literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Do przeglądania polecamy:


FireFox Web Browser
Wiersz z listy autora o pseudonimie floriankonrad
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
Penektomik
chciałem zacząć czymś przygnębiającym
jak utrata najbliższej osoby
(nachylam się nad czarną tonią
i krzyczę "wracaj!" z głębi - siakiś pomruk
niewyraźne "zaraz", albo "spie**laj")

potem miałem wylewać z siebie outsideryzmy
że jestem w wielkim Poza, niejako
samookaleczony (pozbawienie tak istotnego
elementu - dramat!)
i pewnie nie zdołam się podźwignąć
że fanga prosto w ryj, ułomność i w ogóle
czołg przejeżdżający po tłuczonym szkle

a przecież prawie nic się nie stało:
ot, trochę więcej ciszy
milczy się jakby głośniej
skrzące się potwory obłażą wiersz
w którym pierwszy raz
użyłem aż tak wulgarnego słowa

teraz będzie najbardziej konfesyjnie:
wczoraj, podczas spaceru po lesie starałem się
wyobrazić sobie świat w oczach sarny
las, gęsta zabudowa
tak mało miejsca na siebie, ciało

i wiesz? czuję coś podobnego
ostre gałęzie przebijają język
kolce rżną powieki
nie tyle jestem szatkowany, co...
wtłacza się, obca tkanczysko
(paradoks- wypełnianie pustką!)

odrębność - zdradliwa choroba

no i wyszedł mi gothic-emo tekst
niezamierzenie

niech ktoś to da do zaśpiewania
Carlowi McCoyowi z Fields of the Nephilim
będzie hit
Opublikowany: 03-06-2019 14:23 przez: floriankonrad
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (5)
napisałem to jednym tchem...
11-06-2019 00:11 floriankonrad [Link do komentarza]
floriankonrad przecież ja nigdzie nie napisałam, że wiersz jest nieszczery. Napisałam, że ta jedna zwrotka, brzmi dla mnie mało wiarygodnie.

Piszesz tak: wczoraj, podczas spaceru po lesie starałem się, wyobrazić sobie świat w oczach sarny. Las, gęsta zabudowa, tak mało miejsca na siebie, ciało. Czuję coś podobnego (w domyśle, co sarna). Do tego miejsca jest wszystko w porządku. Teraz wydawałoby się, że zaczniesz wymieniać coś, czego doświadcza sarna i Ty. Nie mówię, że tak się nie może zdarzyć ale to raczej rzadkość, że ostre gałęzie przebijają język, a kolce rżną powieki sarnie. Sarna musiałaby biegać z językiem na wierzchu, a kolce pewnie częściej rozrywają jej skórę na ciele, bo ciało jest gabarytowo większe, więc zahacza o przeszkody.
Gdyby przeżucić ten wers, i wiesz? czuję coś podobnego do zwrotki wyżej, można by uznać go, za konieć podobieństw, a kolejną zwrotkę, już jako odczucia dotyczące tylko Ciebie. Ja tak bym ten zapis widziała.

teraz będzie najbardziej konfesyjnie:
wczoraj, podczas spaceru po lesie starałem się
wyobrazić sobie świat w oczach sarny
las, gęsta zabudowa
tak mało miejsca na siebie, ciało
i wiesz? czuję coś podobnego

ostre gałęzie przebijają *mi język
kolce rżną powieki
nie tyle jestem szatkowany, co...
wtłacza się, obce tkanczysko
(paradoks- wypełnianie pustką!)
09-06-2019 23:44 wre... [Link do komentarza]
Dzięki za koment. Nieszczerze? Jezu- Nie! To bardzo szczery wiersz...
09-06-2019 14:17 floriankonrad [Link do komentarza]
*przewrotność
06-06-2019 23:06 wre... [Link do komentarza]
Czuję jakiś zgrzyt w piątej zwrotce. Wkleję dwie, bo są ze sobą ściśle powiązane.

starałem się
wyobrazić sobie świat w oczach sarny
las, gęsta zabudowa
tak mało miejsca na siebie, ciało

i wiesz? czuję coś podobnego (ten wers bez 'wiesz' chyba lepiej gdyby był, ostatnim w zwrotce powyżej)
ostre gałęzie przebijają język(to nie wyglada na podobne do doznań sarny w lesie)
kolce rżną powieki (kolce raczej rozszarpują, rozrywają, tną)
nie tyle jestem szatkowany, co...
wtłacza się, obca tkanczysko (literówka)
(paradoks- wypełnianie pustką!)

(ta zwrotka, jakoś niewiarygodnie mi brzmi)



Odnośnie pochwał, to te wersy szczególnie wyróżniam

"a przecież prawie nic się nie stało:
ot, trochę więcej ciszy
milczy się jakby głośniej"

ta przerotność też niezła

'wtłacza się, obce tkanczysko
(paradoks- wypełnianie pustką!)'

a te skłoniły mnie do zadumy

'starałem się
wyobrazić sobie świat w oczach sarny
las, gęsta zabudowa
tak mało miejsca na siebie, ciało'

:)
06-06-2019 22:32 wre... [Link do komentarza]
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: {_Chrono} s