literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Do przeglądania polecamy:


FireFox Web Browser
Wiersz z listy autora o pseudonimie floriankonrad
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
Pokal. Pomasakra.
ten ból ma specyficzną nazwę
język od niej mechacieje
przeciera się na kantach

odnoszę (głupię, naiwnota!) wrażenie, że
pasożyty, wewnątrz przezroczystych rakiet
okrążają cały ustrój, od wewnątrz
(kreskówka mi się tworzy
z hipohondryckich majaków
komiks o rycerzach eposujących
na wzgórzach Somatii)

zwiedzanina, co by tu zbrzydzić i deegaltować
może blizny, miecze, trema i heroiny?

a wziąć by to, podnieść
(choć i tak jest dosyć podniosłe)
zalać żółtym, niech szumuje z ust
(pocałunki zwracane gwałtownie i hurtowo
popłynęłyby z bulgotem, powstałaby Śliniagara)

a wystrzyknąć by z niego - myślą, toczyciele -
obrazy kobiet. nawet te w ramach
(będzie ciężko, jeszcze policzki się rozpękną
ukruszy ostatni perłowy ząb), zamazać
wspomnienia randek. niech rośnie
od nowa, w białej piwnicy
między pustakami
jaskińce wygnitej w spoinie

uczy się turpicynizmu, samotności
pamięta tylko chlor, drogę do magla
nutki, z których da się zaśpiewać
melodyjkę-obraz:
płótno w szklanym naczyniu
Opublikowany: 20-05-2019 08:27 przez: floriankonrad
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (3)
Dzisiaj widzę, że mój komentarz nie jest właściwy. Rozumiem tekst, czyli z wierszem wszystko w porządku, tylko ja, czytając go, nie umiem się w niego wczuć, ne wciąga mnie, czytam go jakby mechanicznie, bo tak odległe są dla mnie, opisane wrażenia peela, np. te, z tych wersów,
odnoszę (głupię, naiwnota!) wrażenie, że
pasożyty, wewnątrz przezroczystych rakiet
okrążają cały ustrój, od wewnątrz


ale znalazłam też dla siebie kilka smaczków,
ten ból ma specyficzną nazwę
język od niej mechacieje
przeciera się na kantach

i
a wziąć by to, podnieść
(choć i tak jest dosyć podniosłe)

i
niech rośnie
od nowa, w białej piwnicy
między pustakami
jaskińce wygnitej w spoinie

Ten podkreślony wers podoba mi się najbardziej, tzn. najbardziej pobudził moją wyobraźnię. Pomknęłam myślami do tej jaskińki, żeby sprawdzić jak wygląda, czy jest wygodna, czy można by się w niej zadomowić. Innymi słowy, zaintrygowała mnie ona bardzo. Zapomniałam nawet, że nie lubię zamkniętych ciasnych przestrzeni.

:)
15-06-2019 08:43 wre... [Link do komentarza]
szkoda :(
11-06-2019 00:12 floriankonrad [Link do komentarza]
Ten dla mnie pomasakra:P, nie kumam go.

:)
22-05-2019 11:17 wre... [Link do komentarza]
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: {_Chrono} s