literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Do przeglądania polecamy:


FireFox Web Browser
Wiersz z listy autora o pseudonimie floriankonrad
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
Przedsenne. Kwadryptyk.
I.
jest multimilionerem, więc porwali mu córkę
może, gdyby zapłacił wysoki okup
znalazłaby się cała i zdrowa

był jeden warunek: nie powiadamiać policji
oczywiście zrobił to. przesłali filmik (czy kiedykolwiek
będą przyznawane Oscary
w kategorii Najlepszy Film Snuff?): gwałt zbiorowy,
wyrwane paznokcie, krzyk, błagania
wreszcie — nóż przez gardło. i dostał
suwenir, bogacz: worek zimnych wnętrzności
dopiero wtedy oprzytomniał

potem — zaproponowali układ.
wykup ciała. na raty.
sto tysięcy za kolanko, dwieście za płuco
skóra zdarta z twarzy — najdroższa, prawie milion!
zgodził się

już czwarty rok płaci, jest zadowolony
że bandyci sumiennie wywiązują się z umowy

od paru dni chodzi podekscytowany
jest coraz bliżej skompletowania córy

jutro ma być dostarczona (kurierem!) kolejna paczka
cała wątroba!

...dziewczyna przeskakuje z lodówki do lodówki


II.

pewni ludzie, porządkując papiery po zmarłym
stryjku, szanowanym adwokacie,
obrońcy zasłużonych gangsterów
dzielnych bossów mafii
bardzo się zdziwili, gdy z jednej, dosyć
podniszczonej, tekturowej teczki (poza tym — była
pusta, nie zawierała choćby kartki ze
słowem wyjaśnienia) wypadł mężczyzna.
wyprostował się  dumnie
odszedł, jakby urażony
nie wdając się w dyskusje

wertowali dalej. nikogo. wreszcie, pod stertą kwitów
leżało najważniejsze: kamień przewiązany
zasuszoną pępowiną
zrobiło im się smutno

III.

pijak gromadzący w pudełkach wymiociny. dla potomności
i szuflada grafomana pełna rękopisów
prosta analogia

IV.

mniejsza o to, kto był inicjatorem, pomysłodawcą
zabawy w Źlepublikę. mikronację.

reguły — banalne: jeśli, o dowolnej porze
poszło się na rynek, siadło przy fontannie
Fleudheissera, zgięło się, dotknęło czołem kolan
— można było się przenieść
do wymarzanego państewka
wystarczyło o nim pomyśleć

było hiperegalitarne, w pełni dające się kształtować
użytkownikom-obywatelom
ustrój, flora, mieszkańcy, fauna — dowolne

monarchia kotów-samobójców? bardzo proszę.
teokratyczny zamordyzm wyznawców
Ognistego Słonecznika? czemu nie.

potem dzielono się w sieci opowieściami, jak
wyglądała owa kraina
współdzielna, tymczasowa, i jednocześnie stała
poddana tylko tobie, Gościu. Najwyższy Prawodawco
Konstruktorze. Bogu.

nie można było tylko stwierdzić: "Podczas mojej
wizyty nastąpiła katastrofa, dajmy na to
nuklearna — i Źlepublika już nigdy się nie
odrodziła (taki cwany psuja, troll i wandal
zniszczyłby zabawę, niejako przeciął ją
rozkroił, niczym żywą tkankę)

po mniej więcej pół roku wizyty w państewku
przestały wystarczać. młodzi ludzie wymyślili
Ubereverymana, osobę o dowolnych
cechach (na przykład rudego blondyna
świeżo po oskalpowaniu, który jeszcze
wczoraj był zmutowaną konio-Azjatką)

przestało być zabawnie, gdy okazało się, że wszystkie
wymyślane postaci osadzają się w ciele jednego,
jak najbardziej realnego człowieka

zmarł, niejaki Ryszard z Gniezna,
w nieludzkich męczarniach
przygnieciony dziesiątkami nagle wyrosłych rąk,
wagin, piersi, oczu, które pojawiały się nawet...
...no wszędzie.

co się stało z multipaństwem? obawiam się
że wisi nad nami, niewidzialne. niedługo runie
zasypie nas gruz ze skrzydlatych katedr
szkło rozbitych oczu wieżowców
zgniecie ścierwo trzystumetrowych lam

i coście narobili, gówniarze?
Opublikowany: 20-03-2021 20:11 przez: floriankonrad
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (5)
Dziękuję :)
08-04-2021 21:43 floriankonrad [Link do komentarza]
wertowali dalej. nikogo. wreszcie, pod stertą kwitów
leżało najważniejsze: kamień przewiązany
zasuszoną pępowiną
zrobiło im się smutno
-----------------------to daje do myślenia, zwłasza w połączeniu ze wstępem.

*uwaga dotyczy tych czterech wersów
03-04-2021 13:38 wre... [Link do komentarza]
Pierwsza część może szokować ale jest spójna tak jak pozostałe. Wszystkie zawierają jakiś rodzaj straszności. Mnie najbardziej podoba się II. Zaskoczyła mnie dokładnie tak samo jak tych porządkujących. Muszę ją sobie wyróżnić.

II.

pewni ludzie, porządkując papiery po zmarłym
stryjku, szanowanym adwokacie,
obrońcy zasłużonych gangsterów
dzielnych bossów mafii
bardzo się zdziwili, gdy z jednej, dosyć
podniszczonej, tekturowej teczki (poza tym — była
pusta, nie zawierała choćby kartki ze
słowem wyjaśnienia) wypadł mężczyzna.
wyprostował się dumnie
odszedł, jakby urażony
nie wdając się w dyskusje
-------------to dla mnie świetne, bo mnie zaskoczyło i w pewnym sensie rozbawiło

wertowali dalej. nikogo. wreszcie, pod stertą kwitów
leżało najważniejsze: kamień przewiązany
zasuszoną pępowiną
zrobiło im się smutno
-----------------------to daje do myślenia, zwłasza w połączeniu ze wstępem.
03-04-2021 12:43 wre... [Link do komentarza]
...jakbym nie umiał odróżnić wiersza od realu, każdy tekst traktował jako pamiętniś...
Mam koty. Mogę napisać o obdzieraniu kotów ze skóry. I co? tekst tekstem, życie - życiem.
21-03-2021 12:55 floriankonrad [Link do komentarza]
masz córkę? nigdy byś tego nie napisał
21-03-2021 05:56 bolekwspanialy [Link do komentarza]
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: {_Chrono} s