  dziko  
Raz  złapał  mnie  posterunkowy  
A  był  to  chłop  morowy
Powiedział  mi  otwarcie  i  szczerze
Że  byle  czego  on  nie  bierze
Więc mówię  mu  kochany  
W  bagażniku  są  banany
Dobrze  kochany  bez  krzyku  
Bierz  tiko  i  tak  było  za  friko
Policjant  się  wyprostował  
Serdecznie  mi pogratulował  
Wsiadł do  tika  trzasnął  drzwiami
Tylko  dym  został  za  nim
Ja  zostałem  cały  zdrętwiały  
Aż  na wierzch  wyszły  mi  gały
Tak  się  skończyło  zbieranie  moje
Czekam  na  tramwaj  i  na  przystanku  stoję
Patrzę  to  policjant  i  tiko
Siadaj  podwiozę  cię  za  friko
Opublikowany: 03-11-2010 14:37 przez: gabrielw
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (1)
nie będziesz brał imienia Pana Boga Twego do czczych rzeczy - więc niczego nie napiszę
07-11-2010 19:20 wariant [Link do komentarza]
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0111 s