literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Wiersz z listy autora o pseudonimie floriankonrad
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
 
Atraktant
Niewidzialne nitki ciągną się do mnie
Jan Rybowicz "My polish Tao"

na wabia - zapory przeciwczołgowe, zęby smoka
(lubi się być wywrotowcem, nęcić  
trudnymi do przebycia barierami
kusić ledwie wyczuwalną wonią feromonów
mając nadzieję, że jednak ktoś się połasi)

nasza jednolita skóra jest pełna wertepów
przemyka się gwiazda oderwana z poszewki
prześlizguje błyszczący wąż. ma guziki zamiast oczu
więc widzi tylko to, co zamknięte
ksobnostki strzeżone przez smolne drzwi, zaszczepki
i kagańczątka, mające bronić przed ukąszeniami
słyszy te słowa skneblowane na amen blachą
nie umiem stwierdzić, czy w pełni rozumie

wiesz, jak trudno się odspoić, wstać
z lepkich pieleszy. jak ciężko wypielić mrzonki

co teraz? ech...
zaciągasz się, człowieku, zwitkiem nieważnych
banknotów, niczym zakazanym ziołem
i, choćby dym smakował jak palona dętka
jarane koło składaka pelikan
musisz udawać, że jest okej
czekać na wizje. nawet te po terminie ważności
blade, zdenominowane na śmierć

już zawsze będę żyć ze świadomością
że real to bycie na gigancie
wagarach od najważniejszego
(tak bardzo wrośliśmy, poznaliśmy się)

budować kolejne barykady?
- myślę wtulając się głębiej

zaraz świt
z gwiezdnego węża nie pozostanie nawet popiół
Opublikowany: 30-01-2019 08:41 przez: floriankonrad
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (5)
*bębenka
14-02-2019 20:12 achillea [Link do komentarza]
Wiersz dobry - tylko ja ( ja osobiście ), czuję się w nim jakbym biegła po wertepach i co chwilę się potykała. Fakt - bez prób oderwania i utrzymania w zasięgu wzroku blaszanego bębna, szybciej się odchodzi. Pozdrawiam.
14-02-2019 20:12 achillea [Link do komentarza]
Też mi się podoba, a wyróżnię sobie, te dwa niepozorne wersy z głębią.

"budować kolejne barykady?
- myślę wtulając się głębiej"


:)
01-02-2019 06:43 wre... [Link do komentarza]
dziękuję najserdeczniaściej
31-01-2019 07:50 floriankonrad [Link do komentarza]
fajne pisanie
wiesz chyba masz racje najbardziej czujemy życie kiedy się buntujemy dążymy do zmiany lub jestemy oszołomieni miłościa
czuję że wiosna idzie , może być ludów
31-01-2019 04:28 bolekwspanialy [Link do komentarza]
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0037 s