literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Do przeglądania polecamy:


FireFox Web Browser
Wiersz z listy autora o pseudonimie floriankonrad
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
Hitler miał kilkanaście miesięcy, gdy umarł van Gogh, ale nie o tym jest ten wiersz
kubek jest spękany w środku i na zewnątrz
- skutek chłodznia kawy, na chama
wstawiania gorącej, świeżo zalanej
do lodówki

właściwie cały jest z rys, opleciony
siateczką zmarszczek
krojących go na drobne kawałki
niezagojonych blizn, które się pogłębiają

codziennie zastanawiam się
kiedy trzaśnie mi w rękach
zostanę oblany mlecznobeżową
cieczą o temperaturze pokojowej

jest jakby metaforą depresji
wlej kroplę śliny
potem mnie rzuć - a zostaną skorupy

w całym domu (właśnie liczyłem!)
są dwadzieścia cztery inne kubki
większość kurzy się spokojnie za szkłem
jednej, drugiej meblościanki

tylko tego maltretuję

właśnie skończyłem trzydzieści cztery lata
nie mam glanów, ani kredytu, prawa jazdy
tyle razy wyobrażałem sobie
że się wieszam w garażu
że aż zaczęło mnie to nudzić

użalam się i filozofuję o sensie bytu
strukturze, wewnętrznej filozofii kubka
o jego transcendentalnej, kosmicznej aurze

a cisnąć o ścianę, niech się roztrzaska

liny holownicze parcieją
korniki wyżerają dziury w belkach stropowych

coraz starzej
Opublikowany: 19-02-2020 16:54 przez: floriankonrad
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (2)
Wieści najnowsze: kuek nadal "żyje" :) Ja zresztą też. Chyba :)))
22-02-2020 15:56 floriankonrad [Link do komentarza]
Hitler miał kilkanaście miesięcy, gdy umarł van Gogh, ale nie o tym jest ten wiersz----tytuł to wariactwo ale fajne

kubek jest spękany w środku i na zewnątrz
- skutek chłodznia kawy, na chama
wstawiania gorącej, świeżo zalanej
do lodówki

właściwie cały jest z rys, opleciony
siateczką zmarszczek
krojących go na drobne kawałki
niezagojonych blizn, które się pogłębiają

(w tym roku zakupiłam 'na zimę' duzo czosnku, którego oczywiście nie przejadłam. Zainteresowałam się jak go można zużyć i.....podobno może służyc jako klej na spękane naczynia, to w sam raz ratunek dla powyższego kubka:P)

codziennie zastanawiam się
kiedy trzaśnie mi w rękach
zostanę oblany mlecznobeżową
cieczą o temperaturze pokojowej

jest jakby metaforą depresji
wlej kroplę śliny
potem mnie rzuć - a zostaną skorupy

w całym domu (właśnie liczyłem!)
są dwadzieścia cztery inne kubki
większość kurzy się spokojnie za szkłem
jednej, drugiej meblościanki

tylko tego maltretuję

właśnie skończyłem trzydzieści cztery lata
nie mam glanów, ani kredytu, prawa jazdy
tyle razy wyobrażałem sobie
że się wieszam w garażu
że aż zaczęło mnie to nudzić

użalam się i filozofuję o sensie bytu
strukturze, wewnętrznej filozofii kubka
o jego transcendentalnej, kosmicznej aurze

a cisnąć o ścianę, niech się roztrzaska

liny holownicze parcieją
korniki wyżerają dziury w belkach stropowych

coraz starzej

no i dobrze, że się peel znudził, bo to faktycznie bez sensu i rodzaj wygodnictwa.
22-02-2020 00:59 wre... [Link do komentarza]
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: {_Chrono} s