literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Wiersz z listy autora o pseudonimie floriankonrad
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
Bestionał
wyhodowałem całkiem przyjemną twarz. nie dziwota, że
przechodnie biorą za człowieka. jeden
nawet podał rękę
nie dałem się podnieść

i tak leżę, zwinięty w kolczastą kulkę
nogi okryte kocem azbestowym
obły kamyk pod jednym z języków

znudziło mi się potworzenie. po kiego
wywracać miasta na drugą stronę
podszewką na wierzch
judzić, cyrografić? przecież każdy z was jest zły
żadne odkrycie

wczoraj jakiś łepek pomazał mi grzbiet sprejem
paniusia w czerwonym płaszczu nałożyła na róg
pusty, tekturowy kubełek z KFC

przyzwyczajam się do zanikania
gwiazdka coraz bliżej ziemi

nie bójcie się, apokalipsa to fajny event
all inclusive: chlejesz, ćpasz ile wlezie
a na końcu przychodzi uśmiechnięty aniołek
i piórkiem podrzyna ci gardło. nie boli.

jutro pójdę pod supermarket. może ktoś da
złotówkę za odprowadzenie wózka
Opublikowany: 17-10-2018 23:17 przez: floriankonrad
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (2)
Niczego nie udajemy, Kochanie Moje Pięknouśmieche.
25-10-2018 18:43 floriankonrad [Link do komentarza]
Wiesz że podziwiam Ciebie i muszę Ci wyznać że mam dość udawania że nie jesteśmy małżeństwem
21-10-2018 03:54 zingara [Link do komentarza]
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0027 s