literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Do przeglądania polecamy:


FireFox Web Browser
Wiersz z listy autora o pseudonimie Tomasz Michał
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
 
Przyglądam się
twoje obcasy kołyszą biodrami
wprowadzają niepokój
w miasto w ulice między stragany

twoje usta pachną pomarańczą
gryząc zachłannie marzę by zgniły
w przepastnych kieszeniach męskiego ego

zwracam je targowisku
za dziesięć lat spotkamy nadzieję
która wywróży że kocham
Opublikowany: 20-04-2013 11:51 przez: Tomasz Michał
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (16)
ależ gdzież bym śmiał panience wmawiać konieczność. bezwzględne możliwości tylko. szkoda że oddział już zamknięty jest i ogrodzony płotem.

a coś tam wyrosło mi na ep u ciebie... zobaczmy co to za kwiatki.

pozdrawiam bez obowiązku
25-04-2013 12:58 Tomasz Michał [Link do komentarza]
tomaszu michale, nie muszę, mogę, bez obowiązku w dodatku, trafienia awersacją










w płot
tyle, że to już zamknięty rozdział i nawet książki z tego nie będzie
he he
:P
24-04-2013 18:00 ann13 [Link do komentarza]
choć trochę naiwnym? he he musisz o tym napisać erekcjato anno, koniecznie he he

pozdrawiam gryząc zachłannie
24-04-2013 15:00 Tomasz Michał [Link do komentarza]
hehe, wczoraj, na skutek sytuacji, pani w sklepie mi powiedziała, ależ proszę pani, trzeba być choć trochę naiwnym, a ja jej, że bardzo się staram, ale jakoś mi to okropnie nie idzie, tak, że wiem, wiem, chociaż wolałabym nie wiedzieć;)
24-04-2013 07:51 ann13 [Link do komentarza]
wiesz, może to chyba zły zamysł, by wracać do starych tekstów. ta "nadzieja" jest tak ciężka, że trudno coś z nią zrobić. teraz bym już jej w takim tekście nie wstawił. z drugiej strony,ta "nadzieja" jest dla tekstu ważna. zamienić ją na jakiś substytut to grabież przeszłości. chyba zostawię wszystko jak jest a o obcasach napisze nowy. bo i obcasy już inne i biodra również;)

pozdrawiam serdecznie
23-04-2013 21:20 Tomasz Michał [Link do komentarza]
nie zaglądałam do poprzednich jego wcieleń:)

dla mnie, to coś ciężkiego w wierszu, co mogłoby być nadęte jak balon, umyka w rozkołysanych biodrach, w butach, marzeniu o zgniłych ustach w zaniepokojonym mieście, ginie w kieszeniach, na targowisku przy straganie, to coś, nie jest wyeksponowane, nie stroi się na wystawie i się nie cieszy do przechodnia, tylko skromnie przechodzi przez palce, zostawiając ślad, nie odcisk
końcówka jest jak z innej bajki, zepsuta, dowala kamieniem węgielnym, obok miłości, jest jeszcze nadzieja, a one, dopieszczone dosłownością, nic mi nie mówią, robią tylko zamieszanie i budzą we mnie opór przeciwko nadużywaniu
(kochanie jest być może trochę uratowane, bo tak właściwie, nie wiadomo, co on kocha, gryzienie, ulicę, siebie wśród obcasów, a może tylko pomarańcze ;)
21-04-2013 21:29 ann13 [Link do komentarza]
ten tekst był już tutaj kilka lat temu przewertowany wte-i-wewte stronę (pod innym tytułem). najbardziej nie podobała się właśnie końcówka. jak na niego teraz patrzę, to wydaje mi się, że to dlatego, że tekst jest ogólnie nadęty jak balon. końcówka mogłaby być wentylem. ale nie jest. bardziej mi zależało na utrzymaniu tego co mi wtedy w głowie świtało, ale nie był to chyba dobry zamysł. trza spuścić powietrza jak mawiał niejaki nemo.

no właśnie: trza

pozdrawiam obcasy
21-04-2013 11:28 Tomasz Michał [Link do komentarza]
właśnie te męskie ego

i kłóci mi się i godzi
w odbieraniu
wiersza :)
21-04-2013 10:29 Fajnainnaczej [Link do komentarza]
Podobają mi się 2 pierwsze. W ostatniej razi mnie załamanie nastroju. Kompletny antagonizm (tak to odczytuję)
zwracam je targowisku i wywróży że kocham
Pzdr.

P.S. A jednak ann13 się przetrawiła. No to pozdrówka.
20-04-2013 23:42 Wierszodziej [Link do komentarza]
dla mnie cacy

przeszkadza mi tylko końcówka, taka przyklepana i (jakby) przesądzona, poza tym, wiersz jest delikatny, czy warto go roztkliwiać (po mojemu, pogrążać:p) wprost kochaniem, je tu słychać, widać i czuć, zamiast widziałabym coś z okolic zaćmienia
może być od czapki z daszkiem;)
20-04-2013 16:22 ann13 [Link do komentarza]
dziękuję ateno:)

i już zmienione.

pozdrawiam kobiecą intuicję
20-04-2013 16:18 Tomasz Michał [Link do komentarza]
twoje obcasy kołyszą miastem
wprowadzają niepokój między ulicami

pachną pomarańczą? Może.
która wywróży ci miłość.Może.

podoba mi się przepastna kieszeń męskiego ego

trochę pozmieniać i luzik.
20-04-2013 12:10 Atena83 [Link do komentarza]
Raczej ci się wydaje, że je znasz. To znacząca różnica.

Pozdrawiam.
20-04-2013 12:07 borkos [Link do komentarza]
no cóż, trudno. jednakże znając twoje priorytety poczekam jeszcze troszeczkę na następne oceny.

pozdrawiam twoje
20-04-2013 12:06 Tomasz Michał [Link do komentarza]
Nie ma czego zmieniać Tomaszu, to nie wiersz do publikacji a do szuflady.
20-04-2013 11:56 borkos [Link do komentarza]
tekst jest przyzwyczajony do zmian. więc śmiało.

pozdrawiam w ulice
20-04-2013 11:53 Tomasz Michał [Link do komentarza]
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: {_Chrono} s